PLL LOT: rozmowy z kandydatami do zarządu

fot: ARC

LOT dostał już w grudniu 2012 r. 400 mln zł pożyczki ratunkowej

fot: ARC

W środę (27 stycznia) rozpoczną się rozmowy z kandydatami na prezesa i dwóch członków zarządu PLL LOT; po ich zakończeniu rada nadzorcza rozstrzygnie konkurs - poinformował w poniedziałek PAP rzecznik PLL LOT Adrian Kubicki.

Jak wyjaśnił, termin zgłoszeń kandydatów upłynął w czwartek. Nie chciał ujawnić, ile ich w sumie było. - Nie jest to informacja jawna - podkreślił.

Kubicki zaznaczył, że teraz wyłoniona przez radę nadzorczą komisja sprawdzi zgłoszenia i zweryfikuje je pod względem formalnym. Rozmowy z kandydatami, zgodnie z ogłoszeniem na temat postępowania kwalifikacyjnego, rozpoczynają się 27 stycznia br. Trudno na dzisiaj przesądzić, kiedy postępowania mogą się zakończyć - powiedział Kubicki.

W połowie stycznia br. wiceminister skarbu Filip Grzegorczyk zapowiadał w Sejmie, że do końca stycznia lub na początku lutego rada nadzorcza PLL LOT powinna wyłonić nowy zarząd spółki. Uzależnił rewizję strategii przewoźnika od wyników audytu spółki.

Wiceminister skarbu mówił ponadto, że wynik na działalności podstawowej PLL LOT w 2015 roku będzie ujemny i może wynieść ok. 25 mln zł. Wiceminister poinformował, że zaktualizowany budżet na 2015 rok zakładał dodatni wynik na działalności podstawowej na poziomie 3 mln zł, wobec 126 mln zł przyjętych w pierwotnej wersji planu ekonomiczno-finansowego spółki. Według wstępnych szacunków - jak podkreślił Grzegorczyk - strata netto PLL LOT w 2015 roku może wynieść 250 mln zł.

Pod koniec grudnia ub.r. rada nadzorcza PLL LOT zdecydowała o odwołaniu dwóch członków zarządu: Ewy Kołowieckiej, członka zarządu ds. operacyjnych oraz Macieja Dziudzika, członka zarządu ds. finansowych. Wcześniej Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PLL LOT zdecydowało o odwołaniu sześciu i powołaniu dziewięciu nowych członków RN LOT.

Ze składu rady nadzorczej odwołano wtedy: Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Tomasza Dziedzica, Pawła Łatacza, Małgorzatę Molas, Bartosza Sosnowskiego i Macieja Wituckiego. Powołano za to Wojciecha Kownasa, Andrzeja Rymuta, Irenę Sączek, Dominika Hunka, Agnieszkę Rasińską, Krzysztofa Zgorzelskiego, Ryszarda Klimczyka, Mirosława Stanisławskiego i Andrzeja Wysockiego.

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa, który posiada 99,82 proc. akcji, TFS Silesia - 0,144 proc. akcji oraz pracownicy - 0,036 proc. akcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.