Peter Kukelcik: Przede wszystkim bezpieczeństwo pracy
fot: Kajetan Berezowski
- Cieszę się, że liczba wypadków w słowackich kopalniach spada. Obecnie współczynnik ten w przeliczeniu na 1 mln wydobytych ton węgla waha się w granicach od 0,86 do 0,89 proc. - powiedział Peter Kukelcik, prezes słowackiego Głównego Urzędu Górniczego
fot: Kajetan Berezowski
Rozmowa z Peterem Kukelcikiem , prezesem słowackiego Głównego Urzędu Górniczego.
Nie jest Pan częstym gościem w Polsce. Jaka jest wobec tego przyczyna wizyty w Lędzinach?
Postanowiłem skorzystać z zaproszenia złożonego przez kierownictwo Centrum Badań i Dozoru Górnictwa Podziemnego. Interesują mnie zwłaszcza badania, które spółka ta prowadzi na rzecz przemysłu górniczego, przy czym najistotniejszą kwestią jest dla mnie bezpieczeństwo pracy i ochrona zdrowia.
Domyślam się zatem, że to właśnie bezpieczeństwo jest jednym z priorytetów działalności Głównego Urzędu Górniczego na Słowacji.
Owszem. To bardzo ważna dziedzina. Jak wiadomo, w 2009 roku miała miejsce tragedia w kopalni Handlowa. Zginęło wówczas 20 górników. Postępowanie w tej sprawie wciąż trwa. Górnictwo słowackie wyciągnęło wnioski z katastrofy. Nasze organy nadzoru górniczego traktują sprawy przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy jako najważniejsze i w sposób konsekwentny je egzekwują. Tę dziedzinę górnictwa wciąż należy udoskonalać, wprowadzając nowoczesne technologie i metody pracy. W końcu jest to przemysł obarczony dużym ryzykiem wypadkowości. Cieszę się, że liczba wypadków w słowackich kopalniach spada. Obecnie współczynnik ten w przeliczeniu na 1 mln wydobytych ton węgla waha się w granicach od 0,86 do 0,89 proc.
Jak duże jest obecnie górnictwo słowackie?
Węgiel brunatny eksploatuje pięć kopalń. Ponadto nasz kraj ma spore zasoby surowców mineralnych, m.in. rud żelaza i metali nieżelaznych. Ogólnie w sektorze wydobywczym zatrudnienie kształtuje się na poziomie 13 tys. pracowników. Co się tyczy osób zatrudnionych w samym tylko sektorze węgla brunatnego, to jest ich około 6 tys. W sumie Główny Urząd Górniczy w obejmuje dozorem ponad 600 przedsiębiorstw, które ze względu na specyfikę swej działalności podlegają prawu górniczemu i geologicznemu.
Proszę ocenić obecną współpracę Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach ze słowackim Głównym Urzędem Górniczym.
To są głównie kontakty robocze. Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której brakowałoby wymiany informacji o aktualnych problemach górnictwa, sytuacji prawnej, metodach i sposobach działania w sytuacjach trudnych. Przynajmniej raz w roku wszyscy szefowie organów nadzoru górniczego krajów Europy spotykają się na wspólnej konferencji i tak będzie również w roku bieżącym. Jesienią czeka mnie kolejna wizyta w Polsce, ponieważ gospodarzem konferencji będzie właśnie wasz kraj.
Istnieją, Pańskim zdaniem, szanse na podjęcie bliższej współpracy z polskimi ośrodkami badawczymi, takimi jak Centrum Badań i Dozoru Górnictwa?
Poznaliśmy możliwości i zakres prac badawczych prowadzonych przez CBiDGP i certyfikaty, jakie posiada. Nie wykluczam, że w przyszłości – jeśli zajdzie taka potrzeba – wykorzystamy zaplecze firmy i wiedzę pracujących tu specjalistów dla naszych potrzeb. Być może działalnością Centrum bliżej zainteresują się również słowaccy przedsiębiorcy z branży górniczej.