PGNiG wyrusza po zagraniczne licencje

Pgnig flagi PG Ni G

fot: ARC

PGNiG przy współpracy z czeskim koncernem CEZ chce zbudować największą gazową elektrociepłownię w Policach

fot: ARC

W ciągu najbliższych czterech lat PGNiG chce zdobyć licencje na poszukiwanie ropy i gazu w Tunezji, Maroku, Kenii i Mongolii. Jeszcze w tym roku nasz gazowy monopolista wystartuje w konkursie na koncesję w Algierii - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna".

Będzie to szósty zagraniczny rynek, na którym spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo chce wydobywać surowce. To nie koniec planów tej firmy. PGNiG zamierza poszukać surowców na całym świecie, głównie w Afryce i Azji. Np. cel wejścia do Tunezji to złoża gazu ziemnego, a do Maroka - poszukiwanie złóż węglowodorów. Firma nie obawia się inwestycji w krajach, do których nie zajrzała jeszcze zachodnia konkurencja - usłyszała gazeta.

Już dziś PGNiG ma koncesje poszukiwawcze w Norwegii, Danii, Egipcie, Pakistanie i Libii, z których może wydobyć prawie 152 mld m sześć. gazu. To dokładnie tyle, ile wynoszą całkowite polskie zasoby. Z zagranicznych złóż spółka mogłaby również wydobyć 80 mln ton ropy (roczne zużycie tego surowca w Polsce wynosi 20 mln ton).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.