PG Silesia: kolejką zębatą do ściany

fot: ARC

Grzegorz Musiolik (kierownik odziału GP) i operator Kamil Zachariasz (V brygada oddziału G-2) w trakcie kontroli kolejki KSZ-900/60-A przed transportem sekcji do sciany 334/2.

fot: ARC

W zakładzie wydobywczym PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach firma Becker-Warkop zastosowała elektryczną spągową kolejkę zębatą. Eksperyment powiódł się. Przeprowadzono go w oparciu o wieloletnie doświadczenia spółki w dziedzinie rozbudowy transportu w kopalniach polskich, tureckich, chińskich i rosyjskich.

W kopalni Silesia przezbrojono wyposażenie ściany 334 w pokładzie 330 do rozcinki 334/2. W tym celu kopalnia zwróciła się do firmy Becker-Warkop o rozwiązanie transportu sekcji obudowy zmechanizowanej do nowej rozcinki ścianowej. Zadanie było trudne w realizacji ze względu na duży upad dowierzchni wynoszący nawet 35 st. oraz ciężar sekcji przekraczający 22 t. Należało również utrzymać płynność transportu sekcji z wyzbrajanej ściany do nowej.

- Zaproponowaliśmy kopalni zastosowanie transportu elektryczną kolejką spągową zębatą typu KSZ-900/60-A. Kryteria optymalizacji projektu dotyczyły przede wszystkim podniesienia poziomu bezpieczeństwa pracy, redukcji kosztów eksploatacji urządzeń, zwiększenia wydajności frontów wydobywczych w efekcie skróconego okresu przezbrojenia ściany. U podstaw przyjętego rozwiązania legły też wieloletnie doświadczenia firmy, które zdobywaliśmy, rozwijając i z powodzeniem wdrażając spągowy system transportu za granicą, przede wszystkim w Turcji, Chinach i Rosji, ponieważ w naszych kopalniach podobne ekstremalne warunki transportu spotykane są niezwykle rzadko. Tam potrafiliśmy zrealizować transporty sekcjio wadze ponad 40 t na torach nachylonych pod kątem 35 stopni - zauważa Witold Obszyński, inżynier projektu w spółce Becker-Warkop.

Sama kolejka jest dość popularna w polskim górnictwie. Praktycznie każda kopalniakorzysta lub korzystała z tego rodzaju transportu. Niektóre zakłady górnicze posiadają nawet po kilka ciągników elektrycznych. Transport spągowy-zębaty wykorzystywany jest powszechnie w przypadkach szczególnie trudnych warunków górniczo-geologicznych. Można nim transportować materiały cięższe, o większych gabarytach. Cechuje go duża niezawodność w porównaniu z transportem podwieszonym, opartym na sprzężeniu ciernym kół zestawu transportowego z szyną. Wyeliminowany zostaje poślizg kół napędowych, który jest możliwy przy ciernym rozwiązaniu przeniesienia napędu.

Wychodząc z takiego założenia, firma Becker-Warkop intensywnie wdraża system zębatych tras podwieszonych zarówno w śląskich kopalniach, jak i za granicą. Jest w tym rozwiązaniu światowym liderem.

O poziomie bezpieczeństwa zastosowania ciągnika manewrowego zadecydował również radiowy system sterowania ciągnikiem. Dzięki jego zastosowaniu operator znajduje się w bezpiecznej odległości od sterowanej maszyny. W kopalni Silesia spągowy-zębaty układ transportu został zastosowany po raz pierwszy, stanowiąc duże wyzwanie inżynierskie dla załogi. Zespół wyznaczony do realizacji zadania, nadzorowany przez inż. Grzegorza Musiolika, kierownika przewozu dołowego, oraz przodowych Rafała Kulkę i Marka Orła sprostał wszelkim trudnościom.

- W ekstremalnych warunkach transportu o końcowym sukcesie projektu decyduje wiele czynników. Dokładność w budowie trasy odgrywa pierwszoplanową rolę. Na nią składa się uzyskanie dopuszczalnego kąta nachylenia torowiska do 35 stopni oraz technologia kotwienia. Platforma transportowa o nośności 320kN, na której spoczywała montowana sekcja, została wyposażona w dwie przeciągarki hydrauliczne. Zostały one wykorzystane do zabezpieczenia sekcji obudowy zmechanizowanej przed zsunięciem się z platformy w trakcie transportu na upadzie, jak również do opuszczenia sekcji z platformy i ustawieniu jej w szeregu z pozostałymi sekcjami obudowy w ścianie. Dysponujemy rozwiązaniami technicznymi wspomagającymi operacje transportowe i zbrojeniowe na każdym etapie - zapewnia Witold Obszyński.

Dotychczas końcowy etap transportu sekcji obudowy zmechanizowanej w dowierzchniach ścianowych PG Silesia realizowany był przy pomocy ciągarek łańcuchowych, za pomocą różnego rodzaju układów przesuwnych, siłowników lub innych indywidualnych urządzeń hydraulicznych, po spągu, co w znacznym stopniu spowalniało postęp planowanych prac i wiązało się z koniecznością czyszczenia sekcji.

- Zastosowanie kolejki spągowej zębatej wyeliminowało dotychczasowe problemy, a przede wszystkim poprawiło bezpieczeństwo pracującej załogi. Wyciągarki zabudowane na platformie transportowej oraz prawidłowe mocowanie sekcji do platformy dało efekt w postaci stabilnego i regularnego transportu sekcji na każdym etapie prac - zwraca uwagę Damian Borgieł, kierownik Działu Górniczego w PG Silesia.

Warto podkreślić, że cykl zbrojeniowy (załadunek sekcji na kolejkę zębatą, transport sekcji w dowierzchni ścianowej, rozładunek i ustawienie sekcji w szeregu - przyp. red.) zmieścił się w 90 minutach, co w warunkach ekstremalnych upadów i dużych ciężarów jest wynikiem imponującym.

- Kopalnię czekają niebawem przezbrojenia dwóch kolejnych kompleksów ścianowych. Sądzę, że można być pewnym ich bezpiecznego i planowego wykonania - podsumowuje inżynier projektu z Becker-Warkop.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.