PE: Polska przegra w sprawie CO2?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

16 kwietnia Parlament Europejski odrzucił propozycję zawieszenia aukcji części pozwoleń na emisję CO2, jednak KE nie wycofała swojej propozycji i wróciła ona do komisji PE ds. środowiska.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Chadeccy europosłowie komisji PE ds. środowiska niespodziewanie zmienili zdanie i podczas środowego głosowania najpewniej przejdzie opóźnienie aukcji części pozwoleń na emisję CO2, czemu ostro sprzeciwia się Polska - wynika z informacji PAP.

Europosłowie komisji Parlamentu Europejskiego do spraw środowiska ponownie głosują w środę po południu nad zeszłoroczną propozycją Komisji Europejskiej opóźnienia aukcji części pozwoleń na emisję CO2. W zamyśle KE, ma to podnieść ich niską obecnie cenę i zmobilizować firmy do zielonych inwestycji. Polska uważa, że to szkodliwa ingerencja w rynek CO2.

- Myślę, że w czasie głosowania przegramy - powiedziała przed głosowaniem PAP eurodeputowana komisji PE ds. energii Lena Kolarska-Bobińska. Dodała, że chadeccy eurodeputowani jej komisji oraz komisji PE ds. środowiska utworzyli nieformalną grupę na rzecz uzgodnienia stanowiska ws. opóźnienia aukcji CO2, czyli tzw. backloadingu. - Koledzy z komisji środowiska, bez porozumienia z nami, całkowicie zmienili stanowisko - ubolewała Kolarska-Bobińska.

Co więcej, do propozycji KE wprowadzono kompromisowe poprawki, które - jak powiedziały PAP źródła UE - mogą być jeszcze gorsze dla Polski niż oryginalna propozycja.

Jedna z tych poprawek to przekierowanie 600 mln z 900 mln "opóźnionych" pozwoleń do specjalnego funduszu, który miałby być zarządzany przez KE. Oznaczałoby to, że państwa UE uzyskałyby bezpośrednio dochody jedynie z 300 mln pozwoleń na emisję CO2, których aukcja byłaby przesunięta na okres po 2015 r. Taką propozycję - zdaniem Kolarskiej-Bobińskiej - może przegłosować cały PE w lipcu, ale prawdopodobnie odrzucą ją rządy.

Druga bardzo groźna poprawka, według źródła UE, to poddanie przeglądowi listy sektorów zagrożonych przeniesieniem działalności poza UE na skutek nowych unijnych restrykcji. Gdyby z listy tej zniknął przemysł ciężki, darmowych pozwoleń na emisję CO2 mogłyby nie otrzymać polskie przedsiębiorstwo - wskazało źródło w rozmowie z PAP.

16 kwietnia Parlament Europejski odrzucił propozycję zawieszenia aukcji części pozwoleń na emisję CO2, jednak KE nie wycofała swojej propozycji i wróciła ona do komisji PE ds. środowiska. Po uzgodnieniu stanowiska przez komisję PE w środę, głosowanie plenarne w tej sprawie możliwe jest w pierwszym tygodniu lipca.

- Stanowisko Polski, jeśli chodzi o tę administracyjną interwencję w rynek uprawnień się nie zmieniło, jesteśmy oczywiście przeciwni tej propozycji. Jestem trochę zdziwiony, że Parlament (Europejski) znowu wraca do decyzji, którą już raz podjął - mówił na początku czerwca dziennikarzom w Brukseli minister środowiska Marcin Korolec.

Jego zdaniem nie ma szans na to, by propozycja opóźnienia aukcji części pozwoleń na emisję CO2 weszła w życie w tym roku, ponieważ w jej sprawie odpowiednie decyzje muszą też podjąć ministrowie środowiska. Gdyby miałoby to nastąpić w przyszłym roku, to KE - zdaniem Korolca - powinna wykonać kolejne studium wpływu nowych przepisów. Ponadto, zdaniem ministra KE wybrała bardzo zły moment na przyjęcie przepisów.

KE zaproponowała w ubiegłym roku zawieszenie aukcji 900 mln pozwoleń na emisję CO2 w latach 2013-2015 (tzw. backloading). O tyle samo miałaby być zwiększona liczba pozwoleń w kolejnych latach do 2020 r. KE nie wykluczała jednak dalszych propozycji, polegających na trwałym usunięciu tych pozwoleń z unijnego rynku handlu emisjami CO2 (ETS).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.