Pawlak: Spółki są odpowiedzialne za inwestycje w górnictwie
Wicepremier odpowiadał na pytania Izabeli Kloc i Grzegorza Tobiszowskiego z PiS w sprawie braku decyzji w sektorze górnictwa i działań zapewniających środki finansowe na inwestycje początkowe w kopalniach węgla kamiennego.
- Czasy socjalistyczne skończyły się, to nie rząd, a spółki i ich zarządy, zajmują się inwestycjami - mówił Pawlak. Zaznaczył, że spółki te realizują inwestycje i co miesiąc wydają 50 mln zł.
Polska przeprowadziła przed Komisją Europejską postępowanie o udzielenie pomocy dla inwestycji początkowych w latach 2009-10. Prowadzimy negocjacje, by ta pomoc mogła być udzielana do 2015 roku - podał Pawlak.
Podkreślił, że większość środków na te inwestycje pochodzi z funduszy własnych spółek. Budżet może dofinansować powstawanie infrastruktury kopalń do 30 proc. wartości inwestycji - zaznaczył wicepremier.
- Spółki zaproponowały kilkanaście zadań w 20 kopalniach węgla kamiennego finansowanych z budżetu na kwotę 850 mln zł. Zaplanowaliśmy w planach do budżetu na 2009 r. 400 mln zł, a pozostałe środki wejdą do budżetu na 2010 rok - wyliczył.
Łącznie nakłady na te inwestycje wyniosą 2 mld 800 mln zł - dodał.
Pytany o plany resortu gospodarki związane z przekształceniami kapitałowymi podał, że do grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej trafi koksownia Zabrze. - Jest ona fizycznie blisko jastrzębskiej spółki i nie ma wątpliwości, że może wejść do jej struktury - powiedział Pawlak.
W przypadku innej koksowni, która miałaby trafić do Jastrzębskiej Spółki Węglowej - wałbrzyskiej Victorii nadal toczą się dyskusje - podał wicepremier. Przypomniał, że w tym przypadku zakład jest oddalony od siedziby spółki w Jastrzębiu Zdroju, co nie sprzyja jego włączeniu w struktury spółki.
Pytany o sprzedaż kopalni Silesia przez Kompanię Weglową poinformował, że parę dni temu do resortu wpłynął wniosek od potencjalnego inwestora - szkockiej Gibson Group, by przedłużyć o 3 miesiące - do 30 września negocjacje w sprawie zakupu polskiej kopalni.
Pawlak podał, że Gibson Group we wniosku wyjaśnia, iż jeszcze nie udało jej się uzyskać zgody na zakup polskiego przedsiębiorstwa od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Zapewnił, że do końca czerwca, po uzyskaniu przez resort informacji od Kompanii Węglowej, decyzja w sprawie tego wniosku zostanie podjęta. Przypomniał jednak, że na wniosek tego inwestora już wcześniej przesunięto termin złożenia gwarancji bankowych zabezpieczających sprzedaż.
- Fakty wyraźnie wskazują na kłopoty inwestora z zabezpieczeniem finansowym i organizacyjnym tego przedsięwzięcia. W związku z tym pojawiają się wątpliwości o możliwość skutecznego zagospodarowania tej kopalni, jeśli zostałaby mu ona sprzedana - powiedział.
Zgodnie z warunkami przetargu, Gibson Group ma zapłacić za Silesię 250 mln zł razem z podatkiem VAT. Łączna wielkość jej inwestycji w kopalni miałaby wynieść 1 mld zł.