Planują wyremontować drugi parowóz

fot: Tomasz Rzeczycki

Nieczynne parowozy na stacji Bytom Karb Wąskotorowy

fot: Tomasz Rzeczycki

Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych przy wsparciu gminy Bytom uruchomiło nieczynny od lat parowóz Ryś. Dzięki temu tej wiosny pociągi pasażerskie napędzane węglem z bytomskiej kopalni mogły wyruszyć na trasę Bytom Karb Wąskotorowy -Tarnowskie Góry. Jak się okazuje, na tym nie kończą się plany reaktywacji trakcji parowej na tej trasie.

Miasto Bytom od ponad roku jest członkiem Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych. Miasto, przystępując w kwietniu 2021 roku do tej organizacji miało na celu z jednej strony ochronę postindustrialnego dziedzictwa związanego z rozwojem kolei wąskotorowych w naszym mieście, z drugiej - włączenie się w działania promocyjne w regionie, celem przyciągnięcia turystów i miłośników kolei wąskotorowej do miasta.

- Po roku działalności pozytywnie oceniamy podjęte działania. Udało się m.in. zakupić historyczny parowóz „Ryś”, który jest jedną z największych obecnie atrakcji SGKW w naszym mieście, zorganizować wespół ze stowarzyszeniem Industriadę, która po raz kolejny przyciągnęła miłośników kolei wąskotorowej i turystów do naszego miasta - stwierdza Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Nie da się ukryć, że parowóz Ryś niezbyt dobrze nadaje się do prowadzenia pociągów międzymiejskich. Skonstruowano go jako typowy parowóz manewrowy, mający przetaczać wagony na terenie zakładu pracy na bardzo krótkich odcinkach, lub też na kolejkach leśnych. Taką też rolę pełnił prze lata na terenie huty w Katowicach Szopienicach.

Podobnie jak spalinowa kosiarka do trawy nie nadaje się do tego, by odbywać nią jednorazowo kilkunastokilometrowe przejazdy, tak też parowóz Ryś nieco kłopotliwy jest nawet na takich trasach, jak z Bytomia Karbia do Tarnowskich Gór. Trzeba go po drodze dodatkowo nawadniać i nawęglać.

Na terenie stacji Bytom Karb Wąskotorowy zgromadzono także kilka innych nieczynnych parowozów, bardziej nadających się do jazdy na dłuższe odległości. Dlaczego więc wytypowano do remontu akurat Rysia?

- Wybrano go do uruchomienia ze względu na dobry stan zachowania oraz blisko dwudziestokrotnie niższe koszty remontu względem parowozu Tw47. Warto dodać, że w planach Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych jest przywrócenie do ruchu ciężkiego parowozu liniowego z serii Tw - uzasadnia Tomasz Sanecki.

Osobnym problemem będzie kwestia pozyskania węgla do parowozów. Majowe sobotnio-niedzielne kursy pociągów parowych mogą się odbywać dlatego, że węgiel na ten cel został przekazany przez prywatną bytomską kopalnię, jaką jest Zakład Górniczy Eko-Plus Sp. z .o.o. Nie wiadomo jednak, jak będą się kształtować ceny węgla w przyszłości i czy stowarzyszenie skupiające pasjonatów będzie stać na to, aby zakupić odpowiednią ilość tego surowca. W 2021 r. gmina Bytom przeznaczyła w ramach członkostwa w SGKW kwotę 450 tys. zł na składkę członkowską. Pieniądze te mają służyć nie tylko na zakup paliwa, lecz także innych niezbędnych materiałów eksploatacyjnych.

Nie tak dawno temu wszak ogłoszono plany całkowitego zaprzestania wydobycie węgla kamiennego w kopalniach należących do spółek skarbu państwa do 2049 roku. W połączeniu z inflacją oznacza to, że węgiel może być co raz droższy, a jego dostepność mniejsza. To spowoduje, że z biegiem lat eksploatacja parowozu będzie co raz droższa. Czy gmina Bytom przeprowadziła kalkulację kosztów utrzymania parowozu Ryś?

- Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych ponosi wszelkie nakłady konieczne związane z przedmiotem użyczonego taboru, a także ponosi wszelkie inne koszty związane z ich eksploatacją w tym koszty napraw, przeglądów gwarancyjnych oraz transportu związanego z czynionym nakładem - odpowiada krótko Tomasz Sanecki z UM Bytom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.