PGNiG: 3 odwierty do końca roku

PGNIG chce do końca 2012 roku rozpocząć jeszcze trzy odwierty w poszukiwaniu gazu łupkowego - poinformował zastępca dyrektora ds. robót geologicznych PGNiG Jacek Adamiak.

- W planie na ten rok mamy jeszcze trzy odwierty, są ogłoszone przetargi na ich wykonanie. Na pewno prace przy nich nie zostaną zakończone, ale mamy nadzieję, że w tym roku zaczniemy je wiercić - powiedział dziennikarzom Adamiak.

Dodał, że łącznie ze wspomnianymi trzema odwiertami, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wykona w tym roku w sumie sześć otworów w poszukiwaniu gazu niekonwencjonalnego. Zapytany, czy prace na koncesjach łupkowych przyspieszą, opowiedział "myślę, że tak". Nie podał więcej szczegółów, tłumacząc, że grupa jest na etapie ustalania budżetu na 2013 rok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.