Piekary: o bezpiecznej pracy wiedzą wszystko

1324112203 oddzial zg piekary kaj

fot: Kajetan Berezowski

Zwycięski oddział ZG Piekary pozuje do zdjęcia tuż po wyjeździe z szychty

fot: Kajetan Berezowski

O tym, jak pracuje się bezpiecznie, górnicy z oddziału V Zakładu Górniczego Piekary wiedzą najlepiej. W konkursie na najbezpieczniej pracujące oddziały, zorganizowanym przez działającą przy Wyższym Urzędzie Górniczym Fundację im. prof. Wacława Cybulskiego, nie mieli sobie równych. Z uzyskanego wyróżnienia są dumni.

- Potrafimy pracować bezpiecznie, bo każdy z nas chce cało i zdrowo wrócić z szychty do domu. Jest jeszcze jedna żelazna zasada, której przestrzegamy: nic na siłę, bo to się lubi mścić - wyjaśnia tajemnicę sukcesu Józef Dobrzyń, sztygar oddziałowy.

Zagrożeń nie brakuje

Wydobycie w piekarskim zakładzie górniczym prowadzone jest systemem na zawał, ściany są wyposażone w kombajny ścianowe i obudowy zmechanizowane. Również wyrobiska przygotowawcze drążone są przy pomocy kombajnów, a jedynie w niewielkim stopniu przy użyciu materiałów wybuchowych. Niestety, w kopalni dają o sobie znać zagrożenia: tąpaniowe, wybuchem pyłu węglowego, pożarowe i wodne. Trzeba się więc mieć na baczności. Józef Dobrzyń nie szczędzi swym pracownikom uwag.

- Wolę dmuchać na zimne. Codziennie powtarzam, żeby uważali na siebie i kolegów. To mój obowiązek. Lepiej dwa razy ostrzec niż potem żałować, jak będzie już za późno - zauważa sztygar.

U Dobrzynia zasada jest prosta. Na odprawie omawiany jest plan robót, a na koniec następują uwagi na temat bezpieczeństwa. Przodowy Bogusław Jasion pochwala styl pracy swego przełożonego.

- Załoga nam się starzeje, ludzie odchodzą, a na ich miejsce zatrudniani są młodzi. Mają wiele zapału do pracy, ale zanim opanują wszystkie tajniki górniczego fachu, upłynie sporo czasu. Kiedyś po trzech tygodniach praktyki szło się na ścianę. Teraz nie ma o tym nawet mowy. Młodzi zdradzają tendencje do ryzykownych zachowań już w okresie szkolenia. Trzeba umieć do nich podejść. Podnieść głosu nie można, pozostaje jedynie droga umiejętnej perswazji. U starszych, dla odmiany, daje o sobie znać rutyna. Obserwuję to i kiedy trzeba, zwracam uwagę - przyznaje Jasion.

Edukacja owocuje

W V oddziale wydobywczym ZG Piekary zatrudnionych jest 48 górników. Zarządzać tak liczną grupą ludzi nie jest łatwo. Józef Dobrzyń i Bogusław Jasion są jednak dobrej myśli. Najważniejsze to pilnować siebie nawzajem. I taka jest właśnie ich recepta na najbezpieczniejszy oddział górniczy.

Z postawy swych podopiecznych dumny jest Ireneusz Ir, główny inżynier ds. bhp.

- Sukces oddziału V jest efektem permanentnej edukacji prowadzonej przez nasze służby. Każda zmiana rozpoczyna się od instruktażu bezpiecznej pracy. Owocują również audyty - podkreśla.

Warto dodać, że oddział sztygara Józefa Dobrzynia od kilku lat bryluje w dziedzinie bezpiecznej pracy na własnym podwórku. Mistrzostwo Polski jest zatem dla piekarskich górników postawieniem przysłowiowej kropki nad "i".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.