Już w południe władze Rosji zawiesiły obroty na giełdzie MICEX, na której handluje się akcjami wycenianymi w rublach, a potem o godzinę skrócono sesję na parkiecie RTS, gdzie akcje są wyceniane w dolarach. Obie moskiewskie giełdy zjechały wczoraj o 14 proc. i władze zapowiedziały, że handel akcjami zostanie na nich wznowiony dopiero we wtorek.
Indeks RTS spadł wczoraj do poziomu z października 1997 r., kiedy zaczął się krach na rosyjskiej giełdzie.
Giełdy w Moskwie zjechały, bo gwałtownie tanieje ropa naftowa. Cena eksportowej ropy Urals - głównego źródła dochodów Rosji - spadła wczoraj w południe poniżej psychologicznego progu 60 dol. za baryłkę. Zdaniem rosyjskich nafciarzy przy takiej cenie dochody z eksportu nie starczają na pokrycie kosztów wydobycia surowca i podatki. Nic dziwnego, że kurs akcji Gazpromu na RTS spadł wczoraj o 21 proc., a kursy akcji Rosnieft i Łukoil - największych rosyjskich kompanii naftowych - obniżyły się prawie o jedną piątą.
Wczoraj pikowały także kursy akcji banków, a agencja ratingowa Standard and Poor\'s obniżyła do negatywnej perspektywę finansową dla Rosji. Do rekordowego poziomu podskoczyły też w czwartek koszty ubezpieczenia rosyjskiego długu od ryzyka niewypłacalności. Jednocześnie Rosja wydaje coraz więcej ze swoich rezerw walutowych na ratowanie finansów. Od początku miesiąca rosyjskie rezerwy waluty topnieją w tempie ok. 15 mld dol. na tydzień, w dużej mierze z powodu interwencji Banku Centralnego, który rzucając waluty na rynek, próbuje obronić kurs rubla. Tylko wczoraj - jak szacują rosyjscy maklerzy - wydał na interwencje do 2 mld dol. Mimo to kurs rubla wobec dolara spadł do poziomu najniższego od dwóch lat.
Cios w reputację Rosji zadały też USA, które objęły sankcjami handlowymi koncern Rosoboroneksport, rosyjskiego monopolistę w eksporcie broni. Rosyjska firma trafiła na czarną listę, bo zdaniem Waszyngtonu była zaangażowana w transfer technologii zbrojeniowych do Iranu. W ub.r. Rosja zarobiła na eksporcie broni ok. 8 mld dol. i mimo kryzysu na świecie nie narzeka na spadek zamówień na swoje uzbrojenie.
JSW Koks podlicza trzy dekady certyfikowanych standardów zarządzania
W 2026 roku przypada 30-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Jakością w JSW Koks oraz 15-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Energią. Wieloletnie utrzymywanie certyfikowanych systemów zarządzania oraz ich regularna recertyfikacja potwierdzają zgodność funkcjonowania spółki z międzynarodowymi normami oraz zachowanie najwyższych standardów zarządzania - podkreśla JSW Koks.