PKN Orlen: związkowcy przeciwni sprzedaży spółek transportowych

fot: ARC/Andrzej Bęben

Największe obroty odnotowywał PKN ORLEN

fot: ARC/Andrzej Bęben

Trzy największe związki zawodowe w PKN Orlen domagają się od ministra Skarbu Państwa wstrzymania sprzedaży przez płocki koncern dwóch spółek zajmujących się transportem jego produktów: Orlen Transport - spedycja samochodowa i Orlen Koltrans - spedycja kolejowa.

Według PKN Orlen, Orlen Transport ma być sprzedany za ok. 85 mln zł spółce Trans Polonia, a Orlen KolTrans oraz Euronaft Trzebinia spółce PKP Cargo za ponad 250 mln zł. Finalizacja transakcji w obu przypadkach wymaga zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W ocenie Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Grupie Kapitałowej PKN Orlen, NSZZ Solidarność  PKN Orlen i Międzyzakładowego Branżowego Związku Zawodowego w Grupie Kapitałowej PKN Orlen, sprzedaż obu spółek transportowych może mieć szkodliwe skutki społeczne, a także zagrażać bezpieczeństwu zakładu produkcyjnego płockiego koncernu.

"Uważamy, iż cały sektor przewozowy zapewnia niezawodną i pewną usługę wywozu produktów z dostarczeniem ich do odbiorców. Zachowanie bezpośredniej kontroli nad procesami logistycznymi powinno stanowić podstawową działalność okołoprodukcyjną. Z tych powodów uważamy sprzedaż spółek Transport i KolTrans za szkodliwą i zagrażającą bezpieczeństwu zakładu produkcyjnego, stanowczo nie zgadzamy się z decyzjami o sprzedaży" - napisali związkowcy w piśmie do ministra Skarbu Państwa Dawida Jackiewicza.

Ich zdaniem, działania obecnego zarządu PKN Orlen są także "wysoce szkodliwe" dla Płocka, gdzie znajduje się główny zakład produkcyjny spółki, największy tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. Związkowcy zarzucili władzom płockiego koncernu m.in. likwidację stanowisk pracy i przenoszenie siedzib poszczególnych spółek do innych miast. "Można odnieść wrażenie, iż cały nakład sił i środków jest wynoszony poza nasz region" - ocenili.

Według nich, "duże wątpliwości budzi czas decyzji o sprzedaży" spółek Orlen Transport i Orlen KolTrans, gdyż transakcja ta "rozstrzyga się w momencie zmiany rządu w Polsce". "Można odnieść wrażenie, że jest to prowokacja polityczna skierowana przeciwko nowo powstającym władzom. W związku z powyższym prosimy o jak najszybszą interwencję w tej sprawie, wstrzymującą proces sprzedaży" - napisali związkowcy do nowego szefa resortu Skarbu Państwa.

W osobnym piśmie, skierowanym do prezesa Orlen KolTrans Andrzeja Raszewskiego, trzy największe związki zawodowe PKN Orlen poinformowały o utworzeniu Wspólnej Reprezentacji Związkowej (WRZ) do prowadzenia negocjacji w sprawie pakietu gwarancji pracowniczych. Chodzi m.in. o wprowadzenie do zakładowych przepisów pięcioletniej gwarancji zatrudnienia oraz utrzymania dotychczasowych warunków pracy i płacy dla pracowników spółki po nabyciu udziałów przez PKP Cargo, a także o utrzymanie przez co najmniej pięć lat działalności socjalnej na rzecz pracowników i prawa do korzystania przez nich z pakietu świadczeń opieki medycznej.

Niespełnienie tych żądań, jak zaznaczyli związkowcy PKN Orlen, poprzez zawarcie porozumienia pomiędzy pracodawcą a WRZ do 25 listopada oznaczać będzie wszczęcie sporu zbiorowego. "WRZ zastrzega sobie możliwość podjęcia z dniem powstania sporu działań zmierzających do zorganizowania i przeprowadzenia strajku w celu realizacji zgłoszonych żądań" - podkreśliły związki w piśmie do prezesa Orlen KolTrans.

"Jesteśmy przeciwni sprzedaży obu spółek. To rzecz podstawowa. Stąd pismo do nowego ministra Skarbu Państwa. Równocześnie chcemy się zabezpieczyć. Dlatego nasze żądania dotyczą pięcioletniego okresu gwarancji dla pracowników. Dajemy czas na ich spełnienie do 25 listopada" - powiedział PAP Bogusław Pietrzak, przewodniczący związku pracowników ruchu ciągłego w grupie PKN Orlen, najliczniejszej z działających tam organizacji związkowych. Szef branżowego związku zawodowego w grupie płockiego koncernu Ryszard Maliszewski przyznał, że żądanie podobnych gwarancji pracowniczych, jak w przypadku Orlen KolTrans, zostało przekazane także władzom spółki Orlen Transport.

W czwartek (19 listopada) PAP przesłał do Ministerstwa Skarbu Państwa pytania, dotyczące pisma związkowców PKN Orlen i sprzedaży spółek transportowych płockiego koncernu. Służby prasowe MSP odpowiedziały, że nie jest wykluczone, iż stanowisko resortu zostanie upublicznione dopiero po szczegółowym zapoznaniu się ze sprawą oraz po przesłaniu związkowcom PKN Orlen odpowiedzi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.