Po 1 listopada na wysypiska trafia ok. 120 tys. ton odpadów cmentarnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Spalanie świec na grobach zmarłych ma jedynie symboliczne znaczenie i stanowi dowód naszej pamięci o tych, którzy odeszli od nas na zawsze

fot: Andrzej Bęben/ARC

W ostatnich latach po Wszystkich Świętych na wysypiska trafiało ok. 120 tys. ton odpadów cmentarnych, w tym roku wartość ta powinna być zbliżona - oszacowało Stowarzyszenie “Polski Recykling“. Podało, że średnia to od 3 do 9 kilogramów odpadów z każdego grobu.

“To naprawdę duża ilość odpadów, która stanowi poważne wyzwanie dla gmin oraz firm zajmujących się ich odbiorem i przetwarzaniem. Głównym problemem jest fakt, że odpady pochodzące z nekropolii, oprócz frakcji bio, są trudne do przetworzenia (ale nie niemożliwe). Trudności pojawiają się już na etapie selekcji odpadów na cmentarzach, gdzie w wielu miejscach wciąż brakuje systemu segregacji - osobnych pojemników przynajmniej na tworzywo sztuczne i odpady biodegradowalne“ - wskazało stowarzyszenie.

Zaznaczyło, że szkło pochodzące ze zniczy, ze względu na swój skład i sposób produkcji, przy obecnie dostępnych technologiach nie nadaje się do recyklingu, co stwarza dodatkowy problem. Ponadto zdarza się, że sztuczne wiązanki zawierają duże ilości PCV (jeden z polimerów syntetycznych), co uniemożliwia również ich recykling.

Zdaniem stowarzyszenia, aby poradzić sobie z tak dużą ilością odpadów można zastosować model 3xR - reduce (ograniczaj), reuse (używaj ponownie), recycle (poddawaj recyklingowi), która oznacza, że najbardziej przyjazne dla środowiska jest ponowne wykorzystanie tego, co kupiliśmy. Stosując tę zasadę, zamiast wymieniać cały znicz, można wymienić sam wkład w zniczu, a w przypadku gdy jest on uszkodzony - naprawić.

Kolejnym pozytywnym rozwiązaniem w opinii “Polskiego Recyklingu“ są zyskujące na popularności tzw. “zniczodzielnie“, czyli miejsc na cmentarzach, w których można zostawić niepotrzebne znicze nadające się do ponownego wykorzystania. Przedmioty, których nie da się naprawić lub ponownie wykorzystać, powinno się lokować we właściwym pojemniku na odpady, najlepiej na terenie samego cmentarza.

Stowarzyszenie oceniło, że kluczowym rozwiązaniem tego problemu jest ekoprojektowanie, czyli uwzględnienie możliwości poddania produktu recyklingowi już na etapie jego projektowania. “Jeśli produkujemy sztuczne kwiaty, to bez zawartości PCV, a jeśli wytwarzamy szklane znicze, to ze szkła, które może później trafić do recyklingu“ - dodało stowarzyszenie.

Jak wyjaśniono na stronie dotyczącej zasad segregacji m.st. Warszawy, zużyte znicze szklane i plastikowe należy wyrzucać do pojemników na odpady zmieszane. Do pojemnika na szkło powinno trafiać wyłącznie szkło opakowaniowe. Szkło stołowe ma inny skład chemiczny i temperaturę topnienia niż np. butelki lub słoiki. Jak wynika ze strony, również same wkłady do zniczy należy wyrzucać do pojemników zmieszanych.

Wyjątkiem są znicze elektroniczne, których nie wolno wyrzucać do pojemników na odpady zmieszane. Takie znicze są elektroodpami i należy oddawać je podmiotom uprawnionym do ich zbierania - np. do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK-ów) lub wyrzucać do przeznaczonych do tego pojemników w ramach prowadzonych zbiórek tego typu zużytego sprzętu. Wyrzucanie takich zniczy do odpadów zmieszanych podlega karze grzywny.

Jak przekonywał w tym tygodniu prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Zniczy i Świec Łukasz Kuchta, od kilku lat w Polsce rośnie znaczenie zniczy szklanych i wkładów wymiennych, które są trwalsze, bardziej estetyczne i przyjazne środowisku. - Znicze plastikowe stopniowo tracą na popularności, zarówno ze względu na przepisy dotyczące odpadów, jak i rosnącą świadomość ekologiczną konsumentów - stwierdził Kuchta.

Jego zdaniem, w ostatnim czasie polscy konsumenci zaczęli kupować droższe i lepiej wykonane znicze, za to kupują ich mniej. Kuchta zauważył też, że w Polsce pojawiają się nowe produkty - LED-owe, pochodzenia azjatyckiego, które część rynku traktuje jako “nowoczesne znicze“. Dodał, że udział tego typu produktów w polskim rynku zniczy to ok. 13-14 proc., a ta skala może być nawet większa. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kluczowa inwestycja ORLEN Termika na Śląsku. Ma duże znaczenie dla południa regionu

ORLEN Termika Silesia rozpoczyna kluczową inwestycję w południowej części województwa śląskiego. Systemy ciepłownicze zakładów w Jastrzębiu-Zdroju i Pawłowicach zostaną połączone.

Odleć do Słońca z Katowice Airport. Zimą nowe kierunki i bezpośrednie loty Dreamlinerem

Z Katowice Airport będzie można zamienić zimową kurtkę na strój kąpielowy. W siatce połączeń „Zima 2026/2027” z katowickiego lotniska dostępnych jest 71 tras, w tym 40 regularnych i 31 czarterowych. W ruchu regularnym zadebiutuje znana linia niskokosztowa Air Arabia, która połączy Katowice Airport z Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ruchu czarterowym królować będą dalekie podróże bezpośrednie Dreamlinerem oraz szerokokadłubowym Airbusem 330-300. Czekają m.in. Tajlandia, Wietnam, Kostaryka, Meksyk, Wenezuela i Dominikana.

Pozwolenia zintegrowane w praktyce – jakie dokumenty warto przygotować przed rozpoczęciem procedury?

Uzyskanie pozwolenia zintegrowanego wymaga zgromadzenia dokumentacji technicznej, środowiskowej i formalnej. Brak wymaganych informacji może skutkować koniecznością uzupełnienia wniosku, a tym samym wydłużyć postępowanie administracyjne. Odpowiednie przygotowanie dokumentów pozwala ograniczyć ryzyko opóźnień i dodatkowych kosztów. Od czego zacząć i jakie materiały należy zebrać przed złożeniem wniosku? Sprawdź, na które wymagania warto zwrócić szczególną uwagę!

Marszałek woj. śląskiego krytycznie o decyzji w sprawie roku UPA: „Pożywka dla środowisk, które chcą podzielić Polskę i Ukrainę”

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa w liście do przewodniczącego lwowskiej administracji skrytykował decyzję o uhonorowaniu UPA i działaczy ukraińskich nacjonalistów.