Pociągi Kolei Śląskich wracają do Ustronia i Wisły

fot: Tomasz Rzeczycki

Koleje Śląskie na trasie Gliwice - Bytom nadal będą przejeżdżać bez zatrzymania koło kopalni Bobrek

fot: Tomasz Rzeczycki

Pociągi zamiast autobusów zastępczych pokonają trasę między Skoczowem i Wisłą, za to odwrotna sytuacja będzie mieć miejsce m.in. pomiędzy Pszczyną i Bielskiem-Białą. Nowy rozkład jazdy pociągów, jaki zacznie obowiązywać w niedzielę, 11 grudnia, przynosi zauważalne zmiany, jeśli chodzi o Koleje Śląskie.

Najwięcej powodów do zadowolenia mogą mieć mieszkańcy południowej części powiatu cieszyńskiego. Dwa górskie miasteczka, po zakończonym w listopadzie remoncie torów, odzyskają połączenia kolejowe. Niestety, tak jak było przed remontem, Koleje Śląskie kursować będą niemal wyłącznie jedną i tą samą trasą z Wisły Głębce przez Chybie Mnich, Zabrzeg Czarnolesie, Goczałkowice i Tychy do Katowic. Inną trasą jeździć będzie tylko jeden pociąg łączący Gliwice i Wisłę przez Przyszowice, Knurów, Rybnik i Strumień. W dalszym ciągu nie będzie więc bezpośrednich połączeń do Wisły z Raciborza czy Bielska-Białej czy też - jak było to pod koniec XX w. - z Kędzierzyna-Koźla i Krakowa.

Mimo zakończenia remontu, nie wszystkie połączenia do Wisły zrealizowane zostaną pociągami. W niektóre dni za wieczorny pociąg z Katowic uruchamiana będzie zastępcza komunikacja autobusowa na odcinku Pszczyna - Chybie.

Zastępcze autobusy w wybranych terminach pojadą zamiast pociągów Kolei Śląskich na odcinku Pszczyna - Bielsko-Biała Główna. Jak wynika z rozkładu, autobus zastępczy nie będzie się zatrzymywać nigdzie po drodze pomiędzy tymi stacjami.

Zamiast pociągów zobaczymy też w wybranych terminach autobusy zastępcze na odcinku Nowy Bieruń - Oświęcim. Natomiast przez cały czas obowiązywania rocznego rozkładu jazdy zastępcza komunikacja autobusowa, tak jak dotąd, ma być na trasie Tarnowskie Góry - Katowice.

W nowym rozkładzie jazdy Koleje Śląskie nie będą, jak dotąd, zajeżdżać na stacje Sosnowiec Dańdówka i Sosnowiec Południowy. Zatrzymują się tam obecnie pojedyncze pociągi, jadące pomiędzy Dąbrową Górniczą Ząbkowicami a Katowicami Szopienicami Południowymi objazdem z pominięciem Będzina.

Na dotychczasowej zasadzie pomiędzy Krakowem Głównym a Katowicami kursować będą pociągi Kolei Śląskiej pod nazwą Gibki Cug. Tak jak dotąd, nie będą się one zatrzymywały w żadnej wsi, a jedynie na stacjach i przystankach zlokalizowanych w miastach. Przesunięte zostały godziny odjazdów, niekiedy dość znacznie. Przykładowo Gibki Cug odjeżdżający obecnie z Krakowa Głównego o godz. 13.07, w nowym rozkładzie pojedzie o 13.30.

Uruchomione rok temu pociągi Kolei Śląskich na trasie Bytom - Gliwice kursować będą w podobnej liczbie jak dotychczas. W dalszym ciągu nie będą się one zatrzymywać koło KWK Bobrek-Piekary ruch Piekary, gdyż nadal nie odbudowano zlikwidowanego tam dwa lata temu przystanku kolejowego.

Niektóre przystanki kolejowe będą wykorzystywane symbolicznie. Przykładowo z przystanku Suszec Kopalnia, położonego obok zlikwidowanej KWK Krupiński, w dni wolne Koleje Śląskie pojadą o godz. 8.08 i 20.02 do Rybnika oraz o godz. 7.14 i 18.56 do Pszczyny.

Roczny rozkład jazdy ma obowiązywać od 11 grudnia 2022 r. do 9 grudnia 2023 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.