PKP: Intercity szkoli swoich konduktorów

Ponad 1,6 tys. konduktorów PKP Intercity objęto systemem szkoleń, które mają podnieść ich kompetencje, w tym nauczyć m.in., jak radzić sobie ze stresem i rozmawiać z pasażerami. Wcześniej przewoźnik przeprowadził analizy, jakich umiejętności konduktorom brakuje.

Koszt analiz oraz szkoleń to około 1,3 mln zł brutto. Członek zarządu PKP Intercity ds. handlowych Marcin Celejewski powiedział w rozmowie z PAP, że przewoźnik traktuje to jak inwestycję. - Bez silnego sztabu zaangażowanych ludzi, którzy mają bezpośredni kontakt z pasażerami, nie da się zmienić postrzegania PKP Intercity wśród naszych klientów - wyjaśnił.

Celejewski dodał, że spółka zmieniła system oceniania kompetencji konduktorów, ponieważ ten stary nie był obiektywny. - Sam proces weryfikacji umiejętności i system testów ograniczał się do sprawdzenia w dużej mierze twardych kompetencji - czyli wiedzy o bezpieczeństwie, ruchu i produkcie. Jego wadą natomiast było, że w pewnym momencie wchodził czynnik ludzki, a to często wypaczało wyniki. Mogło się więc zdarzyć, że ktoś o bardzo wysokich kompetencjach mógł nie przejść testów, bo na przykład nie był lubiany przez współpracowników. Poza tym, testy oceniały wiedzę stricte kolejową, znajomość przepisów i regulacji. Pomijały natomiast zupełnie kompetencje miękkie, jak komunikatywność, orientację na klienta, czy radzenie sobie ze stresem, które w pracy konduktora są tak samo ważne - powiedział.

Dlatego przewoźnik zlecił firmie zewnętrznej przeprowadzenie analizy umiejętności konduktorów. Zbadano nie tylko wiedzę merytoryczną, ale także sprawdzano, jak radzą sobie z trudnymi sytuacjami, które mogą ich spotykać podczas pracy. Pytano ich, co utrudnia pracę, a co motywuje. Chętni mogli też podejść do testu z języka obcego. Cała diagnoza trwała trzy tygodnie, a do testów podeszło 97 proc. konduktorów pracujących w spółce, czyli wszyscy, którzy nie byli akurat chorzy, czy na urlopie - wskazał Celejewski. Spółka zatrudnia ok. 1,7 tys. konduktorów.

Wyjaśnił, że po tych badaniach konduktorów można podzielić na kilka grup. - Największa z nich, obejmująca około 70 proc. badanych, to ludzie mieszczący się w dzisiejszym zapotrzebowaniu firmy, czyli o wystarczającej wiedzy merytorycznej i dość wysokich kompetencjach miękkich. Ok. 4 proc. to tacy mistrzowie, o absolutnie najwyższych wynikach we wszystkich dziedzinach. Są też teoretycy, którzy znają wszystkie przepisy i mają ogromną wiedzę o transporcie kolejowym, ale bardzo u nich słabo z tymi miękkimi kompetencjami. Mamy też konduktorów o ujmującej osobowości, którzy jednak muszą poduczyć się przepisów. Ostatnia grupa to ludzie pracujący tu z przypadku, ale to były tylko jednostki - powiedział Celejewski.

Na podstawie tych analiz opracowano system szkoleniowy, który uwzględnia umiejętności poszczególnych konduktorów oraz pozwala efektywnie dobierać grupy do rodzaju warsztatów oraz ich poziomu. Zakres i tematyka szkoleń jest dopasowana do adresatów. - Duży nacisk kładziemy na przećwiczenie sytuacji, jakie konduktorzy mogą spotkać w codziennej pracy - mówi Celejewski.

Projekt dotyczący szkoleń konduktorów ma być elementem tworzenia w spółce ścieżki awansu zawodowego dla tej grupy. PKP Intercity chce zmotywować ich do jak najlepszej pracy i zachęcić zdolnych ludzi z rynku, by chcieli w tej firmie pracować. - Chcemy pokazać konduktorom, jak ważni są w strukturze firmy, a także zapewnić, że dobra praca będzie nagradzana. Dążymy do tego, aby ta grupa spełniała standardy, jak w wiodących firmach usługowych - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

Rusza przebudowa jednej z najważniejszych ulic w Gliwicach. Ma odmienić centrum miasta

29 września ruszają pierwsze prace przy przebudowie ul. Zwycięstwa w Gliwicach. To jedna z najstarszych i najważniejszych ulic w centrum miasta.