Petrobaltic: kulinarny protest załóg platform i statków

Platforma wiertnicza lotos pl

fot: lotos.pl

Potwierdzone zasoby Lotos Petrobaltic to 6,4 mln t ropy naftowej oraz 4,5 mld m3 gazu

fot: lotos.pl

Załogi dwóch platform: wiertniczej i eksploatacyjnej oraz dwóch holowników należących do firmy Lotos Petrobaltic SA odmówiły w niedzielę, 19 czerwca... przejęcia obiadu. Jest to forma protestu przeciwko planowanej restrukturyzacji floty firmy.

Jak poinformował PAP Zbigniew Moneta, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Petrobalticu, w proteście wzięli udział wszyscy zatrudnieni przez Lotos Petrobaltic pracownicy przebywający w niedzielę na platformie wiertniczej Petrobaltic, platformie eksploatacyjnej Baltic Beta i holownikach pełnomorskich „Bazalt” i „Granit”.
 

- W sumie przyjęcia obiadu odmówiło 97 osób – poinformował Moneta, dodając, że nie wie, jak długo potrwa protest. - O tym zdecydują sami pracownicy. Wieczorem, przy kolacji zobaczymy, ile osób będzie kontynuowało głodówkę - powiedział Moneta.
 

Odmowa przyjęcia posiłku była formą protestu przeciwko planowanej przez zarząd firmy restrukturyzacji należącej do niej floty. Moneta poinformował, że zarząd chce przekazać dwa swoje holowniki - „Bazalt” i „Granit”, podległej Lotosowi firmie mającej swoją siedzibę na Cyprze.
 

- Plany zakładają zwolnienie 50 marynarzy i rekomendowanie ich do zatrudnienia w nowej spółce na nowych kontraktach, na warunkach o wiele bardziej niekorzystnych niż dotychczasowe - powiedział PAP Moneta, dodając, że nowe kontrakty wiążą się z mniejszą o 50-60 procent płacą, pozbawiają też pracowników przywilejów takich, jak okazjonalne nagrody czy pakiety usług medycznych.
 

Rzecznik prasowy Grupy Lotos Marcin Zachowicz, potwierdził, że firma planuje restrukturyzację, w ramach której Lotos Petrobaltic chce przekazać dwa swoje statki - holowniki „Granit” i „Bazalt” zależnej od Lotosu cypryjskiej spółce Miliana Shipping Company Ltd. Zachowicz potwierdził także, że załogi obu statków miałyby zostać zatrudnione na innych niż dotychczas zasadach. Dodał, że podobna restrukturyzacja objęła już kilka innych statków należących do Petrobalticu, a planowane zmiany mają przynieść firmie wielomilionowe oszczędności.
 

Lotos Petrobaltic to spółka zależna Grupy Lotos. Firma posiada koncesje na poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatację złóż węglowodorów w polskiej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Petrobaltic dysponuje trzema platformami: wiertniczą Petrobaltic oraz eksploatacyjnymi Baltic Beta i PG-1. We flocie, jaką dysponuje spółka, są dwa holowniki pełnomorskie „Bazalt” i „Granit”, tankowiec, statek badawczy i dwa statki służące do dozoru.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółka węglowa podsumowała rok i ogłosiła kolejne projekty

W ubiegłym roku spółka węglowa OKD realizowała sprzedaż po cenach niższych niż w latach ubiegłych, co spowodowało, że średnia cena sprzedaży jednej tony węgla była niższa od kosztów wydobycia - przyznał zarząd.

To uratuje tysiące miejsc pracy? JSW dostała zielone światło na gigantyczne złoże Dębieńsko

Minister klimatu i środowiska udzielił Jastrzębskiej Spółce Węglowej koncesji na rozpoznawanie złoża węgla kamiennego i metanu z pokładów węgla Dębieńsko 1. – To strategiczny krok, który otwiera drogę do znaczącego zwiększenia zasobów węgla koksowego oraz wydłużenia perspektywy funkcjonowania kopalni Knurów-Szczygłowice – podkreślają przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.

Jak chronić polskie górnictwo przed cyberzagrożeniami? Jarosław Zagórowski wskazuje nową drogę

GIG zna specyfikę zakładów górniczych, systemów automatyki, infrastruktury podziemnej, monitoringu i procesów technologicznych. Wiemy, że w przemyśle bezpieczeństwo cyfrowe musi iść w parze z bezpieczeństwem technicznym oraz organizacyjnym - mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.