PKN Orlen prowadzi negocjacje w spawie ropy z rurociągu Przyjaźń

1502108812 obajtek daniel energa

fot: Energa

- Elektromobilność to jeden z ważniejszych tematów dla państwa, a my jako grupa kapitałowa musimy być wszędzie tam, gdzie jest biznes. Miasto rozważa zakup autobusów elektrycznych, a my chcemy stworzyć infrastrukturę do ładowania aut - powiedział prezes Energi Daniel Obajtek

fot: Energa

- PKN Orlen prowadzi negocjacje z innymi rafineriami, które odbierały rosyjską ropę naftową rurociągiem Przyjaźń, a także ze stroną rosyjską, i dopóki nie uzyska zadowalających efektów, nie podpisze porozumienia - poinformował prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Jednocześnie Obajtek dodał, że płocka rafineria w pewnym zakresie korzysta z zanieczyszczonej rosyjskiej ropy, ale zaznaczył, że nie odbywa się to kosztem bezpieczeństwa instalacji.

- Musimy dbać o interes Orlenu, ale i o bezpieczeństwo energetyczne Polski. Wspólnie z premierem Morawieckim, ministrami Tchórzewskim i Naimskim działamy w tym zakresie. Najważniejsze jest dla nas ustalenie pewnych kwestii, w tym podziału ropy, bo płynie ona nie tylko do Orlenu, ale i do innych rafinerii, to jest kwestia stopnia zainfekowania ropy i ustalenia odpowiedzialności - powiedział dziennikarzom Obajtek.

- Te wszystkie kwestie są analizowane, prowadzimy rozmowy zarówno z innymi rafineriami, jak i ze stroną rosyjską. Dopóki nie będziemy przeświadczeni, że mamy dobrą ropę, tak długo będziemy negocjowali - dodał.

Prezes Orlenu zaznaczył, że najpierw chce podpisać porozumienie, a potem będzie czas na szacowanie kosztów i wielkości odszkodowania z tytułu dostaw brudnej ropy.

Prezes powtórzył, że PKN Orlen nie ma żadnych problemów z dostawami ropy z innych kierunków niż wschodni, rafinerie pracują przy pełnych mocach. Dodał, że ponad 50 proc. surowca Orlen otrzymuje z innych stron niż Rosja.

- W pewnym stopniu korzystamy z zanieczyszczonej ropy, ale musimy dbać o nasze instalacje - powiedział Daniel Obajtek.

- Ropa mogłaby bardzo szybko popłynąć, ale musimy walczyć o nasze prawa, o bezpieczeństwo rafinerii i bezpieczeństwo energetyczne państwa. Kwestia podziału ropy to jest kwestia dogadania się z pozostałymi odbiorcami i ze stroną rosyjską, byśmy w tym zakresie zabezpieczyli swoje interesy - dodał prezes.

Od 19 kwietnia rurociągiem Przyjaźń płynęła z Rosji w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa; w surowcu wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Tranzyt ropy wstrzymał m.in. polski PERN oraz ukraińska Ukrtransnafta, a 30 kwietnia także białoruski operator. W sumie w rurociągu Przyjaźń na terenie Rosji, Białorusi, Polski i Ukrainy zgromadziło się ok. 5 mln t zanieczyszczonej ropy, z tego ok. 1 mln t - na Białorusi.

Ostatecznie Rosjanie wstrzymali przesyłanie ropy płynącej Przyjaźnią do Europy Wschodniej i Niemiec. Tym samym surowiec przestał płynąć rurociągiem Przyjaźń do czterech rafinerii w: Płocku, Gdańsku i do dwóch niemieckich - rafinerii Leuna, należącą do Totala i w Schwedt, należącą do Rosneft Deutschland GmbH i do Shell Deutschland GmbH.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.