PKN Orlen: ryby pomagają w oczyszczaniu wody

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rezerwuar Przeczycko-Siewierski powstał na rzece Czarna Przemsza w 1963 r. Od tego czasu przechodził jedynie niezbędne prace remontowo-konserwacyjne. Jego powierzchnia to blisko 5 km kwadratowych, a pojemość - blisko 21 mln m sześc

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ryby pomagają w oczyszczaniu wody wykorzystywanej w zakładzie głównym PKN Orlen w Płocku. Amury i tołpygi zamieszkują tam stawy, gdzie woda po oczyszczeniu, jest ostatecznie filtrowana. Dzięki rybom możliwa jest m.in. stała, naturalna rekultywacja tych zbiorników.

- Rolą dwóch gatunków ryb, amura i tołpygi, które pływają w naszych stawach, jest dodatkowe doczyszczanie wody z tzw. zielonej biomasy, czyli z rzęsy i mikroorganizmów. Nawet najlepsze filtry nie są w stanie wyłapać wszystkich tego typu zanieczyszczeń. A do procesów technologicznych, także w elektrociepłowni, potrzebna jest najwyższej jakości woda - powiedział PAP Arkadiusz Kamiński, dyrektor biura ochrony środowiska w PKN Orlen.

W środę płocki koncern zaprezentował dziennikarzom, w jaki sposób zakład główny tej spółki, największy w Polsce kompleks rafineryjno-petrochemiczny, gospodaruje wodą i jakim procesom oczyszczania poddawane są tam ścieki przemysłowe. Prezentację przygotowano nawiązując do obchodów "Roku Rzeki Wisły - 2017".

Stawy, z których korzysta PKN Orlen, mają pojemność ok. 200 tys. metrów sześc. Trafia tam woda, która pobierana jest z Wisły. Po wykorzystaniu, np. do chłodzenia instalacji produkcyjnych, woda kierowana jest do zakładowej oczyszczalni, a następnie do specjalnych zbiorników, których brzegi obsadzone są m.in. trzciną pospolitą, rózgą trzcinową i pałką szerokolistną. Nadmiar oczyszczonej już wody wraca do rzeki.

Jak zapewnia płocki koncern, oczyszczone ścieki, spływając do stawów, nie zawierają już związków, które negatywnie wpływałyby na rozwój organizmów wodnych, w tym ichtiofauny. Z kolei ryby przyczyniają się także do zmniejszenia tempa zarastania stawów.

- Ryby, które bytują w tych zbiornikach osiągają do półtora metra i wagę 30 do 40 kg. Mają tam bardzo dobre warunki. To przede wszystkim odpowiednia, dodatnia temperatura wody i odpowiednia ilość pokarmu. A my dzięki temu mamy czystą wodę - podkreślił Kamiński. Wyjaśnił, iż w zależności od wyników analiz, dotyczących utrzymania równowagi biologicznej, stawy są zarybiane lub zamieszkujące tam amury oraz tołpygi pstre i białe są odławiane - pozwolenia na odławianie ryb wydawane są m.in. pracownikom płockiego koncernu, a ich liczba jest systematycznie monitorowana.

Według PKN Orlen, zakład główny spółki w Płocku w 2016 r. pobrał z Wisły 24,4 mln metrów sześc. wody, a z ujęć głębinowych 0,4 mln metrów sześc. W tym czasie odprowadził 14 mln metrów sześc. oczyszczonych ścieków, w tym 7 mln metrów sześc. ścieków przemysłowych. Ilości te oznaczają, jak podkreślił płocki koncern, że wykorzystano 66 proc. limitu wody pobranej i 46 proc. limitu ścieków, według Pozwolenia Zintegrowanego.

Jednocześnie PKN Orlen zaznaczył, iż posiada własną oczyszczalnię ścieków o przepustowości 58,8 tys. metrów sześc. na dobę. Obiekt zajmuje powierzchnię ok. 20 ha. Ścieki oczyszczane są tam metodą fizyko-chemiczną oraz biologiczną, w tym z wykorzystaniem wyselekcjonowanych szczepów bakterii. Jak podał płocki koncern, zakładowa oczyszczalnia osiąga efektywność wynoszącą ponad 90 proc., a np. w przypadku fenolu jest to do 99,9 proc.

PKN Orlen przypomniał, że woda czerpana z Wisły wykorzystywana jest tam m.in. do wytwarzania pary przemysłowej niezbędnej do prowadzenia procesów produkcyjnych, do chłodzenia oraz dezynfekcji instalacji, a także do zabezpieczenia infrastruktury przeciwpożarowej. Spółka zwróciła przy tym uwagę, iż w ramach stosowanego częściowego zamknięcia obiegu wody, ok. 35 proc. oczyszczonych ścieków zawracanych jest do produkcji wody gospodarczej i na cele przeciwpożarowe.

- W niektórych okresach roku pobierana przez koncern woda wiślana ma stężenie zawiesiny, jednego z kluczowych mierników czystości, do kilkudziesięciu miligramów na litr, podczas kiedy oddawane ścieki maksymalnie tylko do 7,5 mg na litr. Oznacza to, że w praktyce, okresowo, zakład oddaje wodę czystszą niż pobiera - podkreślił PKN Orlen. Według płockiego koncernu, od 1980 r. zredukowano tam ilość pobieranej wody o 50 proc., a ilość odprowadzanych ścieków o blisko 70 proc., przy czym przerób ropy naftowej wzrósł w tym czasie o 20 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.