Pniówek: Dół widoczny jak na dłoni
fot: Krzysztof Lisewski
Nadsztygar Marek Chybiorz ze swojego stanowiska na powierzchni kontroluje pracę urządzeń na dole
fot: Krzysztof Lisewski
– Umożliwi nam to monitorowanie większości parametrów pracy zarówno przenośników ścianowych, jak i kompleksów ścianowych: przenośnika podścianowego, ścianowego, kombajnu, wyposażenia elektrycznego – informuje Marek Chybiorz, nadsztygar urządzeń elektrycznych.
W przypadku odstawy głównej będą dwa stanowiska wizualizacji i nadzoru: na powierzchni i na dole. Kompleks ścianowy będzie monitorowany jedynie ze stanowiska zabudowanego na dole kopalni. Maszyny i urządzenia kompleksu ścianowego współpracują z zasilającymi je nowoczesnymi szafami wielostycznikowymi.
– One umożliwiają przekazywanie informacji o parametrach pracy kombajnu, przenośników podścianowych i ścianowych – wyjaśnia nadsztygar Chybiorz.
Podobnie jest na przenośniku taśmowym odstawy głównej. Tam rozruszniki tyrystorowe wyposażone są w urządzenia do komunikacji z systemem nadzoru i wizualizacji. W kopalni zainstalowano także najnowszej generacji urządzenia automatyzacji oraz systemu łączności i blokad. Umożliwiają one współpracę z systemem nadzoru i wizualizacji. Dzięki temu można jednoznacznie ustalić przyczynę awarii przenośnika taśmowego czy urządzeń kompleksu ścianowego.
– Pracownik na stanowisku nadzoru na powierzchni, patrząc na ekran komputera, wie jaka jest przyczyna awarii, ma pełną informację o tym, co się stało na dole – podkreśla Chybiorz. – To ma wpływ na skrócenie postoju. Przekłada się także na wyniki ekonomiczne kopalni.
Tę ostatnią tezę nadsztygar Chobiorz uzasadnia następująco: – Jeżeli dojdzie do awarii przenośnika odstawy głównej, to stoi cała kopalnia, bo trzeba wstrzymać wydobycie. Dzięki systemowi nadzoru i wizualizacji, możemy temu zapobiec. Zainstalowane w Pniówku nowe urządzenia wspomagające produkcję, zbudowane są w oparciu o najnowsze technologie. Wysoka jakość wykonania gwarantuje praktycznie ich bezawaryjną pracę.
– Daje nam to pewność ruchową, a to bardzo ważny walor dla kopalni – zauważa nadsztygar Chybiorz.
System nadzoru i wizualizacji umożliwia podgląd obciążeń i stanu pracy czy zużycia urządzeń. Obsługujący go pracownik otrzymuje np. takie informacje, że silnik czy przekładnia zużywa za dużo prądu. To jest sygnał, że coś się w urządzeniu psuje. Dzięki temu można wcześniej reagować i zapobiec poważniejszej awarii.
– Dlatego ważne jest, aby informacje, które mamy dzięki systemowi nadzoru i wizualizacji umieć czytać, analizować i wyciągać wnioski. To ma wpływ na usprawnienie ruchu kopalni – podkreśla Chybiorz.
System nadzoruje pracę na dole kopalni, ale jest konfigurowany z powierzchni. Jest to szczególnie przydatne w przypadku urządzeń zainstalowanych w trudno dostępnych rejonach kopalni.
– Z powierzchni możemy zrobić wszystko. Pracownik z dołu nie przekaże mi błędnych informacji, bo ja dokładnie wiem co i gdzie się dzieje – zaznacza nadsztygar Chybiorz.