Po rocznej przerwie tramwaje wrócą na ulicę Katowicką w Bytomiu

fot: Krystian Krawczyk

Tramwaje wrócą na ul. Katowicką w Bytomiu już w czwartek, 26 września

fot: Krystian Krawczyk

Po ponad roku przerwy w ruchu tramwaje wrócą na ul. Katowicką w Bytomiu, którą wiedzie jedno z najważniejszych połączeń tramwajowych w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Tak długa przerwa związana była ze znacznym opóźnieniem przy przebudowie ulicy.

Ul. Katowicka w Bytomiu prowadzi od skrzyżowania ulic Siemianowickiej i Chorzowskiej m.in. do pl. Sikorskiego, który jest głównym węzłem tramwajowym w mieście. Dla samochodów nie jest ważną arterią. Jest natomiast częścią głównej trasy tramwajowej w kierunku Katowic - i jedynym dotąd jednotorowym odcinkiem między centrami Bytomia a Katowic.

Modernizacja i rozbudowa do dwóch torów tamtejszej linii tramwajowej to jeden z elementów wartego około 885 mln zł unijnego projektu modernizacji infrastruktury tramwajowej w konurbacji katowickiej.

W projekcie gruntownej przebudowy około 800-metrowego odcinka ul. Katowickiej tramwajowa spółka współpracuje z bytomskim samorządem, a także samorządową spółką Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne.

Przetarg na zamawiane przez te trzy podmioty prace koordynowały Tramwaje Śląskie. Umowę z wykonawcą - konsorcjum spółek NDI-Balzola (z ceną 19,3 mln zł brutto) - podpisano z końcem listopada 2017 r. Pierwotnie prace miały zostać wykonane w ciągu 10 miesięcy.

Ruch tramwajowy przerwano 24 września 2018 r. Od tego dnia tramwaje między placem Sikorskiego a zajezdnią Łagiewniki przy ul. Chorzowskiej nie kursują, a prace modernizacyjne trwają na dwóch sąsiadujących ze sobą odcinkach: na ul. Katowickiej (od ul. Siemianowickiej do pl. Sikorskiego) oraz od przystanku Arki Bożka do ul. Siemianowickiej. Konsorcjum NDI i Balzola jest generalnym wykonawcą obu inwestycji.

W lipcu br. w jednej z kamienic przy ul. Katowickiej wybuchł gaz. Zginęła matka i jej dwie kilkuletnie córki. Z powodu remontu ulicy w trakcie akcji ratowniczej wozy strażaków nie mogły podjechać pod budynek. Kilka dni później samorząd Bytomia przekazał, że od miesięcy naciska na inwestora - spółkę Tramwaje Śląskie - w sprawie przyspieszenia prac.

"Termin był wielokrotnie przesuwany, zaś zmiany w harmonogramie robót, jak również jakość wykonania niektórych prac budowlanych budzą obawy zarówno władz miasta, jak i mieszkańców co do możliwości prawidłowego ukończenia tej ważnej dla Bytomia inwestycji" - alarmowało miasto.

W odpowiedzi Tramwaje Śląskie deklarowały starania na rzecz przyspieszenia inwestycji. Zapowiadając czwartkowe przywrócenie ruchu tramwajów, zaznaczyły, że przez trzy ostatnie miesiące na placu budowy od rana do wieczora, przez siedem dni w tygodniu, pracowały dziesiątki robotników i jednostek sprzętu.

- Zabiegi podjęte przez zarząd spółki, wspierany przez władze Bytomia, przyniosły efekt i faktycznie okres wakacyjny i wrzesień to czas, gdy na placu budowy działo się wiele. Dzięki temu wreszcie możemy przywrócić pełne połączenie tramwajowe między Bytomiem a Chorzowem i Katowicami - zaznaczył rzecznik TŚ Andrzej Zowada.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.