Spośród 14 głównych sprzedawców energii dla gospodarstw domowych tylko niemiecki RWE Stoen i szwedzki Vattenfall Sales Poland zdecydowały się, wbrew Urzędowi Regulacji Energetyki (URE), wejść w 2008 rok z nowymi, wyższymi cenami energii. Skutek jest taki, że klienci lubelskiego Lubzelu czy wrocławskiej EnergiiPro Gigawat płacą za energię poniżej kosztów zakupów ponoszonych przez sprzedawców, a ci zaczynają liczyć straty - czytamy w \"Gazecie Prawnej\".
- Gdyby w styczniu ceny energii dla gospodarstw domowych zostały utrzymane na poziomie 2007 roku, to ponieślibyśmy 8-10 mln zł strat - mówi Rafał Soja, dyrektor departamentu obrotu energią w EnergiiPro Gigawat z grupy Tauron Polska Energia, drugiej pod względem udziałów w rynku obrotu energią grupy energetycznej.
Wśród państwowych sprzedawców energii dla gospodarstw domowych sytuacja taka jest powszechna, różnice dotyczą tylko wysokości strat.
- Jeśli w styczniu sprzedawalibyśmy gospodarstwom domowym energię po cenach z 2007 roku, to stracilibyśmy 2,4 mln zł - mówi Grzegorz Matejko, rzecznik lubelskiego Lubzelu, który wchodzi w skład Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), największej polskiej grupy energetycznej.
W PGE jest osiem spółek obrotu i o ile sytuacja szybko się nie zmieni, to grupa błyskawicznie zacznie liczyć straty w milionach. To zła wieść dla tej spółki, która w tym roku ma być prywatyzowana.
- Na stosowaniu cen z 2007 roku PGE traci dziennie około 0,5 mln zł - mówi Dominika Tuzinek-Szynkowska, rzecznik PGE.
Przy tym z kalkulacji sprzedawców energii wynika, że o ile ustaliliby ceny na 2008 rok według wytycznych URE, to także ponosiliby straty na sprzedaży energii gospodarstwom domowym. Lubzel szacuje je na 1,12 mln zł miesięcznie, a EnergiaPro Gigawat na 2,5 mln zł miesięcznie. Spółki twierdzą przy tym, że marża na sprzedaży energii dla odbiorców przemysłowych nie pokryłaby tych strat, a gdyby ktoś chciał podnieść ceny dla przemysłu i tak zniwelować straty na klientach indywidualnych, to groziłaby mu utrata klientów przemysłowych.
Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.