Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.99 PLN (-5.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.40 PLN (+2.65%)

ORLEN S.A.

132.14 PLN (-0.65%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.48 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.70 PLN (-3.11%)

Złoto

4 771.30 USD (+1.46%)

Srebro

75.15 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.76 USD (-1.78%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.97%)

Miedź

5.61 USD (-0.81%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.99 PLN (-5.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.40 PLN (+2.65%)

ORLEN S.A.

132.14 PLN (-0.65%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.48 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.70 PLN (-3.11%)

Złoto

4 771.30 USD (+1.46%)

Srebro

75.15 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.76 USD (-1.78%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.97%)

Miedź

5.61 USD (-0.81%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

PKEE: na te decyzje jest za wcześnie

fot: ARC

cała prawda o redukcji CO2 zamyka się w tym jednym zdaniu: albo walczy się globalnie, albo walczy się nieskutecznie...

fot: ARC

Marcowy szczyt UE nie powinien podejmować żadnych decyzji w sprawie celów klimatycznych na 2030 r. - uważa polski sektor wytwarzania energii. Według Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej skutki tych decyzji nie są jeszcze nawet z grubsza policzone.

Tematem rozpoczynającego się 20 marca posiedzenia Rady Europejskiej maja być propozycje Komisji Europejskiej w sprawie celów polityki energetyczno-klimatycznej na 2030 r. KE zaproponowała m.in. redukcję emisji CO2 o 40 proc. w stosunku do roku 1990, 27-proc. udział źródeł odnawialnych (OZE) w produkcji energii elektrycznej dla całej UE oraz reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS), zakładającą możliwość ingerowania przez Komisję w jego mechanizm rynkowy.

- Przyjęcie tych propozycji w tej chwili byłoby dużym błędem, bo skutki pakietu nie zostały wciąż przeanalizowane. Uważamy, że na wiele pytań nadal nie ma odpowiedzi. Nie znają ich nie tylko politycy, ale przede wszystkim firmy wytwarzające i zużywające energię elektryczną - powiedział PAP dyrektor biura Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej (PKEE) Andrzej Kania. PKEE skupia największych polskich producentów energii elektrycznej.

Kania podkreślił, że decyzje miałyby wieloletnie i poważne skutki dla europejskiej gospodarki, tymczasem analiza oceny tych skutków jest niewystarczająca. PKEE ma już wstępne analizy wpływu pakietu na sektor i całą gospodarkę, jednak - jak zaznaczył - na przygotowanie precyzyjnych i kompleksowych wyników trzeba poczekać do jesieni.

- To jest największa słabość podejmowania decyzji w marcu - brak wystarczającej, eksperckiej wiedzy dla oceny ich skutków. Nie chcemy być uważani za hamulcowego propozycji Komisji w sprawach klimatu. Ale naszym zdaniem konieczny jest czas na merytoryczną debatę - uważa dyrektor.

PKEE zwraca uwagę, że model, z którego korzystała KE konstruując propozycje, nie jest dokładnie znany.

- Komisja nie pokazała dotychczas szczegółowych założeń, którymi posłużyła się do swoich symulacji. A jako przedstawiciele firm, które odczują skutki tego pakietu, chcielibyśmy mieć dostęp do szczegółowych danych i metod prognozowania - zaznaczył Kania.

Komitet uważa, że formułując takie długoterminowe cele, KE dość mocno wkracza w gwarantowaną traktatami suwerenność poszczególnych państw w określaniu swoich miksów energetycznych.

- Uważamy, że w polityce klimatycznej należy uwzględniać specyfikę poszczególnych krajów. Tak zresztą rozumiany jest traktat lizboński - że nie sposób narzucić danemu państwu sposobów wytwarzania energii.

PKEE wskazuje, że Polska wśród 28 krajów UE ma najwyższe koszty wycofywania się z węgla ze względu na jego wysoki udział w produkcji energii, natomiast KE nie przedstawiła jeszcze żadnych mechanizmów kompensujących koszty odchodzenia od węgla. 40-proc. redukcja emisji często jest określana jako "dekarbonizacja" całej gospodarki, bo dotyka nie tylko energetyki, która używa węgla jako paliwa, ale i innych gałęzi emisyjnego przemysłu - zauważył. - Jeżeli technologicznie nie uda się wyeliminować emisji CO2, albo - w przypadku Polski - znaleźć alternatywnego dla węgla paliwa, to propozycje KE w obecnym kształcie oznaczać będą dla Polski wysoką cenę energii. Cena emisji CO2, czyli de facto klimatyczny parapodatek, zostanie przerzucona na odbiorcę końcowego. A cena energii jest w wielu przypadkach czynnikiem decydującym o konkurencyjności - ocenił Kania.

Podkreślił, że dziś nie mamy opanowanej żadnej "czystej" technologii węglowej; CCS, czyli wychwyt i składowanie CO2 od wielu lat nie wyszło poza sferę badań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Enea Operator zawiera pierwszą w Polsce umowę na usługę IRB

Enea Operator wykonała kolejny ważny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i elastycznej sieci dystrybucyjnej. Spółka podpisała pierwszą w Polsce umowę na świadczenie usługi Interwencyjnej Regulacji Mocy Biernej (IRB) – to rozwiązanie umożliwiające aktywne zarządzanie poziomami napięć w sieci przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii (OZE).

Wujek Koniec KZM 31

Ta kopalnia budowała dobrobyt kraju, była świadkiem historii. Teraz kończy żywot

Były łzy wzruszenia, uściski dłoni, wspomnienia razem przepracowanych szycht. Czas mija nieubłaganie. W środę, 1 kwietnia, dokończyła swych dni kopalnia Wujek – miejsce szczególne w historii Śląska i Polski. Symbol ciężkiej, górniczej pracy, a zarazem walki z ustrojem totalitarnym. 

Orlen kupuje instalację poliolefin w Policach

Orlen podpisał przedwstępną umowę sprzedaży wszystkich akcji spółki Grupy Azoty Polyolefins. Tym samym zwiększy swój udział w tym przedsiębiorstwie z 17,3 proc. do 100 proc. Finalizacja transakcji planowana jest na III kwartał tego roku.

W czwartek cena maksymalna za litr benzyny 95 to 6,23 zł, a oleju napędowego - 7,65 zł

W najbliższy czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,23 zł, benzyny 98 - 6,84 zł, a oleju napędowego - 7,65 zł - wynika ze środowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w czwartek wzrosną ceny maksymalne dwóch rodzajów benzyn, a spadną - oleju napędowego.