Po spotkaniu Solidarności z wicepremierem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeżeli dojdzie do protestów, to najbardziej realnym scenariuszem jest wspólny strajk ostrzegawczy wszystkich związków na Śląsku

fot: Andrzej Bęben/ARC

NSZZ Solidarność przedstawiła w środę (13 lutego) wicepremierowi Januszowi Piechocińskiemu najpilniejsze dla związku sprawy. Odpowiedzi przeanalizuje Komisja Krajowa i to ona będzie podejmować decyzje, również w sprawie ewentualnych protestów - oświadczył przewodniczący Związku - Piotr Duda.

Jak mówił Duda dziennikarzom po pierwszym spotkaniu Piechocińskiego z członkami Komisji Krajowej związku, Solidarność przekazała wicepremierowi postulaty dotyczące polityki przemysłowej, obywatelskiego projektu ustawy ws. płacy minimalnej, kwestii umów śmieciowych oraz uwagi do projektu ustawy dotyczącej rozliczania czasu pracy w okresie rocznym, który rząd przekazał już do Sejmu.

- Nie ukrywałem, że jeżeli faktycznie w Sejmie zostanie to przepchnięte głosami koalicji, to już nie będzie bitwa, ale naprawdę wojna. To uderzy w każdego pracującego w Polsce. Ci, którzy mają umowę o pracę staną się pracownikami na rozkaz - podkreślił Duda.

Chodzi o projekt zmieniający sposób rozliczania, który w zamyśle rządu ma uelastycznić warunki pracy, by częściowo zapobiegać zwolnieniom.

- Po dzisiejszych deklaracjach Piechocińskiego w różnych sprawach, Komisja Krajowa oceni je i będzie przygotowywać się do referendum w całym kraju, ewentualnie do protestów i strajku generalnego. To nie mnie oceniać, będzie to oceniała KK i podejmowała adekwatne decyzje - zapowiedział Duda.

Jak dodał, decyzja KK powinna być znana w marcu i jeżeli dojdzie do protestów, to najbardziej realnym scenariuszem jest wspólny strajk ostrzegawczy wszystkich związków na Śląsku.

- Będziemy się spotykać z innymi centralami i naprawdę zaczynamy przygotowania do walki, bo widzimy, że wszystkie nasze działania merytoryczne niczego nie dają. Rządzący nie chcą rozmawiać na argumenty merytoryczne, więc trzeba ich przekonać argumentami siły. Trzeba usiąść i rozmawiać o prawdziwych problemach pracowników - mówił przewodniczący Solidarności.

O Piechocińskim Duda powiedział, że "przynajmniej jeden wicepremier tego rządu chce rozmawiać i prowadzić dialog". Dodał jednak, że PSL jest mniejszym koalicjantem, więc Piechociński będzie miał tyle swobody, na ile pozwoli mu premier Tusk.

- Kluczowa jest więc możliwość dialogu z premierem Tuskiem - podkreślił Szef Solidarności.

Piotr Duda oświadczył również, że niewykluczone, iż Komisja Krajowa zajmie się też kwestią wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych - za którymi osobiście się opowiada.

- Od lat mamy do czynienia z monopolem tych samych polityków, którzy są raz w koalicji, raz w opozycji - powiedział, dodając, że formuła dialogu z tymi ludźmi się kończy.

Wicepremier Piechociński mówił dziennikarzom, że czas kryzysu wymaga szczególnej współodpowiedzialności, zarówno po stronie polityków, jak i przedsiębiorców oraz związkowców, na każdym poziomie, od zakładów pracy po Komisję Trójstronną.

- Trzeba wsłuchiwać się w swoje racje i szukać tego, co możemy zrobić wspólnie. Taką otwartą postawę rządu zadeklarowałem - powiedział.

Jak dodał, są obszary, o które związkowcy upominają się w sposób naturalny, jak podtrzymywanie zatrudnienia czy odblokowanie środków z funduszu pracy.

- Myślę, że wspólnie znajdziemy przestrzeń wspólnego analizowania dotychczasowych form aktywnego zwalczania bezrobocia, rozbudowywania nie rynku szkoleń, ale rynku zatrudnienia - powiedział.

Piechociński podkreślał, że często działacze związkowi są w przestrzeni publicznej niesłusznie stygmatyzowani.

- Jeden z dużych zagranicznych inwestorów ostatnio wymienił jako zaletę polskiej przestrzeni gospodarczej społeczną stabilność oraz racjonalnych i obliczalnych przywódców związkowych - mówił.

Jak dodał, takie podejście jest bardzo wartościowe, lepsze niż "prosta, zimna konfrontacja, z której wartości dodanej nie ma". W jego opinii, sięganie przez związki po protesty i strajki jest bronią ostateczną i obosieczną, bo pokazuje to, że nie potrafimy wygrywać.

Wygrywa się wtedy, gdy osiągamy kompromis, a nie wtedy, gdy następuje konfrontacja" - podkreślił wicepremier.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.