Piękna karta i alternatywa

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Kazimierz-Juliusz trwa m.in. wyburzanie zakładu przeróbki. Powinno się ono zakończyć w przeciągu kilku dni

fot: Maciej Dorosiński

Z krajobrazu byłej kopalni Kazimierz-Juliusz zniknie wkrótce kolejny charakterystyczny obiekt - zakład przeróbki mechanicznej węgla.

Cały proces likwidacji kopalni ma zakończyć się do 31 grudnia br. Jego ostatnim etapem są prace prowadzone na powierzchni. Wcześniej zlikwidowano część dołową zakładu. Uproszczono sieć wyrobisk oraz wywieziono maszyny i urządzenia. Likwidację dołu zakończyło pod koniec 2016 r. zasypanie pięciu szybów.

Kazimierz-Juliusz był ostatnią kopalnią węgla w Zagłębiu Dąbrowskim. Niektóre z jego obiektów dostaną szansę na drugie życie.

- Ogółem mówi się Kazimierz-Juliusz, ale tak naprawdę ten zakład składał się z trzech rejonów: Kazimierz, Juliusz i Maczki. W przypadku ostatniego została nam do zlikwidowania rozdzielnia 6 kV. To jeden nieduży budynek. Wcześniej zasypano tamtejszy szyb oraz wyburzono jego wieże. Właśnie likwidacja magistrali elektrycznych jest jednym z naszych poważniejszych zadań. Musimy do końca usunąć infrastrukturę, która była integralną częścią zakładu wtedy, gdy wydobywano tu węgiel. Ci wszyscy odbiorcy, którym kopalnia dostarczała energię, muszą do 30 czerwca być przepięci do sieci należącej do Tauron Polska Energia. W większości przypadków zostało to już zrobione – tłumaczy Bogdan Zamarlik, dyrektor kopalni.

„Dwójka” do wyburzenia
Działania są prowadzone według „Programu likwidacji na lata 2015-2018”. Zgodnie z nim do 30 kwietnia br. poza zakładem przeróbczym ma zostać zlikwidowana m.in. wieża szybu Kazimierz II wraz z budynkiem maszyny wyciągowej. Konstrukcja zostanie wyburzona tak samo, jak w przypadku wieży szybu Kazimierz V. Sama operacja potrwa ok. kilkunastu sekund, a przygotowania do niej zajmą na pewno kilka dni.

- Wiem, że pojawiały się głosy dotyczące zachowania tego obiektu. Decyzja już jednak zapadła. Tym bardziej, że jesteśmy już po podpisaniu umowy z władzami miasta, które wyraziły chęć przejęcia poszczególnych obiektów. Na liście, którą otrzymaliśmy, nie było wieży szybu Kazimierz II – mówi dyrektor Zamarlik.

Miasto chce zagospodarować budynek administracji, stację ratowniczą, wieżę szybu Kazimierz I z budynkiem nadszybia i halą transformatorów, oraz budynek obiegu wozów. Obiekty trafią do miasta nieodpłatnie, podobnie jak przekazana już kolejka wąskotorowa.

- Chcemy, żeby w momencie przekazania infrastruktura była odpowiednio zabezpieczona i nie ulegała dalszej degradacji. Będziemy dbać, by instalacje w budynkach były w pełni sprawne – zapewnia dyrektor Zamarlik.

Krzywa wieża
Likwidacją objęty jest także ruch Juliusz, w którym znajduje się wieża szybu Karol z budynkiem nadszybia. W sprawie tych obiektów trwają rozmowy z konserwatorem zabytków.

- Mamy opracowanie rzeczoznawcy i zgodnie z nim wieża szybowa ma trzykrotnie przekroczone dopuszczalne wychylenie. To stwarza realne niebezpieczeństwo. Tym bardziej, że konstrukcja sięga ok. 40 m. Poza tym pewne jej elementy są już powyginane, a schody nie zapewniają bezpiecznego poruszania się. Budynek nadszybia też wymaga zabiegów konserwacyjnych. Jeśli przekazalibyśmy obiekt miastu, to musiałoby ono ponieść znaczące nakłady finansowe. Decyzja jest w tej chwili po stronie magistratu. Myślę, że rozstrzygnięcia zapadną w ciągu najbliższych tygodni – wyjaśnia dyrektor. Poza pracami likwidacyjnymi prowadzone są działania mające na celu przygotowanie pokopalnianego terenu do pełnienia nowych funkcji. Dlatego też dokonano podziału geodezyjnego i wyznaczono działki, które mogą być atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów. Ich status jest już uregulowany w księgach wieczystych.

- Od ponad 30 lat jestem zawodowo związany z górnictwem. Gdy tutaj przyjechałem i zobaczyłem te zabetonowane szyby, było to dziwne uczucie i musiałem się oswoić z tą niecodzienną sytuacją. Pomyślałem jednak, że zadania związane z likwidacją kopalni należy wykonać jak najlepiej się da, by te obiekty i tereny miały swoją drugą szansę i przypominały o tym, że przez lata wydobywano tu węgiel. Ta kopalnia to piękna karta w historii dzielnicy, ale trzeba przygotować alternatywę dla nowych pokoleń – podsumowuje Bogdan Zamarlik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hutnicze pożegnanie lata na Śląsku. Jedna banka, dwa muzea, sześć hut

Ostatnia niedziela wakacji na Górnym Śląsku upłynie pod znakiem industrialnej tradycji. Muzeum Hutnictwa w Chorzowie i Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” w Katowicach, we współpracy z Tramwajami Śląskimi, zapraszają na drugą edycję wydarzenia „HUTBANA. Hutnicze pożegnanie lata” – połączone zwiedzanie dwóch muzeów, pokaz pracy historycznych maszyn i przejazd zabytkowym tramwajem z opowieściami o hutach, miastach i ludziach regionu.

Uwaga rodzice! Ostatnie dni na gwarantowaną wypłatę 300 plus we wrześniu

ZUS przypomina o ważnej dacie. Rodzice i opiekunowie, którzy chcą otrzymać 300 zł na dziecko z programu „Dobry Start” jeszcze we wrześniu, muszą złożyć wniosek do końca sierpnia. Prawidłowo wypełniony formularz przesłany do ZUS w tym terminie daje pewność, że pieniądze trafią na konto przed końcem przyszłego miesiąca. ZUS wypłacił już świadczenia na kwotę 783 mln zł, w tym w województwie śląskim rodzice i opiekunowie w ramach wyprawki szkolnej otrzymali już ponad 91 mln zł.

Takie same warunki pod ziemią, różne emerytury. Posłowie zapytali resort pracy o przeliczniki dla dozoru górniczego

Przebywają w tych samych wyrobiskach, oddychają tym samym powietrzem i pracują w równie trudnych warunkach co górnicy na stanowiskach robotniczych. Do tego odpowiadają za bezpieczeństwo całej załogi. Mimo to Zakład Ubezpieczeń Społecznych traktuje pracowników dozoru ruchu oraz kadry technicznej podziemnych zakładów górniczych przy wyliczaniu emerytur inaczej niż pracowników na stanowiskach robotniczych. W tej sprawie w ministerstwie interweniowali posłowie ze Śląska

12-letnie i z Niemiec. Takie auta sprowadzają Polacy

W lipcu zarejestrowano w Polsce o 3,5 proc. mniej sprowadzanych samochodów niż rok wcześniej – podał Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.