Pawlak: Będzie raport ws. energetyki jądrowej
fot: ARC
Pawlak poinformował dziennikarzy o rekordowym zużyciu gazu
fot: ARC
Ministerstwo Gospodarki po wydarzeniach w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima i niemieckiej decyzji o wyłączeniu energetyki jądrowej od 2022 r. przygotowuje raport w sprawie energetyki atomowej - powiedział dziennikarzom wicepremier Waldemar Pawlak.
- Po wydarzeniach w Fukushimie, po decyzji rządu niemieckiego o wyłączeniu elektrowni atomowych do 2022 r. przygotowujemy w MG specjalny raport, który będzie oceniał sytuację energetyczną w naszym regionie - w Europie - i na świecie - poinformował Pawlak. - Raport ma uwzględnić te zjawiska i te procesy, które nastąpiły, bo dyskusja o energetyce nuklearnej wymaga ponownej refleksji.
Pytany w środę na konferencji prasowej w Sejmie, czy w Polsce powinno się odbyć referendum w sprawie energetyki jądrowej Pawlak powiedział, że „na dzisiaj zapewne nie ma powodu, abyśmy tak pospiesznie przygotowywali referendum”.
W środę 16 czerwca projekt uchwały o przeprowadzeniu ogólnokrajowego referendum w sprawie wykorzystania energii atomowej w Polsce złożyło SLD. Sojusz chce zapytać Polaków: „Czy wyraża Pani/Pan zgodę na zbudowanie elektrowni atomowej w Polsce”.
- Na pewno potrzebna jest poważna dyskusja o energetyce atomowej, bo być może zainwestowanie 100 mld zł w inne przedsięwzięcia - w szeroko rozumiane odnawialne źródła energii, może dać podobne, albo lepsze efekty - mówił wicepremier. - Dlatego warto wziąć pod uwagę te decyzje, które ostatnio zapadły i doświadczenia, które ostatnio się pojawiły. - Nie można lekceważyć sytuacji, która jest bardzo wymowna - Japonia słynąca z bezpiecznych i solidnych rozwiązań nie może poradzić sobie z elektrownią Fukushima.
Wicepremier i minister gospodarki uważa, że powinno to zmobilizować nas, by ponownie się zastanowić nad energetyką jądrową. Podkreślił, że energetyka nuklearna nie powoduje pełnego uniezależnienia energetycznego państwa.
- Dostawca reaktora życzy sobie, żeby od niego kupować paliwo i od niego zaopatrywać się we wszystkie komponenty - podkreślał Pawlak.
Zaznaczył jednak, że nie można tracić wiary w społeczeństwo.
- Po to przywracaliśmy demokrację, żeby społeczeństwo od czasu do czasu w ważnych sprawach miało okazję zabrać głos. Nie można traktować tego w ten sposób, że społeczeństwo jest pozbawione możliwości wyrażania w takich sprawach opinii.
Przypomniał, że nasz system referendalny jest dość skomplikowany, bo „opinie wyrażone w referendum mają charakter bardziej kierunkowy, do tego, by były rozstrzygające potrzebna jest odpowiednia frekwencja”.
Premier Donald Tusk w listopadzie 2008 r. zapowiedział wybudowanie w Polsce dwóch elektrowni jądrowych o mocy 3000 MW każda. Pierwszy blok miałby ruszyć w 2020 r. Inwestorem ma być Polska Grupa Energetyczna, która planuje, że w obu siłowniach wykorzystano by taką samą technologię. Koszty budowy tych elektrowni oraz towarzyszących im inwestycji w rynek energii rząd szacuje na 100 mld zł.
W połowie 2011 r. ma zostać oficjalnie rozpisany przetarg na dostawcę technologii do pierwszej elektrowni. Przetarg ma zostać rozstrzygnięty do końca 2013 r. Zgodnie z planami, budowa miałaby ruszyć z początkiem 2016 r.
Zgodnie z Konstytucją, w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe. Referendum takie ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, lub prezydent za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.