PKP PLK: przetargi nawet za 14 mld zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

PKP Polskie Linie Kolejowe w perspektywie finansowej na lata 2014-2020 chcą wydać na budowę, remonty nowych szlaków, peronów i dworców ponad 50 mld zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezes zarządu PKP PLK Andrzej Filip Wojciechowski powiedział dziennikarzom w Katowicach podczas Europejskiego Kongresu Logistycznego, że spółka chce rozpisać w br. przetargi na inwestycje za 14 mld zł. Wcześniej planowano, że ich wartość wyniesie 11 mld zł.

- O zapowiedziane rozpisanie przetargów za 11 mld zł w tym roku jesteśmy spokojni. A walczymy o to, żeby dodatkowo uruchomić przetargi za kolejne 3 mld zł i są całkiem duże szanse, że tak się stanie - powiedział Wojciechowski.

PKP PLK wcześniej zapowiadały, że w ramach tzw. "Wielkiej Ofensywy Inwestycji Kolejowych" planuje rozpisać w bieżącym roku przetargi na inwestycje kolejowe o wartości 11 mld zł.

- Plan ambitny na ten rok to uruchomienie przetargów za 14 mld zł - podkreślił prezes PKP PLK.

Zapewnił, że spółka jest gotowa na poradzenie sobie z dużą liczbą ogłaszanych przetargów.

- Tempo jest duże, bo myśmy odrobiliśmy pracę domową i już trzy lata temu zaczęliśmy przygotowywać dokumenty i projekty pod to, żeby dziś udawało się te wszystkie przetargi ogłaszać.

Podkreślił, że ogłaszane przez PKP PLK przetargi bardzo często mają już przygotowaną dokumentację.

- To nie są przetargi "projektuj i buduj", gdzie np. miną dwa kolejne lata, zanim w ogóle rozpocznie się budowa. To są przetargi, w których już jest dokumentacja, a to znaczy, że po rozstrzygnięciu przetargu inwestor wbija łopatę i rozpoczyna budowę - zaznaczył Wojciechowski.

Pytany czy nie obawia się, że rynek wykonawców może sobie nie poradzić z tak dużą liczbą ogłaszanych przetargów, Wojciechowski odpowiedział:

- Z naszych rozmów z wykonawcami wynika, że oni się tego nie boją. Mamy sygnały, że firmy wykonawcze poradzą sobie z tym.

W połowie września br. rząd przyjął Krajowy Program Kolejowy (KPK), który zakłada wydanie 67,5 mld zł do 2023 r. na inwestycje w infrastrukturę kolejową. Program został przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju; wykonawcą programu będzie spółka PKP Polskie Linie Kolejowe.

PKP PLK zarządza infrastrukturą kolejową, czyli m.in. ponad 21,5 tys. km linii kolejowych. Obecnie użytkowanych jest ok. 18 500 km linii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.