PLL LOT: o północy kończy się referendum strajkowe

LOT logo

fot: ARC

Zwolnienia w PLL LOT rozpoczęły się w październiku ubiegłego roku, kiedy narodowy przewoźnik poinformował, że zamierza zwolnić 400 osób

fot: ARC

O północy kończy się referendum w PLL LOT, które ma rozstrzygnąć, czy stewardessy i stewardzi będą strajkować - poinformowała w środę Elwira Niemiec ze Związku Zawodowego Personelu Pokładowego przewoźnika. Wyniki mają być znane w przyszłym tygodniu.

Referendum, które zaczęło się 7 lipca, było przedłużane kilkakrotnie. Pierwotnie miało się zakończyć 21 lipca, potem 29 lipca i 21 sierpnia. Ostatnia data była wyznaczona na 31 sierpnia.

- Dzisiaj kończymy nasze referendum. W przyszłym tygodniu ogłosimy jego wyniki - powiedziała Niemiec. Aby referendum było ważne, musi w nim uczestniczyć co najmniej 50 proc. załogi LOT plus jedna osoba.

Związek chce, aby zarząd spółki podpisał z nim porozumienie, które zostało parafowane w pierwszej połowie czerwca br. Rada nadzorcza spółki ma wyrazić na nie zgodę. Według wcześniejszych zapowiedzi, miała się tym zająć na posiedzeniu pod koniec sierpnia, jednak zdecydowała wówczas, że ma to zrobić 12 września br.

"Czekamy na 12 września i na decyzję rady nadzorczej spółki" - powiedziała Niemiec.

Parafowane porozumienie dotyczy dodatkowego wolnego dnia po lotach ze zmianą czasu, jak np. rejsy atlantyckie, ale też urlopu kondycyjnego, który w uzgodnieniach został zmniejszony z 10 do trzech dni - ma on obowiązywać od przyszłego roku.

Według zarządu spółki wprowadzenie nowych rozwiązań oznacza dodatkowe korzyści dla załogi, które sięgają kilku milionów złotych, czyli dla firmy to dodatkowe koszty.

- Bardzo się dziwię, że podliczanie głosów będzie się odbywało tak długo. Mam nadzieję, że to nie jest kolejna zagrywka taktyczna związku. Ewidentnie sprawa jest przeciągana z uwagi na brak poparcia innych związków i załogi - powiedział w środę rzecznik spółki Leszek Chorzewski.

Obecnie w spółce jest prowadzona restrukturyzacja we wszystkich obszarach jej działalności: majątkowej, zatrudnienia i organizacyjnej.

PLL LOT w pierwszym półroczu 2011 r. poprawił swój wynik na działalności podstawowej o 32 mln zł w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r., wciąż jednak odnotowując 119,6 mln zł straty. W tym samym czasie 2010 r. strata była większa i wynosiła 151,5 mln zł. Od stycznia do czerwca tego roku zysk spółki osiągnął 123,3 mln zł w porównaniu do minus 132,5 mln zł w roku ubiegłym. Chodzi o zysk uzyskany ze sprzedaży biletów i innych operacji finansowych.

Spółka w tym czasie odnotowała wzrost w ruchu pasażerskim. W ruchu regularnym linia przewiozła o ponad 250 tys. pasażerów więcej niż w tym samym czasie 2010 r. To wzrost o 14 proc. W sumie - razem z pasażerami czarterowymi - LOT przewiózł w ciągu sześciu miesięcy ponad 2 mln 145 tys. pasażerów, co daje 8-proc. wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Z danych MSP wynika, że na koniec 2010 r. LOT zatrudniał 2305 pracowników, wobec 3470 w 2009 r. Łączne zatrudnienie w grupie kapitałowej wyniosło 6967 osób. Skarb Państwa ma 67,97 proc. akcji przewoźnika, Regionalny Fundusz Gospodarczy - 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.

Kolejny etap rewitalizacji szybu „Franciszek” w Rudzie Śląskiej

Władze Rudy Śląskiej podpisały umowę na kolejny etap rewitalizacji zabytkowego kompleksu szybu „Franciszek”. W zdegradowanych poprzemysłowych budynkach powstaną m.in. mieszkania wspomagane, a w przestrzeni pomiędzy budynkami miejsce integracji i aktywności dla mieszkańców.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.