Pawlak: Decyzja KE bez wpływu na poziom polskiego długu publicznego

Pawlak2 BAR

fot: Bartłomiej Szopa

Wicepremier Pawlak przypomniał podczas spotkania m.in. o tym, że do sierpnia 2010 r. zarówno polski eksport do Chin, jak i import z Chin wzrosły o blisko 30 proc

fot: Bartłomiej Szopa

Piątkowe porozumienie z Komisją Europejską nie będzie miało wpływu na poziom polskiego długu publicznego ani decyzje dotyczące zmian związanych z OFE - powiedział w niedzielę wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Premier Donald Tusk uzgodnił w piątek z szefem Komisji Europejskiej Manuelem Barroso, że koszty reformy emerytalnej nie będą wliczane do długu i deficytu publicznego. Wiceminister finansów Ludwik Kotecki potwierdził, że KE określi mechanizm odliczania kosztów reformy najpóźniej w kwietniu 2011 r.

Zdaniem Pawlaka porozumienie z KE nie będzie miało wpływu na poziom polskiego długu, ani decyzje dotyczące zmian związanych z OFE. - To ma wpływ na europejskie klasyfikacje i spojrzenie na poziom deficytu. Ale nie zmienia to faktu, że ryzyko związane z przekroczeniem poziomu 55 proc. długu do PKB istnieje. To jest realna groźba, która musi być rozwiązana tu nad Wisłą, a nie w Brukseli - powiedział Pawlak po konferencji z okazji 65-tej rocznicy utworzenia Naczelnej Organizacji Technicznej. Pawlak zaznaczył, że tak, czy inaczej odsetki od polskiego długu trzeba będzie płacić.

Wicepremier powiedział, że jest zwolennikiem zawieszenia przekazywania składek do OFE. - Najprostsze byłoby przepisanie składek na rachunki indywidualne na kontach w ZUS i niedokonywanie transferu przez np. dwa lata. To by rozwiązywało najprościej problem, bez żadnego komplikowania sprawy. Emerytury byłyby na odpowiednim poziomie, bez zmian, a znakomicie pozwoliłoby to złapać równowagę w budżecie krajowym - uważa wicepremier.

Jego zdaniem na razie jest za wcześnie, by oceniać pomysł ugrupowania Polska Jest Najważniejsza, zgodnie z którym część składek OFE lokowana by była w Krajowym Funduszu Kapitałowym. Według Pawła Poncyliusza z PJN zwiększyłoby to nowym firmom dostęp do funduszy.

- Dziś bardzo ważne jest, aby nad tą całą sytuacją przeprowadzić bardzo poważną dyskusję. To nie sprawa na doraźne komentarze. Bardzo ważne jest całościowe spojrzenie na nią - powiedział Waldemar Pawlak.

Podczas swojego wystąpienia w czasie uroczystości związanych z 65-leciem NOT wicepremier powiedział, że dylemat polega na tym, czy ważniejsze są transfery do OFE, czy też utrzymanie stabilności finansów państwa.

- To, niezależnie od decyzji Komisji Europejskiej, stoi przed nami (...). Można zaprzestać na dwa lata transferu, przypisując te wszystkie przekazy na kontach w ZUS-ie, a w tym czasie kraj może złapać oddech. To jest jeden z pomysłów. Drugi jest taki, że niezależnie od tego, jak źle jest w kraju, jak ciężko jest zadłużenie odczuwalne, transfery do OFE muszą być realizowane - mówił wicepremier.

Wyraził poparcie dla idei prywatyzacji pracowniczo-menadżerskiej. Według niego dobrym przykładem takiego przekształcenia mogłaby być Polska Żegluga Morska. - Właśnie tam można dać dobry przykład prywatyzacji pracowniczo-menadżerskiej, aby ci ludzie, którzy przez kilkadziesiąt lat utrzymywali tę firmę w dobrym stanie mogli nią dalej zarządzać, jako gospodarze. To się da zrobić, jeżeli będzie tylko wola polityczna - powiedział.

Zdaniem Pawlaka fakt, że Polska przeszła przez ostatni kryzys lepiej niż inne kraje, jest wielką zasługą środowiska inżynierskiego i wielu projektów, które w Polsce zostały zrealizowane. Wicepremier zaznaczył, że NOT mógłby być instytucją, która może wdrażać wiele drobnych projektów dla małych i mikroprzedsiębiorstw znacznie lepiej, niż administracja.

Wicepremier podkreślił rolę NOT w budowaniu świadomości znaczenia techniki i środowiska inżynierskiego. Przyznał, że 30 lat temu brał udział w olimpiadzie technicznej organizowanej przez NOT. - Dla wielu ludzi olimpiada była impulsem, by śmiało iść w życie. Pozwalała złapać wiatr w żagle, nabrać pewności siebie - wspominał Pawlak.

NOT jest federacją 39 stowarzyszeń naukowo-technicznych. Ma 109 tys. członków zrzeszonych w 51 oddziałach. Wydaje 38 czasopism naukowo-technicznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błędem było odejście od dotowania górnictwa

Jak nie dopuścić do upadku spółek węglowych i czy podwyższać ceny węgla energetycznego. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 19 września 1996 r.

Raport: Kryzys w Cieśninie Ormuz wstrząsa rynkiem energii

Blokada kluczowych szlaków na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy i gazu, uderzając w domowe budżety oraz przemysł - zauważyli analitycy Allianz Trade. Jak dodali, choć rynek ropy ma szansę na stabilizację i spadki cen w IV kwartale 2026.r, to ceny gazu w Europie pozostaną pod presją.

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.