PGG w tym roku będzie potrzebować wsparcia mniejszego niż zakładano

fot: Maciej Dorosiński

- Aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na węgiel, PGG mogłaby zwiększyć produkcję w ciągu najbliższych 2-3 lat o ok. 1,5 mln ton - uważa prezes PGG Tomasz Rogala

fot: Maciej Dorosiński

- W efekcie poprawy sytuacji rynkowej, Polska Grupa Górnicza (PGG) będzie w tym roku potrzebować mniejszego niż wcześniej zakładano wsparcia z budżetu - poinformował prezes tej największej górniczej spółki Tomasz Rogala. W lutym PGG dostała pierwsze 400 mln zł wsparcia.

- Na pewno będziemy potrzebowali zdecydowanie mniej środków niż to było projektowane. To jest efekt poprawy sytuacji rynkowej i poprawy w części przychodowej - powiedział w poniedziałek dziennikarzom prezes, uczestniczący w prezentacji wyników badań w zakresie zapotrzebowania polskiej energetyki na węgiel w dwóch najbliższych dekadach.

Pomoc dla górnictwa w postaci dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych jest możliwa na podstawie obowiązującej od lutego br. znowelizowanej ustawy górniczej. Rogala potwierdził, że po otrzymaniu w lutym pierwszych 400 mln zł dopłat, obecnie PGG przygotowuje wnioski o kolejne transze; nie chciał jednak mówić o konkretnych kwotach.

- Są przygotowywane wnioski o kolejne transze, natomiast to, jaka to będzie ilość i kiedy wpłynie - to wszystko będzie zależało od naszego zapotrzebowania na gotówkę. Miejmy na uwadze to, że im wyższa cena realizowana na rynku, tym zapotrzebowanie na gotówkę spada - wyjaśnił prezes PGG, wskazując, iż mimo poprawy sytuacji rynkowej spółka wnioskuje o wsparcie ponieważ - jak mówił - są pewne zaszłości, które trzeba zasypać.

Jak informowano podczas parlamentarnych prac nad nowelizacją ustawy górniczej, w tym roku do PGG miało trafić ponad 5 mld zł budżetowych dopłat, a łącznie do końca 2031 r. - ponad 20,7 mld zł. Spółka nie komentowała i nie komentuje tych kwot; w poniedziałek prezes Rogala powiedział jedynie, iż w tym roku będzie to zdecydowanie mniej niż wcześniej zakładano.

Obecnie spotowe ceny węgla energetycznego w zachodnioeuropejskich portach ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) przekraczają 260 USD za tonę. Nie ma to bezpośredniego przełożenia na relacje cenowe polskiego górnictwa z krajową energetyką, jednak i tu - jak przyznał PGG - ceny rosną.

- Ceny cały czas powoli rosną, jednak staramy się zachować pewien rozsądek - chcemy odnosić się do indeksów rynkowych, natomiast nie chcemy mówić o tym, że dla warunków kontraktowych i dużych wolumenów miałyby to być ceny spotowe (). Na pewno będziemy się poruszać pomiędzy cenami spotowymi, a tymi, które są możliwe do realizacji, biorąc pod uwagę wielkość każdego kontraktu z osobna - powiedział Tomasz Rogala.

Jak ocenił, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na węgiel, PGG mogłaby zwiększyć produkcję w ciągu najbliższych 2-3 lat o ok. 1,5 mln ton (upubliczniony w lutym tegoroczny plan wydobycia to ponad 23 mln ton), nie zmieniając jednocześnie wyznaczonego w umowie społecznej kierunku stopniowej redukcji produkcji w wyznaczonej perspektywie czasowej. Rogala opowiedział się przy tym za uelastycznieniem realizacji umowy społecznej w taki sposób, by odnosiła się ona do realiów rynkowych, czyli obecnego zwiększonego zapotrzebowanie na węgiel.

W ocenie prezesa PGG, węgiel - podobnie jak gaz - mógłby zostać uznany za paliwo przejściowe w realizacji unijnej polityki energetyczno-klimatycznej, wymagającej weryfikacji w kontekście konieczności odejścia od surowców importowanych dotąd z Rosji.

Wg prezesa Rogali ewentualne inwestycje w zwiększanie zdolności produkcyjnych wymagałyby gwarancji stabilności korzystania z węgla w dłuższym okresie. Nie chcielibyśmy powtórzenia sytuacji z lat 2020-21, kiedy po olbrzymich inwestycjach okazało się, że zapotrzebowania na węgiel nie ma. - Ograniczyliśmy zdolności produkcyjne z ok. 28 do ponad 23 mln ton - powiedział Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.