PGNiG opracowało cyfrowe złoże, czyli zintegrowany informatyczny system zarządzania eksploatacją złóż gazu

1548658849 kopalnia ropy naftowej i gazu ziemnego lubiatow02 pgnig

fot: PGNiG

Kopalnia gazu i ropy naftowej PGNiG w Lubiatowie

fot: PGNiG

- Na wielkie odkrycia w Polsce nie ma co już liczyć, musimy optymalizować to co mamy - ocenia prezes PGNiG Piotr Woźniak, dodając, że "cyfrowe złoże" to nowy system, zwiększający efektywność poszukiwań złóż i wydobycia węglowodorów. 

Zintegrowany System Zarządzania Złożem to połączenie na jednej platformie informatycznej, zwanej "cyfrowym złożem", wielu używanych przez PGNiG narzędzi informatycznych, używanych dotychczas oddzielnie, dla różnych etapów postępowania ze złożem.

- Nie będziemy już mieli w Polsce odkryć nowych dużych złóż, ale na pewno możemy poprawić wydobycie z istniejących. Jesteśmy o tym przekonani - mówił prezes Woźniak, prezentując w czwartek, 7 marca, nowe narzędzie do tworzenia cyfrowego modelu złoża. Jak podkreślił, większość polskich złóż jest już w dużej mierze wyeksploatowana i gdyby nie różnego rodzaju techniki optymalizacyjne, stosowane przez PGNiG, to już w 2018 r. krajowe wydobycie gazu byłoby o ok. 0,5 mld m sześc. niższe. W ubiegłym roku PGNiG wydobyło w kraju 3,85 mld m sześc. gazu.

Prezes Woźniak wyjaśnił, że pomysł polegał na zestawieniu wszystkich używanych przez PGNiG narzędzi informatycznych i wykorzystaniu wszystkich dostępnych danych do stworzenia jednego modelu. Głównym zadaniem takiego narzędzia systemu ma być symulowanie różnych scenariuszy całego procesu wydobywczego, tak aby wskazać najbardziej efektywny.

- Dzięki modelowi wiemy np., jakich średnic rur i ciśnień użyć, jakie instalacje, kiedy i gdzie umieścić na powierzchni, by maksymalnie wykorzystać dane złoże - tłumaczył Woźniak.

Pierwszą próbę zastosowania nowego podejścia PGNiG przeprowadziło na eksploatowanych od początku lat 70. złożu Załęcze.
- Z bardzo dobrym skutkiem, bo dzięki optymalizacji poziom jego sczerpania przekroczy 95 proc. - podkreślił prezes PGNiG.

- System zarządza wydobyciem w całym okresie eksploatacji, włącznie z analizą ekonomiczną - podkreślił dyrektor Oddziału Geologii i Eksploatacji PGNiG Krzysztof Potera.

- Do oprogramowania trafiają dane z badań sejsmicznych, a po dodaniu wyników, uzyskanych podczas pierwszych wierceń, powstaje model geologiczny złoża. Można zasymulować, jak się będzie zachowywało w trakcie wierceń na przestrzeni wielu lat, możemy w optymalny sposób zaprojektować na powierzchni przebieg rurociągów, niezbędne urządzenia itp. Na koniec takiej symulacji otrzymujemy ekonomię złoża - - mówił dyrektor Potera.

Ze złoża Załęcze dotychczas wydobyto ponad 20 mld m sześc. Stopień sczerpania wynosi ok. 90 proc. Spółka na podstawie symulacji za pomocną nowego narzędzia ocenia, że uda się tam osiągnąć stopień sczerpania sięgający 96 proc., a dzięki optymalizacji wzrost wydobycia wyniesie 800 mln m sześc. przy niższych kosztach.

Spółka ma już zbudowane modele trzech złóż, a dla pięciu kolejnych - w budowie.

- PGNiG zamierza zastosować swoje rozwiązanie także za granicą, tam gdzie można i warto je stosować. Na pewno w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Pakistanie - zaznaczył Piotr Woźniak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.