Piechociński: Polska na węglu stoi

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wicepremier podkreślił, że Polacy rozumieją, iż długo jeszcze ponad połowa naszego miksu energetycznego będzie pochodzić z węgla, ale chcemy go oszczędzać jako dobro narodowe

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Polska energetyka, polski przemysł, przyszłość naszej gospodarki jest pochodną, tego co wytwarza się pod ziemią, wywozi na górę i przekształca w energię. Polska i Śląsk na węglu stoi. Ta prawda przez lata, dzisiaj powtarzana jest moim głosem - powiedział w piątek, 29 listopada, w Katowicach Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki. Wicepremier był gościem uroczystości barbórkowych w Kompanii Węglowej.

- Dzisiaj w świecie wyzwań globalnych tak ważne jest, żeby umieć dostrzegać wielkie wartości, pielęgnować je i wyciągać z nich to, co najważniejsze. Być ze sobą we wspólnocie, która rozumie, że kryzysem tego świata jest przede wszystkim kryzys postaw (...) że szczególnie wtedy, gdy jest trudno, sprawdza się stare polskie przesłanie: razem możemy więcej. Dlatego z całą mocą chcę powiedzieć, że mamy odwagę głosić prawdy niemodne, gdy mówimy że świat, który zmaga się z napięciami w klimacie popełnia istotny błąd, bo chce realizować ograniczenie emisji bardzo często walcząc z węglem, zamiast przed sektorem węglowym postawić także w tym wymiarze konkretne zadania - mówił Janusz Piechociński.

Wicepremier podkreślił, że Polacy rozumieją, iż długo jeszcze ponad połowa naszego miksu energetycznego będzie pochodzić z węgla, ale chcemy go oszczędzać jako dobro narodowe.

- Chcemy go wykorzystywać rozumnie, inwestować w nowe technologie czystego wykorzystania. Chcemy być liderem wielkich transformacji i wspólnego światowego obowiązku na dziś i na jutro w ochronie klimatu. Stąd w ostatnich tygodniach z taką intensywnością starałem się przekazać przesłanie nie tylko w interesie polskiego górnictwa i energetyki, w 54 procentach dzisiaj opartej o węgiel brunatny i kamienny, ale także starałam się przekazać, że w środowiskach nie tylko klimatologów, i ekologów stosuje się przesłania, które wiodą nas na manowce - dzielił się refleksją minister gospodarki.

Mówiąc o zakończonym niedawno szczycie klimatycznym COP19 wicepremier zwrócił uwagę, że byli na nim nie tylko ekolodzy i klimatolodzy, ale także przedstawiciele przemysłu.

- Równolegle, po raz pierwszy w historii, ktoś miał odwagę zaprosić środowisko światowego węgla, przemysłu i energetyki, żeby pokazać zupełnie nową filozofię. Zmusić nasz świat, przywódców i decydentów, aby zrozumieli jedną prawdę: jeśli Europa, w tym Polska z taką konsekwencją ogranicza emisję, to ograniczenie produkcji węgla w Polsce o 10 mln t, jeśli same Indie w ciągu najbliższych lat chcą zwiększyć wydobycie z 90 do 290 mln t, niczego nie rozwiązuje - stwierdził Janusz Piechociński, podkreślając, że nie będzie postępu w tej sprawie bez porozumienia globalnego.

Wicepremier uważa, że najważniejszym elementem w tym porozumieniu jest wielki przemysł i wielki kapitał, który będzie chciał zrealizował cele które postawią przed tym sektorem zadania, ale nie tylko w kategoriach zagrożeń, dla węgla, górnictwa czy energetyki węglowej, ale przede wszystkim w kategoriach szans.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.