PiS będzie walczyło o energetykę opartą o węgiel

fot: Andrzej Bęben/ARC

Piotr Naimski uważa, że walka z globalnym ociepleniem traktowana jest w niektórych krajach ideologicznie, a przedsiębiorcy, "który włożyli w to dużo pieniędzy, oczekują zwrotu z zainwestowanego kapitału"

fot: Andrzej Bęben/ARC

W perspektywie 30-40 lat węgiel pozostanie w Polsce dominującym surowcem energetycznym. Nasi partnerzy w UE muszą to zrozumieć - mówi w rozmowie z PAP ekspert ds. energetyki w PiS Piotr Naimski. Zapowiada twardą walkę o energetykę opartą na węglu.

- Sytuacja Polski jest szczególna. Polska gospodarka jest oparta na węglu, polska energetyka jest oparta na węglu, węgiel to "krew" polskiej gospodarki. Zasoby węgla dają Polsce surowcową niezależność dla potrzeb energetyki. Nie ma żadnego powodu, byśmy rezygnowali z tej niezależności w imię nie naszych interesów - mówi PAP były wiceminister gospodarki w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

UE chce eliminować węgiel ze swojego miksu energetycznego i zobowiązuje się do redukcji gazów cieplarnianych o co najmniej 40 proc. do 2030 roku. Ponadto podczas majowego szczytu G7 w niemieckim Elmau przywódcy najpotężniejszych państw świata złożyli deklarację na temat całkowitej redukcji emisji CO2 do końca tego wieku. Politycznym deklaracjom towarzyszą działania świata biznesu.

Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA) ocenił w raporcie dla Norweskiego Rządowego Funduszu Emerytalnego (Norwegian Government Pension Fund Global - GPFG), że dalsze inwestycje w spółki zajmujące się wydobyciem i eksploatacją węgla niosą zbyt duże ryzyko. Wiosną br. norweski parlament zadecydował, że już od przyszłego roku dysponujący aktywami ponad 900 mld dol. GPFG wycofa się z inwestycji w firmy, którym minimum 30 proc. dochodów przynosi węgiel. Podobnie postąpił francuski gigant ubezpieczeniowy AXA, który też zdecydował o wycofaniu kapitałów z inwestycji w wydobycie węgla.

- Fundusze inwestycyjne, komitety kredytowe w instytucjach finansowych poddają się dyktatowi politycznemu, ale też naciskowi biznesowemu. W pewnym momencie wymyślono, że pojawia się możliwość otwarcia nowego sektora gospodarki - odnawialnych źródeł energii. Zdecydowano, że ten nowy sektor jest perspektywiczny i zainwestowano w to dużo pieniędzy - tłumaczy Naimski.

Dodał, że proces ten zaczął się w bogatych państwach rozwiniętych, m.in. w Niemczech.

- Metody wsparcia OZE stosowane w tych krajach nie mogą być wprost przenoszone do państw biedniejszych, gdzie udział kosztów energii w budżetach domowych jest o wiele wyższy. Niejako równolegle pomyślano, by znaleźć do tego podstawę teoretyczną. Wykorzystano teorię o globalnym ociepleniu klimatu.

Ocenił, że walka z globalnym ociepleniem traktowana jest w niektórych krajach ideologicznie, a przedsiębiorcy, "który włożyli w to dużo pieniędzy, oczekują zwrotu z zainwestowanego kapitału".

- Konkurencją dla tych inwestycji są w zasadzie wszystkie wykorzystywane dotąd źródła energii i dotychczas używane technologie. Siła przebicia tego nowego sektora biznesowego jest tak duża, że umożliwia tworzenie nowej sytuacji regulacyjno-prawnej. Przy pomocy twardego lobbingu na poziomie UE jest w stanie przeprowadzić przepisy, które mają wyrugować węgiel. Do tego jest dołączona strategia polityczna, której motywem przewodnim jest dekarbonizacja.

Dlatego - zapowiada - "twarde negocjacje" w obronie udziału węgla w polskim miksie energetycznym i zrozumienia dla naszej szczególnej sytuacji. Jego zdaniem są szanse wynegocjowania korzystnych rozwiązań, bo "UE ma doświadczenie w wynajdowaniu specjalnych rozwiązań w różnych dziedzinach, kiedy kraje członkowskie proszą o specjalne traktowanie".

- Będziemy rozmawiali, będziemy oczekiwali zrozumienia od partnerów, będziemy twardzi w tych negocjacjach. Będziemy racjonalni, mamy bardzo dużo argumentów, które - mam nadzieję - zostaną ostatecznie przyjęte i Polska uzyska specjalne warunki w kontekście unijnej polityki klimatycznej.

Jego zdaniem Polski nie stać na tak hojne - jak w przypadku zasobnych krajów UE - wsparcie dla rozwoju OZE.

- W rachunkach płaconych przez Niemców za energię elektryczną kilkadziesiąt procent stanowią dopłaty do OZE. Dzięki tym dotacjom firmy, które budują urządzenia OZE mogą sprzedawać energię na rynku hurtowym bardzo tanio - powiedział Naimski.

Zaznaczył, że cena hurtowa energii jest w Niemczech dotowana i "tę dotowaną energię Niemcy chcą sprzedawać poza swoim terenem".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.