PGG: Dostawy węgla mogłyby być większe, ale na przeszkodzie stoją realne możliwości wywozu surowca koleją

- Do końca tego roku możliwości kolejowego transportu węgla z kopalń do elektrowni będą o ok. 200 tys. ton mniejsze od potrzeb - ocenia Polska Grupa Górnicza (PGG), będąca największym dostawcą węgla dla energetyki. Spółka deklaruje możliwość załadunku węgla także w weekendy.

Na nadchodzący sezon zimowy do końca roku energetyce dostarczyć trzeba jeszcze około 1,6 mln ton węgla. Surowca wystarczy z okładem, bo kopalnie planują wydobyć w tym czasie 2,7 mln ton, a na zwałach leży w zapasie 1,3 mln ton. Na przeszkodzie stoją jednak realne możliwości wywozu węgla koleją, która zdoła przetransportować tylko 1,4 mln ton, czyli o 200 tys. mniej niż potrzeba energetyce - podała w czwartek PGG na swojej stronie internetowej.

Przedstawiciele firmy zapewniają, iż aby maksymalnie zwiększyć wolumen odprawianego węgla, kopalnie gotowe są prowadzić załadunek w soboty i niedziele. Ale otwarcie przykopalnianych bocznic nie pomoże, jeśli przez weekend zabraknie drużyn kolejarskich do obsługi składów, a także pustych węglarek w potrzebnej ilości - informuje największa górnicza firma.

W transporcie węgla - w ocenie PGG - przeszkadzają m.in. remonty na torach. Np. z powodu cyklicznego zamknięcia linii 179 od stacji Kosztowy do Lędzin, z kopalń Piast-Ziemowit i Mysłowice-Wesoła nie uda się wywieźć zgodnie z planem 120 tys. ton węgla.

Wąskim gardłem są też możliwości wywozowe z samych kopalń. O ile z największych zespolonych zakładów (jak rybnicka kopalnia ROW) każdej doby można wyekspediować koleją ok. 50 tys. ton surowca, to np. z mysłowickiej kopalni Wesoła już tylko 15 tys. ton, z gliwickiej Sośnicy 12,5 tys. ton, a z kopalni Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych zaledwie 6,5 tys. ton.

Możliwości wywozowe zależą m.in. od stopnia rozwinięcia infrastruktury kolejowej, ilości dostępnych torów, przepustowości szlaków towarowych w okolicy, wielkości bocznic - wskazuje PGG.

Dla producenta węgla załadunek surowca jest potężną operacja logistyczną. W listopadzie br. kopalnie PGG odprawiły 998 pociągów załadowanych węglem, czyli średnio 49 pociągów na dobę. Składy te sformowano z 38 tys. wagonów - w ciągu jednej doby ładowano przeciętnie 1,9 tys. węglarek. Węgiel z kopalń wywozi się też na ciężarówkach - w całej PGG w miesiącu ładowanych jest 16 tys. samochodów, czyli ok. 800 każdego dnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.