Podczas środowej sesji złoty nieznacznie umocnił się

fot: Andrzej Bęben/ARC

W najbliższych dniach powinno nastąpić wyhamowanie zmienności na rynku złoteg

fot: Andrzej Bęben/ARC

W trakcie środowej (17 lutego) sesji złoty nieznacznie umocnił się w stosunku do wszystkich głównych walut - podkreślili analitycy. O godz. 18 euro kosztowało 4,39 zł, dolar amerykański - 3,94 zł, a frank szwajcarski - 3,98 zł.

- Skala umocnienia złotego jest ciągle niewielka i nie wydaje się, aby złoty mógł zdecydowanie umocnić się w stosunku do euro w najbliższym czasie - zaznaczył analityk Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski. Dodał, że dane z polskiej gospodarki, które zostały opublikowane przez GUS, okazały się rozczarowujące i nie pomogły umocnieniu się złotego, ale ich wpływ na rynek pozostaje raczej znikomy.

Po bardzo dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, gdzie produkcja przemysłowa wzrosła m/m o 0,9 proc., najsilniej od 2010 roku umacniał się dolar, choć skala ruchu była niewielka, gdyż inwestorzy pozostawali ostrożni ze względu na publikację szczegółowego raportu po ostatnim posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. USD/PLN pozostał więc w okolicach 3,95. - Podtrzymujemy nasze oczekiwania na dalsze wzrosty w stronę 4 złotych ze względu na zdecydowanie zbyt niską wycenę prawdopodobieństwa podwyżek stóp procentowych w USA w tym roku, szczególnie w świetle pierwszych sygnałów poprawy tempa wzrostu cen - napisał w swoim komentarzu Maliszewski.

W środę najsilniej tracił wobec złotego frank szwajcarski, co jest z pewnością dobrą wiadomością dla kredytobiorców. Jeżeli wzrosty zawitają na dłużej na najważniejszych giełdach, powinniśmy zobaczyć kontynuację spadków ceny CHF/PLN do poziomu 3,93.

Jak ocenił analityk Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko, polska waluta najmocniej zyskiwała w środę wobec franka (CHF), który tracił również na głównym zestawieniu EUR/CHF. W trakcie sesji GUS opublikował dane dot. produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej za styczeń. Dane te okazały się słabsze niż oczekiwano.

Zdaniem analityka, inwestorzy jednak skupili uwagę na wypowiedzi ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, iż MF przedstawi poprawioną propozycję ustawy frankowej, a prezydent nie będzie forsował swojej wersji zmian dot. kredytów w we frankach (CHF). Rynek zareagował dość optymistycznie, gdyż propozycja prezydenta w zakresie przewalutowania kredytów w CHF wskazywana była przez kolejne agencje ratingowe jako czynnik mogący doprowadzić do obniżenia ratingu Polski. Ponadto proporcja ta była krytykowana jako potencjalnie destabilizująca sektor bankowy oraz mogąca negatywnie wpłynąć na notowania złotego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.