Podatki: Polacy źle się czują składając PIT-y

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do końca kwietnia podatnicy muszą rozliczyć się z fiskusem

fot: Andrzej Bęben/ARC

34 proc. Polaków składając PIT ma złe samopoczucie, a 21 proc. czuje się jakby byli okradani - wynika z opublikowanego w poniedziałek badania "Polacy o podatkach 2014", które przeprowadzono na zlecenie Centrum im. Adama Smitha.

Z badania wynika, że 71 proc. Polaków nie lubi składać deklaracji PIT.

"Składając PIT aż 34 proc. Polaków ma złe samopoczucie, a 21 proc. czuje się jakby była okradana. Natomiast tylko 6 proc. podchodzi to tego jak do wyrywania zęba".

Zdaniem wiceprezydenta Centrum im. Adama Smitha Andrzeja Sadowskiego wyniki badania są pochodną przekonania o tym, że podatki są zbyt wysokie, a rząd nie wydaje tych pieniędzy dobrze.

"Nie widzimy sensu w płaceniu podatków, a jest to nasz obowiązek i dlatego po prostu czujemy się źle" - ocenił, cytowany w komunikacie, Sadowski.

Jednocześnie badanie pokazało, że tylko 23 proc. Polaków boi się urzędu skarbowego, przy czym odsetek ten jest nieznacznie mniejszy wśród kobiet. Według prezydenta Centrum im. Adama Smitha Roberta Gwiazdowskiego Polacy coraz odważniej i częściej bronią swoich praw przed sądami, uznając za niesprawiedliwe decyzje organów podatkowych.

Sondaż pokazał też, że 65,2 proc. badanych lubi urzędników fiskusa.

"Polacy wiedzą, że to nie urzędnik skarbowy sprawia, że podatki są za wysokie i skomplikowane, tylko politycy" - oceniła ekspertka z Centrum im. Adama Smitha prof. Dominika Maison (Wydział Psychologii UW).

Z badania wynika, że z roku na rok spada akceptacja dla wysokości podatków. Aż 88 proc. Polaków uważa, że podatki są za wysokie, a 89 proc., że powinny być niskie. Zdaniem Sadowskiego Polacy mają większą świadomość podatkową, niż parlamentarzyści i politycy, którzy forsują podwyżki podatków. Zaznaczył, że coraz więcej osób jest przekonanych o tym, iż sami lepiej dysponowaliby tymi pieniędzmi.

Według Maison podatki oceniane są jako niesprawiedliwe niezależnie od obowiązującego systemu politycznego. Zwróciła uwagę, że ludzie postrzegają zazwyczaj własną grupę jako szczególnie mocno - lub za mocno - obciążoną podatkami.

"Dlatego poczucie "pokrzywdzenia" podatkami występuje zarówno wśród najmniej, jak i najwięcej zarabiających".

Zgodnie z badaniami 78 proc. respondentów nie wierzy w dobrze działający system zarządzania budżetem publicznym.

Sondaż pokazał, że tylko 11 proc. Polaków uważa, że "podatki powinny być wysokie, bo dzięki temu rząd może wiele rzeczy zapewnić swoim obywatelom".

Na pytanie, czy jesteśmy zwolennikami podatku progresywnego czy liniowego, 46 proc. badanych opowiedziało się za podatkiem progresywnym, a 38 proc. za liniowym. Najmniej otwarte na podatek liniowy są osoby po 55 roku życia.

Do końca kwietnia podatnicy powinni złożyć w swoich urzędach skarbowych coroczne zeznania podatkowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.