Państwo zachowa kontrolę nad wydobyciem gazu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Piotr Woźniak zapowiedział, że co dwa lata będą publikowane raporty o zasobach gazu i ropy z łupków...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rząd stoi przed wyborem modelu eksploatacji gazu łupkowego; dobry model to taki, który gwarantuje kontrolę państwa nad wydobyciem - uważa Piotr Woźniak - główny geolog kraju, wiceminister środowiska.

- Jesteśmy przed wyborem dobrego modelu. Dobry model to taki, który obowiązuje w trzech krajach europejskich; w tych trzech, które naprawdę na dużą skalę wydobywają ropę i gaz: w Danii, Holandii i Norwegii. Tam obowiązuje model partycypacyjny; państwo jest obecne na każdej koncesji z udziałami, na każdej literalnie i jest pełnoprawnym koncesjonariuszem - mówił, we wtorek 10 lipca, Woźniak w radiu Tok FM.

Wiceminister środowiska wyjaśniał, że w krajach tych normą jest wysoki procent udziału państwowych spółek w koncesjach. Argumentował też, że partycypacja państwa w koncesji wydobywczej zapewnia "racjonalne gospodarowanie złożem" i gwarantuje, że "nic nie zostanie zmarnowane ani opóźnione, czy przyspieszone w sposób, który urąga zasadom geologii i wiertnictwa".

W ten sposób Woźniak odniósł się do informacji "Dziennika Gazety Prawnej", który dotarł do szczegółów projektu ustawy o wydobywaniu i opodatkowaniu węglowodorów, przygotowywanej przez rząd. Według "DGP" regulacja wprowadzi niespotykane dotąd w Polsce rozwiązanie - obowiązek dzielenia się z państwem udziałami w koncesjach. Skarb Państwa ma być znaczącym uczestnikiem wszystkich licencji - ma mieć do 40 proc. udziałów w każdej z nich. Projekt zakłada też wprowadzenie podatku od wydobycia, który - według gazety - może wynieść 40 proc.

Wiceminister środowiska przekonywał, że "kiedy państwo partycypuje w koncesji ma bezpośredni dostęp do wszystkich informacji, wszystkich zamierzeń i planów spółek na koncesjach wydobywczych i bierze w nich udział".

- Wtedy stopień kontroli jest niesłychanie wysoki; (...) jest też podział ryzyk i jest, bardzo pożyteczne zresztą, współdecydowanie - tłumaczył Woźniak.

Dodał, że ze względu na wysokie ryzyko finansowe wierceń pożądana jest współpraca kilku firm w ramach jednej koncesji.

- Kilka firm optuje za dzieleniem koncesji, jednak w obecnym prawie polskim oczywiście podział koncesji jest niemożliwy - powiedział wiceminister. Zaznaczył jednak, że współpraca przy eksploatacji złóż nie jest wykluczona. - Firmy mogą np. związać spółkę i wtedy spółka jest koncesjonariuszem, a one udziałowcami - wyjaśnił.

Na początku czerwca Ministerstwo Środowiska poinformowało, że do końca bieżącego roku rozpocznie się 41 odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego. W rozpoznaniu zasobów tego surowca zaangażuje się pięć polskich firm: PGNiG, KGHM, PGE, Tauron i Enea, które podpisały umowę o współpracy. Z poszukiwania gazu z łupków w Polsce wycofuje się natomiast ExxonMobil. Największy amerykański koncern paliwowy uznał, że zasoby surowca są niewystarczające, by jego wydobycie było opłacalne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.