Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Po fuzji w Grupie Lotos nie będzie zwolnień grupowych

Orlenobajtek

fot: Orlen

Proces przejęcia kapitałowego Grupy Lotos przez PKN Orlen został zainicjowany w lutym 2018 r., podpisaniem Listu Intencyjnego ze Skarbem Państwa

fot: Orlen

Decyzja Komisji Europejskie (KE), dotycząca zgody na przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen jest historyczną chwilą. Fuzja ta wzmocni pozycję powiększonej Grupy Orlen w regionie - ocenił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Zapewnił, że po fuzji w Grupie Lotos nie będzie zwolnień grupowych.

W środę w siedzibie Grupy Lotos odbył się briefing prasowy z udziałem prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka i prezesa Grupy Lotos Pawła Majewskiego. Wcześniej, we wtorek KE wyraziła warunkową zgodę na połączenie PKN Orlen z Lotosem, przy czym zatwierdzenie uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez płocki koncern - chodzi m.in. o sprzedaż 30 proc. udziałów rafinerii Lotos i 80 proc. stacji tej sieci. Także we wtorek PKN Orlen podpisał list intencyjny ze Skarbem Państwa w sprawie przejęcia kontroli kapitałowej nad PGNiG.

- To jest największa fuzja w tym regionie w tej branży i fuzja, która ma duży stopień koncentracji. Nie jest to fuzja łatwa dla właściciela, łatwa również dla Komisji Europejskiej - mówił prezes PKN Orlen podczas środowego briefingu, dotyczącego planów rozwojowych tego koncernu związanych z przejęciem Grupy Lotos.

Odnosząc się do decyzji KE ocenił, że jest to historyczna chwila, a realizowany proces połączenia zdecydowanie wzmocni Orlen i Lotos.

- To wzmocni naszą pozycję w regionie - oświadczył Obajtek. Przypomniał, że obecnie Grupa Orlen posiada swe aktywa m.in. na Litwie i w Czechach, gdzie znajdują się w sumie trzy rafinerie, w tym Orlen Lietuva w Możejkach, jedyna w krajach bałtyckich.

- Mamy tak duży rynek, że ta pozycja w regionie musi być zdecydowanie mocna. I temu ma ta fuzja służyć - podkreślił szef PKN Orlen, nawiązując do oczekiwanych efektów przejęcia Grupy Lotos.

Ocenił jednocześnie, że nie mogą być dwa koncerny w Polsce, które tak naprawdę mają nadzór jednego właściciela i nawzajem się wycinają.

- To nie służy gospodarce, to naprawdę nie służy rozwojowi tych firm - argumentował.

Zwrócił uwagę, że PKN Orlen i Grupa Lotos, oprócz tego, że muszą być kołem zamachowym rozwoju polskiej gospodarki w procesie transformacji energetycznej, to jednocześnie muszą przejść taką transformację.

- Ta fuzja ma spowodować oszczędności w zakresie działań operacyjnych, w zakresie logistyki, połącznia firm zależnych, wzmocnienia tych firm zależnych - mówił prezes PKN Orlen.

Tłumaczył, że proces ten spowoduje też połącznie możliwości w segmencie badawczo-rozwojowym. "

- Nie możemy dublować badań, nie możemy wszyscy pracować nad wodorem. My, jako Orlen stawiamy bazę badawczo-rozwojową, gdzie zmieszczą się w tej bazie wszystkie firmy. Zmieści się w tej bazie Energa, Orlen, Lotos, ale również PGNiG zmieści się w tej bazie - podkreślił.

Szef PKN Orlen zwrócił uwagę, że w planach rozwojowych należy uwzględniać dłuższą perspektywę i przewidywać zmiany rynkowe. Wskazywał, że strategiczne procesy zmian w firmach powinny być podejmowane, gdy mają one dobrą kondycję finansową. Jak mówił, za 10, 15 lat być może nie będzie sprzedawał się olej napędowy czy benzyna - na naszych stacjach będzie sprzedawał się wodór.

- W tym czasie nasza produkcja, przerób ropy, musi przejść na przerób petrochemiczny, bo petrochemia w przeciągu 30 lat potroi swoje zapotrzebowani na rynku. I my już nie będziemy przerabiać za 10, 15 lat ropy na paliwo, tylko głównie dla przemysłu petrochemicznego. Dlatego musimy spiąć się infrastrukturą, wieloma możliwościami w tym zakresie - przekonywał Obajtek.

Prezes PKN Orlen, wspominając o rozmowach na temat połączenia PKN Orlen i Grupy Lotos, jakie odbył z wieloma ekonomistami w Polsce, jak również za granicą, zaznaczył, że w 98 proc. każdy twierdzi, że ta fuzja powinna być już dawno zrobiona.

- Ta fuzja powinna być zrobiona już przed wejściem do Unii Europejskiej. Ona wtedy byłaby na innych warunkach. Zupełnie inaczej działalibyśmy w regionie, te nasze oddziaływania byłyby zupełnie inne - stwierdził. I dodał, nawiązując do niedawnych rozmów z KE: - Negocjacje z Komisją były trudne, ale wynegocjowaliśmy optymalne rozwiązania, które opłacają się, by ta fuzja została przeprowadzona.

Podczas briefingu szef PKN Orlen wspomniał też o rozmowach, jakie w środę odbył m.in. z zarządem Grupy Lotos oraz wcześniej z działającymi tam związkami.

- Przed chwilą miałem spotkanie z kadrą dyrektorską, zarządem. (...) Miałem też spotkanie ze związkami zawodowymi. I nie będzie żadnych, podkreślam - żadnych zwolnień grupowych. Ta fuzja nie przewiduje żadnych zwolnień grupowych. My będziemy negocjować cały czas, teraz, kiedy mamy warunki zaradcze, będziemy negocjować ze stroną społeczną - oświadczył Obajtek.

- Pora, miejsce i czas w Polsce na jedną multienergetyczną firmę, taką choćby, jak Repsol w Hiszpanii. Ta firma, po połączeniu z PGNiG, będzie miała podobne generalnie przychody. Nasze przychody po połączeniu to jest ok. 200 mld zł - wyliczył prezes PKN Orlen, dodając, iż przychody na tym poziomie ma właśnie hiszpański Repsol.

Wskazał zarazem, że zagraniczne koncerny to są firmy multienergetyczne, to są firmy, które mają ropę, gaz, zapinają to w łańcuch petrochemiczny i również mają energetykę.

- I wtedy dopiero buduje się silna firma o stabilnych fundamentach - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kochamy wielkanocne tradycje

Na granicy Chorzowa i Katowic topiono marzanny, pleciono palmy i malowano jaja. Śmiechu było przy tym co niemiara. Pomyśleć, że takie zwyczaje kultywuje się jeszcze w samym centrum wielkiej aglomeracji.  Do skansenu w Chorzowie zjechali mieszkańcy ze wszystkich stron naszego regionu. Przywieźli z sobą marzanny ubrane w pstrokate spódnice i koszule. Byli i tacy, którzy klecili kukły

64 proc. Polaków uważa, że niezależnie od tego, co zrobią, ich rachunki i tak będą rosnąć

Zdaniem 64 proc. ankietowanych Polaków ich rachunki będą i tak dalej rosnąć, niezależnie od podjętych działań - wynika z badania "To my. Polacy o nieruchomościach - I kwartał 2026". Jednocześnie co trzecia osoba stwierdziła, że nie robi nic, aby zmniejszyć swoje wydatki.

Ostatnia szychta na Bobrku

Karol Paściak tuż po studiach rozpoczął pracę na kopalni Bobrek. W marcu ostatni raz zjechał na dół. Wraz z kolegami przenosi się właśnie na ZG Sobieski.

Palma – symbol Wielkanocy

Ważną tradycją charakterystyczną dla polskiej Wielkanocy są palmy. Niektóre osiągają kilkanaście metrów wysokości i zachwycają swymi barwami i kunsztem wykonania - pisaliśmy na naszyuch łamach przy okazji zeszłorocznej Wielkanocy. Przypominamy publikację "Palma – symbol Wielkanocy": Śląskie palmy w odróżnieniu od tych, wykonywanych w innych regionach Polski, przypominają