PIE: Ceny ropy będą znacząco wpływać na inflację w Polsce

fot: ARC

Cena ropy naftowej, która spadała od połowy 2014 r., zaczęła odbijać przed połową lutego

fot: ARC

Ceny ropy będą znacząco wpływać na inflację w Polsce - napisano w opublikowanym w czwartek, 27 maja, wydaniu Tygodnika Gospodarczego Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). Prognozy analityków rynków surowcowych sugerują możliwość drobnych spadków cen surowca - dodano.

W kwietniu i maju ceny paliw będą podwyższać CPI (wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) średnio o 1,5 pkt proc. Prognozujemy, że w II połowie roku będzie to 1 pkt. - wskazali analitycy PIE. Ich zdaniem ceny przetwórstwa ropy naftowej są też głównym powodem wzrostu indeksu PPI, czyli wskaźnika, który obrazuje zmiany poziomu cen dóbr ustalanych przez producentów na różnych etapach procesu ich wytwarzania. Obecnie oscyluje on powyżej 5 proc. Napisano, że równocześnie wyłączenie zmian związanych z surowcami rolnymi i energetycznymi pozostawia dynamikę w okolicach 1,5 proc.

Cena ropy typu Brent - jak wskazano w analizie - oscyluje obecnie wokół 68 dol. za baryłkę, co jest wartością dwukrotnie wyższą niż na początku pandemii. Przypomniano, że pierwsze okresy zamrożenia aktywności w gospodarkach Unii Europejskiej, USA i krajów rozwijających się spowodowały gwałtowny spadek popytu na paliwo podyktowany ograniczeniami mobilności.

Na obserwowany w Polsce wzrost kosztów paliwa - według ekspertów - wpływ miała też dodatkowo deprecjacja złotego; cena baryłki ropy denominowana w złotych wzrosła w kwietniu o 125 proc. r/r. Zdaniem ekspertów w kolejnych miesiącach dynamika nadal będzie wysoka, mimo że wygasną efekty statystyczne.

Zaznaczono, że prognozy analityków rynków surowcowych sugerują możliwość drobnych spadków cen surowca. Początkowo wzrost cen traktowany był jako przejściowy, obecnie jednak agendy rządowe wskazują nowy punkt równowagi w okolicach 60 dol. Amerykańska agencja ds. informacji o rynku energii (EIA) podczas 6 miesięcy podniosła prognozę cen baryłki ropy Brent z 47 dol. do 62 dol. Prognoza na 2022 r. wzrosła z 53 dol. do 61 dol.

Powołując się na prognozy EIA, eksperci PIE wskazali, że światowa produkcja ropy naftowej będzie rosła w II połowie roku, co będzie efektem m.in. znoszenia ograniczeń przez kartel OPEC - podwyższy on dzienne wydobycie o 350 tys. baryłek.

Równolegle - jak zaznaczono - popyt na ropę wciąż będzie zależał od rozwoju pandemii COVID-19. EIA wskazuje, że zwiększone zapotrzebowanie może wystąpić tylko w Stanach Zjednoczonych jako efekt szybkiego tempa szczepień i wzrostu aktywności gospodarczej. Dużo ważniejsze jest jednak ryzyko spadku popytu w Indiach. Dlatego też EIA prognozuje, że średnia cena baryłki ropy w II połowie roku powinna wynieść ok. 61 dol.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wakacje nie powstrzymały Polaków. Są lipcowe dane GUS o zakupach

Sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła o 3,9 proc. rok do roku, a w porównaniu do czerwca o 2,2 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny.

Domański: Odblokowujemy kapitał, uruchamiamy strategiczne projekty

Rząd postawił na inwestycje; dziś widać efekty - ocenił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, komentując poniedziałkowe dane GUS. Dodał, że rząd odblokowuje kapitał, uruchamia strategiczne projekty oraz daje firmom przestrzeń do wzrostu.

Rośnie popularność elektryków. Duży wzrost do końca lipca

W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku liczba samochodów całkowicie elektrycznych w Polsce zwiększyła się o 22 737. 

W górnictwie wyraźny spadek. Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw w I półroczu wzrosły do 100,2 mld zł.

Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw w I półroczu wzrosły o 13,7 proc. rdr i wyniosły 100,2 mld zł - podał w poniedziałek GUS.