Płyn do dezynfekcji na bieżąco trafia głównie do Agencji Rezerw Materiałowych

1502108812 obajtek daniel energa

fot: Energa

- Elektromobilność to jeden z ważniejszych tematów dla państwa, a my jako grupa kapitałowa musimy być wszędzie tam, gdzie jest biznes. Miasto rozważa zakup autobusów elektrycznych, a my chcemy stworzyć infrastrukturę do ładowania aut - powiedział prezes Energi Daniel Obajtek

fot: Energa

Linie produkcyjne płynu do dezynfekcji rąk w zakładzie Orlen Oil w Jedliczu pracują w trybie ciągłym, a produkt na bieżąco trafia głównie do Agencji Rezerw Materiałowych, która zaopatruje m.in. szpitale. Łącznie powstało już ok. 1,3 mln litrów płynu - podał prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

- Nasze linie produkcyjne pracują w trybie ciągłym, a płyny do dezynfekcji rąk na bieżąco przesyłane są przede wszystkim do Agencji Rezerw Materiałowych, która zaopatruje między innymi szpitale - oświadczył w czwartek na Twitterze szef PKN Orlen. - Łącznie z linii zeszło już ok. 1,3 mln l płynów - podkreślił.

W spółce zależnej Orlen Oil w Jedliczu wytwarzanie płynu o działaniu wirusobójczym ruszyło 12 marca. We wtorek prezes PKN Orlen informował, że w ciągu 10 dni od rozpoczęcia produkcji płynu, na stacje tej spółki trafiło ponad 710 tys. litrów produktu.

Na początku zeszłego tygodnia Obajtek zapowiedział, że Orlen Oil zwiększy wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk - w marcu łącznie do 2,5 mln litrów, a w kwietniu do 4,5 mln litrów. W chwili rozpoczęcia wytwarzania tego produktu wydajność wynosiła tam ok. 750 tys. litrów tygodniowo.

PKN Orlen informował 16 marca, że w Orlen Oil uruchomiona została druga linia produkcyjna, co pozwoli na wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk w opakowaniach 1-litrowych i w cenie 15 zł za sztukę. Spółka zapowiadała wówczas, że w ciągu tygodnia płyn ten będzie dostępny na wszystkich jej stacjach paliw w całej Polsce. Zapewniała przy tym, iż w dalszym ciągu będą placówki te również zaopatrywane w płyny o pojemności 5 litrów.

Zakład Orlen Oil w Jedliczu na co dzień zajmuje się produkcją płynów do spryskiwaczy, płynów chłodniczych, smarów oraz olejów przemysłowych. W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce, jak podkreślał wcześniej PKN Orlen, "dokonano szybkiego przestawienia linii produkcyjnej tak, aby spółka mogła rozpocząć wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk".

W pierwszej kolejności produkowany przez Orlen Oil płyn o działaniu wirusobójczym trafił do Agencji Rezerw Materiałowych - według płockiego koncernu było to dotychczas ok. 500 tys. litrów.

W ostatnim czasie PKN Orlen oznajmił, że jego korporacyjna Fundacja Orlen przekaże płyn do dezynfekcji rąk dla mieszkańców Płocka, gdzie znajduje się główny zakład produkcyjny spółki, a także powiatu płockiego oraz Płońska i Sierpca na Mazowszu - łącznie ma to być ponad 2 tys. litrów. W miniony piątek do płockiego Urzędu Miasta trafiło 500 litrów tego produktu, z przeznaczeniem m.in. dla instytucji i organizacji pozarządowych, które zajmują się udzielaniem pomocy osobom starszym, samotnym i niepełnosprawnym. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaawansowane rozwiązania do higieny i ochrony urządzeń w procesach technologicznych

W procesach technologicznych higiena oraz ochrona urządzeń stanowią fundament stabilnej i bezpiecznej produkcji. Firmy, które dążą do maksymalizacji żywotności parku maszynowego, coraz chętniej sięgają po chemiczne rozwiązania o wysokiej selektywności działania. Kluczową rolę odgrywają tu substancje powierzchniowo czynne, ponieważ to one determinują skuteczność usuwania zanieczyszczeń, stabilność formulacji oraz poziom zabezpieczenia konstrukcji przed korozją czy degradacją biologiczną.

Kaucja od butelek może być objęta podatkiem dochodowym

Środki z systemu kaucyjnego mogą być objęte podatkiem, jeśli nie pochodzą ze zwrotu wcześniej zakupionych butelek - poinformowało Ministerstwo Finansów.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.