Piąta edycja konkursu bhp w największej spółce węglowej została rozstrzygnięta

1606383039 pracuje bezpiecznie

fot: Jan Czypionka/PGG

Zwycięzcy konkursu „Pracuję bezpiecznie” z wiceprezesem PGG ds. pracy Jerzym Janczewskim

fot: Jan Czypionka/PGG

Blisko osiem miesięcy trwała rywalizacja, nim wyłoniony został zwycięzca konkursu „Pracuję bezpiecznie”, organizowanego w Polskiej Grupie Górniczej. W finale, który odbył się w ub. czwartek, 19 listopada, najlepszy okazał się Paweł Pradela z kopalni Murcki-Staszic.

Pozostałe miejsca na podium zajęli Damian Stokłosa z ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit oraz Jarosław Frydrych z ruchu Chwałowice kopalni ROW. Konkurs w PGG odbył się po raz piąty.

W finałowej rozgrywce, która odbyła się w hali sportowej w Rudzie Śląskiej-Halembie, zmierzyło się 10 pracowników. To oni okazali się najlepsi w półfinałach, które odbyły się dwa tygodnie wcześniej. Wtedy musieli mierzyć się z testem składającym się z 30 pytań. Z taką formułą rywalizacji byli dobrze zaznajomieni, bo wcześniej podobne arkusze rozwiązywali w czasie internetowych eliminacji. W finale jednak zmagania mają inny charakter i przypominają teleturnieje. Tu liczy się refleks i odporność na stres. Czasem też warto zagrać va banque.

Tegoroczny finał był inny niż dotychczasowe z powodu pandemii i wynikającego z niej reżimu sanitarnego. W normalnych okolicznościach zmagania finalistów ogląda liczne grono zaproszonych gości. Tym razem nie było to możliwe. PGG postanowiła jednak transmitować ostatni etap konkursu za pośrednictwem internetu, poprzez Portal Pracownika. 

Przepisy już od technikum
Tegoroczny zwycięzca jest sztygarem w Oddziale Górniczych Robót Przygotowawczych w kopalni Murcki-Staszic.

– W górnictwie leci mi już 10. rok. Pracę w kopalni podjąłem po zakończeniu nauki w technikum górniczym. Gdy już byłem zatrudniony, zacząłem studia na Politechnice Śląskiej. Po ich zakończeniu zostałem sztygarem – mówi Paweł Pradela, 29-latek pochodzący z katowickiego Giszowca, który obecnie mieszka w Świętochłowicach. Dodaje, że na początku nie myślał o pracy w kopalni.

– Wiadomo, za bajtla to się myślało o tym, że człowiek będzie zawodowym sportowcem. Gdy nadszedł jednak czas wyboru szkoły średniej, zdecydowałem się na Technikum nr 16 w Katowicach-Murckach. Wówczas pojawiły się dla absolwentów gwarancje pracy w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego. To był czas, gdy górnictwo potrzebowało ludzi do pracy. Ta pewność zatrudnienia była ważnym elementem – mówi Paweł Pradela. Dodaje, że w jego rodzinie są spore tradycje górnicze. W Bożych Darach pracował jego dziadek oraz wujek, a kuzyni fedrowali na Murckach. Tata natomiast był związany z przemysłem węglowym, bo pracował w katowickim Remagu. Sztygar z Murcek-Staszica dzięki kopalni poznał także swoją żonę. Stało się to za pośrednictwem przyszłego teścia, z którym pracował.

Tegoroczny zwycięzca przyznaje, że idea konkursu „Pracuję bezpiecznie” od razu mu się spodobała. Pierwszy raz wziął w nim udział trzy lata temu, kiedy kopalnie Holdingu zostały włączone do PGG.

– Do przepisów bhp przykładałem się w zasadzie już w czasach technikum. Wtedy też zająłem trzecie miejsce w Olimpiadzie Wiedzy Górniczej „O Złotą Lampkę”. Potem były szkolenia w pracy i zdobywanie doświadczenia w kopalni. Poza tym bez znajomości przepisów nie ma co myśleć o zdobyciu zatwierdzenia na osobę dozoru. To razem złożyło się na pewną wiedzę, którą w ciągu ostatnich lat poszerzałem – wyjaśnia Pradela, który dodaje, że w skali miesiąca rozwiązywał ok. 50 testów próbnych w internecie i oczywiście test punktowany.

– Odpowiedzi na pytania górnicze raczej się znało, bo to jest związane z codzienną pracą. Trzeba było się podszkolić w zagadnieniach elektrycznych i w tym roku dodatkowo w epidemiologicznych – mówi sztygar. Zdradza także, jakie myśli towarzyszyły mu w czasie finału i kiedy pomyślał, że może powalczyć o podium.

– Po kolejnych seriach pytań poczułem, że mam szansę. „Idę po złoto” – takiego sms-a napisałem nawet do żony w przerwie – mówi z uśmiechem zwycięzca konkursu. Na pytanie, co zrobi z nagrodą, odpowiada szybko:

– Oczywiście w pierwszej kolejności kupię prezenty dla moich dziewczyn – żony i córeczki. 

Niech zdobyta wiedza przynosi korzyści
Kolejne lokaty w konkursie – poza miejscami na podium – zajęli: Krzysztof Bernat (ruch Marcel kopalni ROW), Adam Oboński (Wujek), Adam Balon (ruch Piast kopalni Piast-Ziemowit), Rafał Kubicki (ruch Bielszowice kopalni Ruda), Mateusz Dyduch (Mysłowice-Wesoła), Bartłomiej Smozik (ruch Jankowice kopalni ROW) oraz Andrzej Siwczyk (ruch Rydułtowy kopalni ROW).

Nagrody zwycięzcom wręczyli: Jerzy Janczewski – wiceprezes PGG ds. pracy, Grzegorz Ochman – dyrektor Biura BHP i Szkoleń PGG, które odpowiada za organizację i przebieg konkursu, oraz Krzysztof Kiełbiowski – dyrektor  kopalni Ruda, która w tym roku organizowała ostatni etap „Pracuję bezpiecznie”. Gościem finału był także ubiegłoroczny zwycięzca konkursu, czyli Damian Starowicz z ruchu Halemba kopalni Ruda.

– Jak co roku konkurs cieszył się sporym zainteresowaniem wśród pracowników naszej firmy. Udało się nam go promować wśród załóg, choć z racji pandemii mieliśmy utrudnione zadanie. Ostatecznie pracownicy rozwiązali 215 tys. testów, co przekłada się na zawrotną liczbę 6,5 miliona wyświetlonych pytań – mówi dyrektor Grzegorz Ochman, który jest pomysłodawcą tego przedsięwzięcia.

Dodaje, że z racji obostrzeń sanitarnych organizacja półfinału i finału wymagała dużego zaangażowania i odpowiedniej koordynacji wszystkich działań.

- Dziękuję wszystkim, którzy pracowali przy tegorocznej edycji. Życzę wszystkim uczestnikom konkursu, aby zdobyta wiedza przynosiła jak największe korzyści i przekładała się wprost na bezpieczeństwo pracy – podsumował dyrektor Biura BHP i Szkoleń PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.