Piechociński: będziemy walczyć o każde 100 osób w FAP

fot: Krystian Krawczyk

Janusz Piechociński przyznał, że rząd nie jest skory do wprowadzenia mechanizmów fiskalnych prowadzących do zwiększania sprzedaży nowych aut

fot: Krystian Krawczyk

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński poinformował - we wtorek 11 grudnia - dziennikarzy, że będzie kontaktował się z koncernami motoryzacyjnymi i przedstawiał im swoje pomysły, dotyczące wsparcia dla tej branży. Dodał, że prawdopodobnie będzie to wsparcie produkcji.

- Jutro będzie to dzień, kiedy obdzwonię wszystkie korporacje, przedstawię swoje rozwiązania, pomysły. O niektórych nie mówię głośno, bo chciałbym, by zostały uzgodnione i skonsultowane (...), bo nie chciałbym, żeby moi partnerzy społeczni dowiadywali się (o nich - red.) tylko poprzez media - powiedział Piechociński.

Przypomniał, że spółka Fiat Auto Poland ogłosiła zamiar grupowego zwolnienia 1,5 tys. pracowników, czyli jednej trzeciej załogi.

- Mamy deklarację pracodawcy o tym, że zamierza zwolnić 1,5 tys. osób. Prowadzimy z tym pracodawcą bardzo daleko idące negocjacje. Także ze stroną społeczną. Proponujemy uwzględnienie bardziej elastycznych form (zatrudnienia - red.). Po pierwsze będziemy walczyć o każde 100 osób - osiągnięcie tego celu już będzie jakąś satysfakcją i po stronie rządu, i po stronie związkowej.

Poinformował, że jako minister gospodarki będzie podejmował różne działania, żeby pracownicy zwalniani z tyskiego zakładu mieli większe szanse na znalezienie nowego zatrudnienia. Wskazał na przykład, że gdyby poprawić komunikację między Polską a Czechami, to część kadry mogłaby znaleźć pracę w u naszych południowych sąsiadów. Innym działaniem miałoby być przygotowanie projektu przepisów prawnych, które przedłużyłyby możliwość działania Specjalnych Stref Ekonomicznych. Zdaniem Piechocińskiego to mogłoby pobudzić nie tylko branżę motoryzacyjną, ale także inne gałęzie przemysłu.

Poinformował, że rząd nie rekomenduje przyjęcia propozycji sugerowanego przez część rynku samochodowego programu dopłat do zakupu nowych samochodów.

- W tej sytuacji bardzo kosztowny program dla budżetu byłby skonsumowany przedmiotowo może przez dilerów samochodowych w jakimś sensie, ale przede wszystkim służyłby podkręceniu popytu na te modele aut, które się na polskim rynku i tak dobrze sprzedają - podkreślił dodając, że jeżeli państwo będzie wspierać przemysł motoryzacyjny, to raczej produkcję, a nie sprzedaż.

Poinformował, że proponuje pracodawcy Fiat Auto Poland, aby uwzględnił rozmaite elastyczne formy zatrudniania.

- A więc nie zwalniać ludzi, ale proponować pracę na etat częściowy. Wydaje się, że kryzys przychodzi, kryzys odchodzi i wtedy odbudowa potencjału firm, a także bardzo ważne kwestie społeczne są istotne - zauważył minister.

Zdaniem Piechocińskiego kłopoty branży motoryzacyjnej są pochodną mniejszego popytu na samochody w Europie.

- Wszystkie polskie fabryki zmniejszyły produkcję ze względu na istotny, dramatyczny spadek zamówień na zewnątrz naszego rynku. Przypomnę, że nie tylko w okresie koniunktury dziewięćdziesiąt kilka procent samochodów produkowanych w Polsce znajdowało swoje rynki poza granicami kraju.

Zaznaczył, że popyt na nowe auta spadł również w Polsce.

- Powiem choćby, że w pierwszych jedenastu miesiącach na rynku krajowym mieliśmy wzrost sprzedaży nowych samochodów o ok. 1 proc., czyli tylko 250 tys. (samochodów sprzedano - PAP). Mamy spadek importu używanych samochodów o 1 proc., ale w dalszym ciągu ten import to ponad 600 tys. I mamy bardzo istotny i bolesny w obszarze branży motoryzacyjnej i rynku zatrudnienia spadek produkcji samochodów osobowych i lekkich dostawczych aż o 22 proc.

Wicepremier Janusz Piechociński poinformował, że w ciągu trzech kwartałów br. wyprodukowano w Polsce 598 tys. samochodów osobowych i lekkich dostawczych, w tym
• Fiat - 325 tys. (spadek o 25 proc.),
• Volkswagen Poznań - 154 tys. (spadek o ok. 5 proc.),
• Opel - 119 tys. (spadek o 26 proc.).

- A więc wszystkie polskie fabryki zmniejszyły produkcję ze względu na istotny, dramatyczny spadek zamówień - stwierdził Piechociński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ING spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. o 3,4 proc.

Ekonomiści ING spodziewają się wzrostu polskiego PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc. - poinformował w komentarzu do danych GUS Adam Antoniak. Dodał, że w drugim kwartale br. dynamika konsumpcji prywatnej powinna być nieco niższa niż kwartał wcześniej.

Jak skrócić czas załadunku i rozładunku w magazynie? Sprawdź, jak zwiększyć wydajność

W sprawnie funkcjonującym magazynie każda minuta ma znaczenie. Im szybciej przebiega załadunek i rozładunek towarów, tym większa jest przepustowość obiektu, mniejsze ryzyko opóźnień i niższe koszty związane z przestojami pojazdów i pracowników. W dobie rosnących wymagań rynku logistycznego przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują rozwiązań, które pozwolą usprawnić procesy przeładunkowe i zwiększyć efektywność całego łańcucha dostaw.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.