PKP: związkowcy uważają, że odwołano ich bezprawnie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kolejarze przekazali rzecznikowi prasowemu skierowaną do minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej petycję z 11 żądaniami

fot: Andrzej Bęben/ARC

Leszek Miętek i Zenon Kozendra odwołani przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PKP z rady nadzorczej spółki twierdzą, że zostali odwołalni bezprawnie. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wyjaśnia, że przyczyną odwołania była "utrata zaufania".

"Zarzut ten nie został w żaden sposób uzasadniony i jest w naszym mniemaniu bezprawny, ponieważ posiadamy mandat zaufania pracowniczego, na podstawie którego zostaliśmy członkami rady nadzorczej i interesów pracowniczych mamy obowiązek pilnować w radzie nadzorczej" - napisali w oświadczeniu Miętek i Kozendra.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju podkreślało wcześniej w komunikacie, że podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenie Akcjonariuszy PKP (NWZA) podjęto decyzję o odwołaniu dwóch członków RN spółki - ze względu na utratę zaufania.

Jak poinformował resort, podczas nadzwyczajnego zgromadzenia zmieniony został także statut spółki. Ministerstwo wyjaśniło, że decyzja o zmianie statutu spółki służy poszerzeniu kręgu kandydatów na stanowisko członka RN spółki, "dając możliwość zasiadania na tym stanowisku szeregowym pracownikom, a nie tylko tym, którzy mają poparcie dużych struktur związkowych".

Resort wskazał także, że celem zmiany było wprowadzenie zapisów uniemożliwiających pełnienie funkcji liderów związków zawodowych i zasiadania jednocześnie w radzie nadzorczej tej samej spółki.

"Nowy statut PKP S.A. wskazuje m.in., że członek rady nadzorczej powinien legitymować się wyższym wykształceniem, nie może jednocześnie pełnić funkcji z wyboru lub zasiadać w organach organizacji związkowej (zakładowej, ponadzakładowej lub ogólnokrajowej), federacji związków zawodowych lub konfederacji związków zawodowych, nie może podejmować żadnych działań lub wykonywać jakichkolwiek zajęć, które były w sprzeczności z jego obowiązkami albo mogłyby budzić podejrzenie o stronniczość tego członka rady nadzorczej lub sprzyjanie swoim prywatnym interesom" - wskazało MIR w komunikacie.

Zdaniem Miętka i Kozendry przyczyna ich odwołania była inna. "Podejrzewamy, że prawdziwym powodem naszego odwołania mogą być planowane zmiany w majątku Grupy PKP i poważne decyzje finansowe, którym moglibyśmy się sprzeciwić. Obawiamy się, że minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak i prezes PKP S.A. Jakub Karnowski chcą pozbyć się świadków planowanych działań, którzy mogliby je ujawnić i udaremnić" - napisali w oświadczeniu.

Zmiany w statucie spółki skrytykował poseł PiS Krzysztof Tchórzewski. "Z powodu braku zaufania nie mogą być odwołani, ponieważ mają w imieniu załogi w radzie nadzorczej pilnować, żeby właściciel poprzez swój zarząd wypełniał zobowiązania, które zostały przyjęte w stosunku do załogi" - mówił na konferencji prasowej w Sejmie Tchórzewski.

- Dziwnym trafem wczoraj telefonicznie odwołano członków RN PKP SA, zarzucając im brak zaufania. To są przedstawiciele załogi (...) i jest podejrzenie, że w ostatniej chwili (...), nagle będą przeprowadzane szybkie akcje, czyli sprzedaż akcji PKP Cargo, żeby skarb państwa stracił kontrolę nad tą spółką, a to musi przejść przez Radę Nadzorczą PKP. Gdy tam są przedstawiciele załogi, to opinia publiczna by się o tym dowiedziała (...)" - powiedział w środę przewodniczący Sekcji krajowej kolejarzy NSZZ "Solidarność" Henryk Grymel.

PKP zaprzeczyły informacji, jakoby prowadziły jakikolwiek proces sprzedaży akcji PKP CARGO.

- Informacje o planowanej sprzedaży pakietu akcji PKP CARGO SA, posiadanego przez PKP SA, mogą stanowić próbę manipulacji kursem giełdowym i są nieprawdziwe - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa PKP Katarzyna Mazurkiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.