PIE: 17 mld zł wynoszą roczne straty z powodu płacenia wynagrodzeń pod stołem

1584605418 pracownik newseria

fot: Newseria

Rząd zaprezentował plan wsparcia dla firm, którym z powodu pandemii spadną przychody. Niestety, niektóre propozycje przedsiębiorcy oceniają krytycznie

fot: Newseria

6 proc. wynagrodzeń w Polsce jest wypłacanych pod stołem. Dotyczy to 1,4 mln pracowników, a najpowszechniejsze w drobnych usługach, m.in. gastronomii - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Sektor finansów publicznych traci z tego powodu 17 mld zł rocznie.

Jak zwrócono uwagę w raporcie, płacenie pod stołem ma poważne konsekwencje gospodarcze - zaburza konkurencję na rynku, sprawiając, że uczciwe przedsiębiorstwa mają gorszą pozycję niż firmy stosujące nieuczciwe praktyki.

Skutkuje także znaczącym ubytkiem dochodów sektora finansów publicznych, którego straty wynoszą ponad 17 mld zł rocznie - to wartość porównywalna z luką VAT (19 mld zł) albo luką CIT (22 mld zł) w Polsce - czytamy w raporcie Skala płacenia pod stołem w Polsce.

Autorzy raportu wskazali na zmniejszone bezpieczeństwo socjalne pracowników. - Od nieoficjalnej części wynagrodzenia nie są bowiem odprowadzane składki. W rezultacie zaniżone są niektóre świadczenia, takie jak: zasiłek chorobowy czy macierzyński oraz przyszłe emerytury pracowników - wyjaśnił Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Z prezentowanych w raporcie obliczeń PIE wynika, że ok. 6 proc. wszystkich wynagrodzeń w Polsce jest wypłacanych poza oficjalną ewidencją. Szczególnie często płacenie pod stołem występuje wśród pracowników mikrofirm, gdzie odsetek osób otrzymujących część wynagrodzenia pod stołem wynosi 31 proc., wobec 11 proc. w przedsiębiorstwach o liczbie pracowników 10 i więcej - czytamy.

Ogółem liczba osób otrzymujących część wynagrodzenia pod stołem przekracza 1,4 mln. Wypłaty części wynagrodzenia poza oficjalnym obiegiem dotyczą przede wszystkim pracowników, którzy formalnie uzyskują niskie dochody, zjawisko to koncentruje się bowiem w części rozkładu wynagrodzeń równych lub bliskich płacy minimalnej. Eksperci przekonują, że płacenie pod stołem sprawia też, iż oficjalna wysokość przeciętnego wynagrodzenia, podawana przez GUS, jest zaniżona o ok. 5 proc. (240 zł w 2018 r.).

Płacenie pod stołem jest najbardziej powszechne w branżach świadczących drobne usługi, związane m.in. z zakwaterowaniem, gastronomią, urodą, rozrywką i rekreacją. 35 proc. przedsiębiorców z tych branż uważa, że co najmniej 20 proc. wynagrodzeń jest wypłacanych pod stołem, a łącznie ponad połowa wskazuje na występowanie zjawiska płacenia pod stołem w jakiejkolwiek skali - zauważono. Płacenie poza oficjalną ewidencją jest stosunkowo częste również w takich branżach, jak handel i budownictwo. Zjawisko to zauważa mniej więcej co drugi przedsiębiorca z tych sektorów - dodano w raporcie.

W ocenie autorów raportu istotną przyczyną płacenia poza oficjalnym obiegiem jest m.in. wysokie opodatkowanie niskich wynagrodzeń. Jak wyjaśnił Sawulski, o ile klin podatkowy dla średnich i wysokich wynagrodzeń jest w Polsce umiarkowany na tle innych państw, o tyle dla osób zarabiających połowę przeciętnego wynagrodzenia wynosi blisko 40 proc., co jest szóstym najwyższym wynikiem wśród 36 państw OECD. - To mechanizm zachęcający do przekazywania części wynagrodzenia nieoficjalnie w celu uniknięcia kosztów związanych z opodatkowaniem - wskazał.

Według raportu, w mikrofirmach, w których płacenie pod stołem jest najczęstsze, może ono wynikać w dużej mierze z mniej formalnych relacji między pracownikiem i pracodawcą w tego typu organizacjach. Działalność mikrofirm jest bardziej pracochłonna niż większych przedsiębiorstw, w związku z czym potencjalne oszczędności wynikające z płacenia pod stołem mają większe znaczenie dla wyniku finansowego małych podmiotów - podsumowano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP PLK planują przyjąć do końca roku strategię elektryfikacji linii kolejowych do 2045 r.

PKP PLK planują przyjąć do końca roku strategię rozwoju elektryfikacji linii kolejowych do 2045 r. - przekazała w piątek spółka. Chodzi m.in. o budowę systemu pod koleje dużych prędkości. 

Rząd o przyszłości JSW Koks: Biznes, bezpieczeństwo energetyczne i militarne decydują o losach zakładów

Na dzisiaj nie ma decyzji o likwidacji któregokolwiek zakładu spółki JSW Koks – powiedziała w piątek (23 października 2026 r.) w Sejmie wiceszefowa MAP Eliza Zeidler. Wskazała, że podstawami ich funkcjonowania są uzasadnienie biznesowe, ale też kwestie bezpieczeństwa energetycznego i militarnego.

Są nowe dane o ruchu na trasie A4 Katowice-Kraków

Średnio 50 883 pojazdy dziennie korzystały w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku z autostrady A4 Katowice-Kraków. Przy utrzymującym się wysokim natężeniu ruchu Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady szacuje, że wypracowała 174,8 mln zł zysku netto, o 39 proc. więcej niż rok wcześniej.

Pioruny zaprezentowane europejskim armiom. Pokazy na poligonie w Ustce

Polski przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy PIORUN, produkowany przez MESKO z Grupy PGZ, został zaprezentowany na poligonie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce przedstawicielom armii państw UE oraz delegacji Szefostwa Zamówień Zagranicznych Agencji Uzbrojenia – informują w PGZ. Pokazy dotyczyły potencjalnych wspólnych zakupów w ramach unijnego instrumentu SAFE.