Piotr Naimski: Blackouty nam na pewno nie grożą, ale możemy się być może liczyć w szczególnych przypadkach z ograniczeniami energii

fot: Pixabay.com

Cena gazu na europejskich giełdach bardzo waha się, z dnia na dzień

fot: Pixabay.com

- Wysokie ceny gazu to efekt przede wszystkim manipulacji rosyjskiej; miejmy nadzieję, że pik cenowy mamy już za sobą - mówił w środę pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Przestrzegł też przed sianiem paniki i dezinformacji o ewentualnym blackoucie.

Pytany w Polskim Radiu 24, co się stało, że nagle tak skokowo musimy płacić więcej za energię, a rachunki za ogrzewanie u niektórych odbiorców wystrzeliły do góry o kilkaset procent, Naimski powiedział, że jest to efektem tego, co się dzieje poza Polską, a przede wszystkim manipulacji rosyjskiej.

Wzrosły gwałtownie, radykalnie i w sposób właściwie nienotowany jeszcze nigdy ceny nośników energii, czyli gazu i ceny węgla także, w Europie. To jest spowodowane kilkoma czynnikami, przede wszystkim manipulacją rosyjską, rosyjskiego Gazpromu, rosyjskiego rządu trzeba powiedzieć, bo Gazprom przecież jest po prostu narzędziem rosyjskiego rządu do uprawiania polityki zagranicznej - mówił Naimski.

Jak dodał, Gazprom ograniczył radykalnie dostawy gazu do Europy Zachodniej i spowodował ten wzrost cen, który był spowodowany także kwestiami pogodowymi. W tym kontekście wskazał na dużo mniej wiatru jesienią, co spowodowało, że wiatraki służące za odnawialne źródła energii nie dostarczały energii.

- Ceny gazu wzrosły na tyle, że uruchamiane były elektrownie węglowe, do tej pory nie używane przez dłuższy czas, czy przeznaczone do „odstawienia”, bo mamy przecież europejską politykę dekarbonizacji - wyjaśnił. Jak dodał, ceny gazu wzrosły tak bardzo, że elektrownie, które przestawiły się na węgiel, okazały się tańsze od elektrowni, które mogłyby wykorzystywać gaz.

Jednocześnie zaznaczył, że PGNiG większość gazu musi kupować za granicą i - jak przyznał - u zaczął się rzeczywisty problem. Mamy jeszcze długoterminowy kontrakt rosyjski, uwolnimy się od niego pod koniec grudnia tego roku - powiedział. Dodał, że część gazu PGNiG kupuje na rynkach europejskich, a gdy Gazprom nie dostarcza gazu na giełdy europejskie, to podaż tego paliwa się zmniejsza i ceny bardzo idą w górę.

- Cena gazu bardzo waha się, z dnia na dzień. Ten pik cenowy miejmy nadzieję, że może mamy już za sobą dlatego, że te ceny spadły w ostatnich dniach, co oczywiście poprawia sytuację - powiedział pełnomocnik rządu. Zwrócił uwagę, że także sytuacja pogodowa i temperatury, które mamy obecnie w Polsce i w Europie zmniejsza zużycie gazu, co również - jak dodał - wpływa na całą sytuację.

Naimski odniósł się również do informacji dotyczących ewentualnego blackoutu i uwagi Polskiego Radia 24, że Austria, Niemcy i Szwajcaria przygotowują swoich obywateli na możliwe tej zimy braki w dostawach prądu. Pytany, czy my też musimy się z tym liczyć, odpowiedział: Nie. To publicystyka i dezinformacja.

- Media mówią o blackoutach, a blackout to jest przerwanie dostaw energii. My mamy okresowo w szczytach zapotrzebowania - jeżeli mamy niską temperaturę, mało wiatru, zbieg różnych okoliczności - to wtedy mamy krótkotrwałe problemy. Ale sobie z tym umiemy poradzić - wskazał pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Zwrócił uwagę, że Krajowy System Elektroenergetyczny zarządza całym systemem i możemy w przypadkach krytycznych - a zdarzało się tak już kilka razy - dokupić energię za granicą od dostawców europejskich. Sprecyzował, że jest to możliwe, ale w ograniczonym zakresie.

Podsumowując pełnomocnik rządu zagwarantował, że  blackouty nam na pewno nie grożą. Bo to jest kwestia pewnych zdarzeń losowych, awarii czy wręcz katastroficznych scenariuszy. Natomiast możemy się być może liczyć w szczególnych przypadkach z ograniczeniami energii, ale z tym też sobie radzimy.

- To jest oczywiście bolesne i kosztowne - wskazał Naimski i przypomniał, że ostatni raz to się zdarzyło w 2015 roku.

- Także przestrzegałbym przed sianiem paniki i dezinformacji w tych kwestiach - powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

W środę na stacjach ceny w górę za diesla, benzyna bez zmian

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, względem wtorku wzrośnie cena maksymalna za litr diesla, a stawki za oba rodzaje benzyn pozostaną bez zmian.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Forum Energii: W 2025 r. wzrósł udział OZE w produkcji prądu, ale też import ropy i gazu

Udział odnawialnych źródeł w produkcji energii wzrósł o 0,7 pkt. proc. do 31,4 proc. w 2025 r. a udział węgla spadł o 3 pkt proc. do 52,2 proc. Zmniejszył się też import węgla, za to wzrósł import ropy i gazu - wynika z raportu opublikowanego we wtorek przez Forum Energii.