Piekary: znaczne zniszczenia po wstrząsie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kopalnia Piekary jest jedną z 15 kopalń wchodzących w skład Kompanii Węglowej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ubiegłotygodniowy wstrząs w kopalni Piekary, wskutek którego rannych zostało trzech górników, spowodował pod ziemią znaczne zniszczenia. Stwierdzili je eksperci nadzoru górniczego podczas przeprowadzonej w zakładzie wizji lokalnej.

Już następnego dnia po środowych wstrząsach Kompania Węglowa informowała, że zdarzenie przyspieszyło decyzję zarządu firmy o zamknięciu jednej z dwóch ścian wydobywczych w tej kopalni i przeniesieniu ponad 600 górników do innych zakładów.

Jak przekazała we wtorek (12 listopada) rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk, po przeprowadzonej wizji lokalnej eksperci nadzoru gospodarczego wydadzą prawdopodobnie wieńczącą ją decyzję jeszcze we wtorek albo w środę.

Już teraz wiadomo jednak, że podziemne zniszczenia są znaczne. Eksperci stwierdzili m.in. wypiętrzenia spągu (podłoża), spękania i obniżenia stropu wyrobiska - w najniższym punkcie do 1,2 metra wysokości. Najprawdopodobniej oznacza to formalne zatrzymanie ruchu w tym rejonie.

Ponieważ już wcześniej Kompania Węglowa zadeklarowała wolę zaprzestania wydobycia w tamtejszej ścianie, w takiej sytuacji najprawdopodobniej przygotuje plan likwidacji wyrobiska - podlegający zatwierdzeniu przez Okręgowy Urząd Górniczy. Dopiero na podstawie takiego planu można m.in. wyrabować, czyli odzyskać z takich miejsc np. cenne urządzenia.

W ostatni czwartek (7 listopada) przedstawiciele Kompanii tłumaczyli, że wstrzymanie wydobycia w rejonie środowych wstrząsów, z których najsilniejszy miał siłę prawie 3 stopni w skali Richtera, wiąże się z dużym zagrożeniem tąpaniami, przekraczającym wcześniejsze prognozy. Eksperci uznali, że kontynuowanie wydobycia byłoby niebezpieczne dla pracującej tam załogi.

Po środowym wstrząsie, którego epicentrum było ok. 700 m pod ziemią, do szpitali trafiło trzech górników z licznymi potłuczeniami i złamaniami. Dwaj inni, którzy byli w zagrożonym rejonie, po badaniach w szpitalu zostali zwolnieni do domu.

Kopalnia Piekary należy do najmniejszych zakładów wydobywczych Kompanii Węglowej. Wiosną tego roku, w związku z generowanymi przez zakład stratami i wysokimi kosztami produkcji, zarząd Kompanii przygotował dla kopalni program naprawczy, zakładający m.in. stopniowe ograniczanie wydobycia węgla i przenoszenie części górników do innych kopalń spółki. Dotychczas w ten sposób miejsce pracy zmieniło ok. 350 górników.

Teraz - w związku z przyspieszonym zatrzymaniem jednej z dwóch ścian wydobywczych - do okolicznych kopalń przeniesionych będzie kolejnych ponad 600 górników. Docelowo, aż do wyczerpania węgla, w kopalni ma być eksploatowana jedna ściana wydobywcza, przy zatrudnieniu ponad 1,2 tys. osób. Jeszcze wiosną tego roku zakład zatrudniał ok. 2,7 tys. pracowników.

Zarząd Kompanii przygotowuje program restrukturyzacji spółki do 2020 r. Ma on być gotowy w drugiej połowie listopada. Zakłada m.in. łączenie ze sobą kopalń (z 15 miałoby pozostać 8), ograniczenie zatrudnienia w administracji (przerost szacowany jest na ok. tysiąc osób) oraz redukcje zatrudnienia w drodze naturalnych odejść górników na emerytury i ograniczenie do minimum przyjęć nowych pracowników. Zarząd Kompanii zapewnia, że pracownicy dołowi oraz zatrudnieni w zakładach przeróbki węgla mają gwarancję zatrudnienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.