Pniówek: Przeróbka z najnowszą techniką
Zakład przeróbczy „Pniówka” to dwa odrębne systemy wzbogacania. Każdy z nich jest niezależny.
– To nam zapewnia pełną elastyczność pracy – podkreśla Roman Wenglorz, główny inżynier ds. przeróbki mechanicznej węgla i jakości produkcji.
W kopalni cały urobek jest wzbogacany. Węgiel jest wstępnie klasyfikowany na dole na sitach. Ziarna o grubości od 25 mm transportowane są na powierzchnię i tam wzbogacane w zakładzie przeróbczym i klasyfikowane na różne klasy ziarnowe – od 20 mm do 200 mm.
Wiele modernizacji
Wiele przeprowadzonych w minionych latach modernizacji miało na celu zwiększenie wydajności zakładu przeróbczego oraz poprawę poziomu bezpieczeństwa i warunków pracy.
Wymienione zostały m.in. przesiewacze klasyfikacji wstępnej, co spowodowało, że wzbogacanie węgla jest dokładniejsze. Zmodernizowano separatory Disa, wprowadzono automatyczną regulację cieczy ciężkiej.
Modernizacja objęła system sterowania procesu produkcji. Najnowsza technika, systemy informatyczne, komputery, umożliwiają dokładny monitoring przebiegu procesu wzbogacania, a także jego wizualizację. Zainstalowane w odpowiednich miejscach kamery przemysłowe pozwalają śledzić pracę zakładu przeróbczego na ekranach telewizyjnych.
Wzrost wydobycia w „Pniówku” wymusił potrzebę modernizacji stacji załadunku węgla. Dzięki temu został on znacznie usprawniony.
Sprawna i niezawodna „elektryka”
W zakładzie przeróbczym zastosowano wiele nowych rozwiązań w rozdzielniach elektrycznych.
– Były one konieczne, aby poprawić stan bezpieczeństwa na tych stanowiskach, no i przede wszystkim, żeby zapewnić ciągłość ruchową – wyjaśnia Krzysztof Sadlok, sztygar oddziału urządzeń elektrycznych.
W zakładzie przeróbczym zamontowanych jest około 800 różnych silników elektrycznych – Dlatego tak ważna jest dla nas sprawna i niezawodna „elektryka” – komentuje sztygar Sadlok. – Tę sprawność zapewniają nam wysokiej klasy urządzenia, produkowane przez renomowane, światowe firmy.
Ważną inwestycją w zakładzie przeróbczym była wymiana oświetlenia. Jest tam teraz zainstalowane także oświetlenie awaryjne, sterowane komputerowo.
– Stale coś tu zmieniamy, poprawiamy, żeby było lepiej – mówi nadsztygar Jan Zegrodzki. – Wymieniamy rurociągi stalowe na rurociągi z tworzyw sztucznych. W ramach „odchudzania” zakładu, betonowe, wykruszające się płyty osłonowe pomostów łączących, zastępujemy blaszanymi, pokrytymi powłoką antykorozyjną.
W zakładzie planowana jest zabudowa odpylania przestrzennego.
– Są takie strefy, gdzie poziom zapylenia stwarza zagrożenie wybuchem pyłu węglowego – zauważa nadsztygar Zegrodzki. – Przywiązujemy bardzo dużą wagę do tego, aby obowiązujące normy zapylenia nie zostały tam przekroczone, ale odpylanie przestrzenne będzie dla nas dodatkowym zabezpieczeniem.
Jedną z ważnych inwestycji w zakładzie przeróbczym był również remont pomieszczeń socjalnych dla zatrudnionych tam prawie 450. pracowników. – Staramy się, aby ludzie mieli dobre i bezpieczne warunki pracy – podkreśla Roman Wenglorz.