Patrzymy i wypracowujemy standardy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Cały świat wytwarza dziś ogromne ilości informacji, podobnie jak maszyny i urządzenia w kopalni - zwraca uwagę Tomasz Cichy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Dzięki innowacyjnym technologiom staramy się zmieniać pewne procesy zarówno biznesowe, jak i organizacyjne - tłumaczy w rozmoawie z Trybuną Górnizą TOMASZ CICHY, kierownik Zespołu Zaawansowanej Analityki Danych Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Zagadnienie komunikacji i wymiany danych w górnictwie to temat niezwykle istotny. Poświęcono mu nawet całą jedną sesję tematyczną podczas niedawnego International Mining Forum 2019. Dlaczego jest to tak ważna tematyka?
Cały świat wytwarza dziś ogromne ilości informacji, podobnie jak maszyny i urządzenia w kopalni. Do niedawna jeszcze dane te nie były w odpowiedni sposób wykorzystywane i dlatego my, jako Jastrzębska Spółka Węglowa, zdecydowaliśmy wdrożyć tzw. centralny serwer danych technologicznych, o którym była mowa m.in. podczas wspomnianej sesji na tegorocznej konferencji IMF.

Czy jest to element tzw. CZAD-u (Centrum Zaawansowanej Analityki Danych), który działa w JSW?
To jest narzędzie, a CZAD to podmiot stworzony przez obecny zarząd JSW i tak jak powiedziałem, był to krok w stronę cyfrowej transformacji JSW. CZAD jest elementem kompleksowego planu zwiększenia efektywności zarządzania produkcją oraz standaryzacji szeroko pojętego obszaru automatyki i systemów informatycznych wspierających procesy produkcji. Dzięki innowacyjnym technologiom staramy się zmieniać pewne procesy zarówno biznesowe, jak i organizacyjne. Jedną z inicjatyw było właśnie to, by nadrobić „dług technologiczny”, który do tej pory gdzieś tam za nami się wlókł. Dlatego dążymy do tego, aby wszystkie maszyny uczestniczące w procesie wydobycia węgla i nie tylko, włączyć w jeden centralny system, czyli właśnie centralny serwer danych technologicznych, który pozwoli nam nie tylko obserwować procesy technologiczne związane z produkcją, ale dzięki analizie i korelacji danych w odpowiedni sposób efektywnie zarządzać naszym parkiem maszynowym, co docelowo powinno przełożyć się na poprawę jakości produkcji oraz bezpieczeństwo pracy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

Ten system już funkcjonuje?
System jest wdrożony praktycznie od sierpnia zeszłego roku i na bieżąco są do niego podłączane nowe źródła danych pochodzące z różnych systemów, które żyły dotychczas jako samodzielne „wyspy” na poszczególnych zakładach. Dzięki temu wszystkie lokalne systemy monitoringu zostaną zintegrowane w jednym nadrzędnym systemie danych technologicznych, który dodatkowo powiązany jest z systemami biznesowymi. Cały system monitoringu zostanie zrealizowany z uwzględnieniem jednolitej spójnej architektury przy zastosowaniu światowych standardów.

Takie rozwiązania dają efekt ekonomiczny, ale pewnie też wpływają na bezpieczeństwo pracy?
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to bardzo ważnym aspektem jest uczestnictwo CZAD-u w wypracowywaniu rekomendacji związanych z bezpieczeństwem załóg górniczych, mających na celu, wybór nowoczesnych rozwiązań dla istotnej poprawy standardów łączności, identyfikacji oraz monitoringu pracowników przebywających pod ziemią. Jest to jedna z rekomendacji po zdarzeniu sprzed roku na KWK Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, które ówczesny zarząd sukcesywnie realizuje. Na chwilę obecną przeprowadzono testy ruchowe wybranych systemów identyfikacji oraz monitoringu pracowników przebywających pod ziemią, zakupiono i dostarczono na wszystkie kopalnie JSW 240 km kabla promieniującego oraz osprzęt cyfrowego systemu łączności bezprzewodowej, który sukcesywnie jest rozbudowywany przez oddziały automatyki na poszczególnych kopalniach. Aktualnie JSW podsumowała prace powołanego przez zarząd specjalnego zespołu, którego zadaniem był wybór rozwiązań mających już niebawem istotnie poprawić standard łączności, identyfikacji oraz monitoringu pracowników przebywających pod ziemią w kopalniach JSW. Spotkanie to miało charakter szerokich konsultacji branżowych. W dyskusji poza zespołem JSW udział wzięli specjaliści z Wyższego Urzędu Górniczego, Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, KGHM, PGG, LW Bogdanka SA, Tauron Wydobycie, AGH, Politechniki Śląskiej i GIG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski