PGNiG wyjaśnia kwestię cen gazu
fot: ARC
Zdaniem KE jest szansa, że w ciągu trzech dni rosyjski gaz pompowany przez Ukrainę trafi z powrotem do europejskich odbiorców
fot: ARC
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wydało oświadczenie, w którym odniosło się do publikacji prasowych dotyczących prognoz cen gazu dla Unii Europejskiej. W oświadczeniu, które dotarło do redakcji portalu nettg.pl, spółka informuje, że wpływ na cenę gazu, który kupowany jest z zagranicy mają dwa czynniki: cena ropy i produktów ropopochodnych oraz kurs złotego do dolara.
"Cena, która obowiązuje obecnie w kontrakcie jamalskim została zaakceptowana w 2006 roku przez poprzedni zarząd PGNiG SA, a zgodę na ponad 10 procentową podwyżkę wyraził, zgodnie ze statutem spółki, ówczesny minister skarbu pan Wojciech Jasiński" - czytamy w oświadczeniu.
Spółka podkreśla, że obecny zarząd w ubiegłym roku wynegocjował upust cenowy na dostawy gazu, które wypełniły lukę po wygaśnięciu 31 grudnia 2009 roku kontraktu ze spółką RosUkrEnergo. Upust obowiązuje do 2015 roku. Dzięki upustowi PGNiG SA może zaoszczędzić ok. 250 mln dolarów. Zarząd zauważa, że wymierne korzyści klienci PGNiG odczuli już 1 stycznia 2011 r., kiedy została wprowadzona obniżka cen gazu.
"Ponadto Zarząd PGNiG SA prowadzi z Gazpromem negocjacje dotyczące obniżki cen gazu w całym kontrakcie jamalskim i wbrew doniesieniom medialnym nie ma zamiaru z negocjacji rezygnować" - napisano w oświadczeniu.