PKP: prawie 300 milionów na dworce

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do największych transakcji można zaliczyć m.in. sprzedaż nieruchomości przy ul. Kiejstuta w Warszawie, przy Rondzie Mogilskim w Krakowie, czy w Katowicach, przy ul. Dworcowej (na zdjęciu)

fot: Andrzej Bęben/ARC

PKP w 2015 r. przeznaczyły 298 mln zł m.in na modernizacje i poprawę estetyki dworców. Oddano do użytku nowy dworzec w Bydgoszczy i Sopocie, 51 dworców sprzedano samorządom terytorialnym - to niektóre działania zrealizowane przez PKP w obszarze zarządzania nieruchomościami.

- Na stacjach Mława, Nasielsk, Strzelce Krajeńskie Wschód i Ciechanów powstały nowe, dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, wyposażone w liczne rozwiązania ekologiczne obiekty. Koszt budowy dworca systemowego jest znacznie mniejszy niż w przypadku standardowej modernizacji. Niższe są także koszty eksploatacji takiego obiektu. Rozważamy kolejne lokalizacje pod kątem budowy IDS-ów - poinformował, cytowany w komunikacie członek zarządu PKP Jarosław Kołodziejczyk.

Oprócz dużych projektów modernizacyjnych, spółka wykonuje bieżące prace estetyzacyjne na dworcach kolejowych na terenie całego kraju. W ubiegłym roku prace te wykonano m.in. na dworcach w Dęblinie, Łodzi, Nidzicy, Rybniku Paruszowiec, Sochaczewie czy Solcu Kujawskim. Łączna wartość prac zrealizowanych w 2015 r. wyniosła 12,9 mln zł.

Wspólnie z Xcity Investment(spółka zależna PKP odpowiedzialna za realizację projektów deweloperskich - PAP) i partnerami zewnętrznymi PKP realizowanych jest 7 inwestycji, w przypadku kolejnych 3 prowadzone są rokowania, a dla kolejnych 15 projektów zostały uruchomione postępowania w celu wyłonienia inwestorów.

W ubiegłym roku PKP kontynuowała działania związane z obniżeniem kosztów eksploatacji nieruchomości. Obiekty i grunty, zbędne z perspektywy funkcjonowania kolei, przekazywano na rzecz jednostek samorządu terytorialnego lub sprzedawano prywatnym inwestorom. Te, które nie cieszyły się zainteresowaniem, a ich stan techniczny był bardzo zły, wyburzano. W 2015 r. lokalne władze przejęły od spółki 51 dworców i ponad 240 km linii kolejowych.

W 2015 r. spółka sprzedała nieruchomości za kwotę 226 mln zł. - Do największych transakcji można zaliczyć m.in. sprzedaż nieruchomości przy ul. Kiejstuta w Warszawie, przy Rondzie Mogilskim w Krakowie, czy w Katowicach, przy ul. Dworcowej. Środki ze sprzedaży nieruchomości posłużą m.in. dalszej modernizacji dworców kolejowych - wskazała spółka w komunikacie.

Ponadto, - jak zaznaczyła spółka - sprzedaż zbędnych obiektów oznacza duże oszczędności, dzięki ograniczeniu wydatków m.in. z tytułu utrzymania budynków czy podatku od nieruchomości. - Tylko dzięki sprzedaży trzech ośrodków wypoczynkowych - w Piwnicznej Zdroju, Sierakowie i Prądocinie - oszczędności w skali roku wynoszą ok. 700 tys. zł - dodano.

PKP wprowadziła także na 10 największych dworcach punkty informacje. W każdym z takich punktów od niedawna dostępny jest również tłumacz Migam, dzięki której osoby głuche oraz słabo słyszące mogą uzyskać niezbędną pomoc, łącząc się z tłumaczem języka migowego online na tablecie. Zaś na ponad 120 dworcach dostępne jest również darmowe WiFi.

Jak informuje spółka ubiegły rok był dobry także pod względem komercyjnego zagospodarowania dworców kolejowych. Poziom wynajęcia powierzchni na 16 największych dworcach kolejowych wyniósł 85 proc., z czego na siedmiu było to 94 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.