Pendolino pojedzie, węglarki już nie?

1385649985 cmk plk

fot: PLK SA

Centralna Magistrala Kolejowa to część linii E65 z Gdyni do Zebrzydowic

fot: PLK SA

Węgiel może zdrożeć nawet o 30 proc., jeśli Polskie Linie Kolejowe zamkną dla ruchu towarowego Centralną Magistralę Kolejową. Zarządca narodowej sieci kolejowej ma obawy, że wagony z węglem nadwerężą tory, po których w grudniu br. pomkną z południa na północ pociągi osobowe typu Pendolino.

Przewoźnicy protestują. Kompania Węglowa już podejmuje działania, mające na celu uniknięcie skutków przyszłych utrudnień.

CMK (linia 4) jest jedną z najważniejszych linii kolejowych w Polsce. Liczy ponad 220 km długości i biegnie z Zawiercia, poprzez Opoczno, do Grodziska Mazowieckiego. Stanowi część międzynarodowego korytarza transportowego E 65. Linię wybudowano w latach 1971-1977. Z początku przemierzały ją tylko pociągi towarowe, głównie wiozące węgiel dla odbiorców z północy kraju i do portów. Kiedyś, w związku z awarią pod Częstochową, skierowano tą drogą ekspres Górnik relacji Gliwice-Warszawa. Ku zdumieniu pasażerów zamiast opóźnić się, dotarł do stacji końcowej dwie godziny przed planowanym przyjazdem. Obecnie wszystkie pociągi osobowe kategorii IC i EC korzystają z tej trasy.

W ostatnich latach CMK przeszła gruntowną modernizację, aby mogły po niej kursować nowoczesne składy Pendolino, przekraczające 200 km prędkości. Na tory wyjadą w grudniu br., wypierając z nich skutecznie składy towarowe. Powód? PLK ustaliła minimalną prędkość ruchu na 120 km/h. Dla rodzimych przewoźników towarowych jest to prędkość, której osiągnięcie pozostaje jak na razie w sferze marzeń z uwagi na możliwości techniczne taboru.

Jazda nocą
Zdaniem Jacka Prześlugi, prezesa Fundacji Pro Kolej, problem można by rozwiązać w prosty sposób, tak jak robi się to w Austrii czy Niemczech, a więc zwiększyć częstotliwość ruchu towarowego na głównych szlakach kolejowych nocą.

Jacek Bieczek, prezes zarządu CTL Logistics, zwraca uwagę na fakt, że w całej Europie buduje się linie, na których odbywa się ruch mieszany.

- Precedens ustanowienia przepisu mówiącego, że po linii CMK nie będą mogły jeździć pociągi z prędkością niższą niż 120 km/h, eliminuje w całości ruch towarowy. Z punktu widzenia firm mających w swojej ofercie transport towarów jest to nie do przyjęcia - podkreśla Bieczek.

Zaniepokojony zapowiedziami PLK jest także największy polski przewoźnik towarowy PKP Cargo.

PLK ma jednak swoje racje, tłumacząc je troską o właściwy stan techniczny torowisk, które z pietyzmem układano latami pod wymagające Pendolino.

- Odpowiednie przygotowanie torów na liniach ustalonych do takich prędkości sprawia, że pociągi jadące wolniej niż 120 km/h powodują nadmierne zużywanie infrastruktury. W ub.r. linią nr 4 jeździły średnio dwa pociągi towarowe w tygodniu. Decyzja związana jest ze zmianą organizacji przejazdu pociągów i nie będzie miała wpływu na finanse PKP PLK - informuje Jacek Karniewski z Zespołu Prasowego PKP PLK.

Zostaną trasy okrężne
Jacek Prześluga przyznaje, że stawki za korzystanie z CMK do niskich nie należą, a przewoźnicy mają na razie możliwość wybrania szlaków równoległych, jednak te z początkiem 2015 r. pójdą do remontu i zostaną tylko trasy okrężne.

- W efekcie węgiel będzie docierał do odbiorców później i jeszcze drożej, bo trzeba będzie nadrabiać dziesiątki kilometrów - tłumaczy Prześluga.

Przedsiębiorstwa spedycyjne obawiają się, że według najgorszego scenariusza z Katowic do Świnoujścia trzeba będzie pojechać przez Wrocław, Łódź, Olsztyn. To czyste szaleństwo. Mała przepustowość tras okrężnych i ograniczenia szybkości do 25 km/h zupełnie zdezorganizują transport towarowy w kraju, a węgiel zdrożeje - jak policzyli przewoźnicy - o ok. 30 proc.

Efekty takiego stanu rzeczy będą opłakane. Stracą wszyscy: producenci surowca, jego odbiorcy i przewoźnicy, a w rezultacie całe społeczeństwo. Wyższe ceny węgla spowodują podwyżki cen energii i ciepła, a kontrahenci zostaną zmuszeni do częstszego korzystania z transportu drogowego wbrew unijnej polityce ograniczania emisji CO2.

Mając na uwadze interes swych kontrahentów, Kompania Węglowa z wyprzedzeniem podejmuje działania, mające na celu uniknięcie skutków przyszłych utrudnień i zapewnienie odbiorcom regularnych dostaw surowca przez cały rok.

- Będziemy działać zdecydowanie i w porozumieniu z przewoźnikami węgla - zapowiada Zbigniew Madej, rzecznik prasowy KW.

Spółka PKP Cargo, która w ub. r. przewiozła 20,5 mln t węgla wydobytego przez największego producenta tego surowca w Europie, już zwróciła się do jego zarządu z propozycją wspólnego przeanalizowania sytuacji. Sprawą będzie musiało zająć się Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Trzy dni rozmów o przyszłości górnictwa, energetyki i technologii

W Katowicach odbyło się Future Mining Forum & Expo 2026. Poruszono szereg tematów istotnych dla górnictwa i innych kluczowych surowców. 

1758481538 katowickiwegiel

Pracownicy Katowickiego Węgla otrzymali zaległe wynagrodzenia

Zaległe wynagrodzenia wobec byłych pracowników Katowickiego Węgla zostały wypłacone. Wykonane przelewy zamykają jeden z najważniejszych i najbardziej wrażliwych społecznie elementów porządkowania sytuacji spółki. Rozwiązanie problemu wymagało ponadstandardowych rozwiązań i ścisłej współpracy Holdingu KW, Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz samorządu województwa śląskiego.