PLK: pół miliarda na remont połączenia na południu woj. śląskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Smarowanie będzie prowadzone w cyklach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ważne głównie dla ruchu towarowego w woj. śląskim linie kolejowe między Chybiem, Żorami, Rybnikiem i Nędzą chce zrewitalizować do 2019 r. zarządca kolejowej infrastruktury, PKP PLK. Spółka ogłosiła właśnie szacowany na ponad 500 mln zł przetarg na wykonanie tych prac.

Jak poinformował w środę (2 grudnia) rzecznik PLK Mirosław Siemieniec, zgodnie z planem w latach 2016-2019 odnowionych ma zostać łącznie 60 km linii nr 140, 148, 157, 159, 173, 689, 691. Tworzą one połączenie Chybie-Żory-Rybnik-Nędza/Turze.

To odcinki przebiegające m.in. na obszarze Rybnickiego Okręgu Węglowego, w znacznej części obsługujące ruch towarowy w tej części woj. śląskiego. To również istotny fragment południowej obwodnicy Katowickiego Węzła Kolejowego. W ruchu towarowym trasa jest również odciążeniem dla głównej magistrali kolejowej E30 wschód-zachód (to linia Wrocław-Katowice-Kraków-Rzeszów).

Początek przewidzianego do rewitalizacji połączenia to węzeł Chybie - znajdujący się na głównej linii kolejowe Kraków/Katowice-Czechowice-Dziedzice-Zebrzydowice. Następnie trasa wiedzie na północ, do stacji w Żorach, gdzie zmienia kierunek, prowadząc na zachód do kolejnego węzła w Rybniku. Kolejna część połączenia to nadal wiodący na zachód odcinek do dwukierunkowego połączenia z linią kolejową Chałupki-Racibórz-Kędzierzyn-Koźle w pobliżu miejscowości Nędza.

Całe to połączenie ma znaczenie przede wszystkim w ruchu towarowym. Obecnie ruch pasażerski odbywa się na odcinkach Żory-Rybnik (kursują tamtędy pociągi z Bielska-Białej przez Pszczynę do Rybnika i Raciborza) oraz Rybnik-Nędza (fragmentem tej trasy, z wykorzystaniem dłuższego jej wariantu m.in. przez Rydułtowy, jeżdżą pociągi z Katowic oraz Bielska-Białej do Raciborza).

PLK przekonuje, że inwestycja przyniesie korzyść w postaci wzrostu znaczenia kolei aglomeracyjnej na Śląsku. Po zakończeniu prac zwiększy się bowiem przepustowość linii, a pociągi pojadą z prędkością do 100 km/h, co wpłynie na skrócenie czasu przejazdu w komunikacji pasażerskiej, a także płynny przejazd pociągów towarowych.

Prace obejmą m.in. w różnym zakresie stacje: Nędza, Sumina, Rybnik, Rybnik Gotartowice, Żory, Warszowice (obecnie nieczynna) oraz przystanki osobowe i tzw. posterunki odgałęźne: Turze, Nędza Wieś, Jejkowice, Ciepłownia, Studzionka, Strumień, Dębina, Szymocice, Górki Śląskie, Szczejkowice i Piaski (część z przystanków nie jest obecnie używana).

Pasażerowie na odnowionych stacjach i przystankach mają mieć do dyspozycji 18 odnowionych peronów. W wyznaczonych miejscach powstaną ekrany akustyczne. Inwestycja obejmie również rewitalizację 30 obiektów inżynieryjnych (mostów, wiaduktów, przepustów). Wymieniona zostanie sieć trakcyjna, zmodernizowane zostaną urządzenia sterowania ruchem, przebudowane przejazdy kolejowe, a nowe rozjazdy będą miały ważne w zimie urządzenia elektrycznego ogrzewania.

PLK mają nadzieję, że wyborowi sprawnych i dobrze przygotowanych wykonawców będzie sprzyjało ogłoszone 27 listopada postępowanie w formie przetargu ograniczonego. Projekt o wartości ponad 500 mln zł ma być realizowany w ramach Krajowego Programu Kolejowego.

Zarządca kolejowej infrastruktury zapowiada te prace jako kolejną już inwestycję mające usprawniać ruch kolejowy "w bardzo ważnym społecznie i gospodarczo województwie". Niedawno PLK informowały, że dobiega końca jedno z zadań rewitalizujących odcinek linii kolejowej nr 131, tzw. magistrali węglowej, między Tarnowskimi Górami i Kaletami (Śląskie).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.